Somalia: Niszczyciele czekają, aż piraci się wystrzelają

afryka.org Bez kategorii Somalia: Niszczyciele czekają, aż piraci się wystrzelają

Somalijscy piraci pokłócili się między sobą, co zrobić z załogą porwanego transportowca "Faina". Utarczka skończyła się strzelaniną i śmiercią piratów. Ofiar mogło być znacznie więcej, bo na pokładzie statku są 33 czołgi. Strzelaninie spokojnie przyglądali się marynarze z rosyjskich i amerykańskich okrętów, które otoczyły porwany statek.

 

"Radykałowie na pokładzie nie chcą nikogo słuchać" – opowiada Andrew Mwangura ze Wschodnioafrykańskiego Programu Pomocy Żeglarzom w Mombasie Mwangura. "Umiarkowani chcą się wycofać. Amerykanie są blisko, więc wszyscy działają w stresie. Wybuchła strzelanina i trzech piratów nie żyje" – dodaje.

W rękach porywaczy, których jest około 50, nadal pozostaje 20 osób, głównie Ukraińców. Jest już pierwsza ofiara somalijskich piratów. Jeden z członków załogi zmarł bowiem na atak serca.

"Fainę" okrążają wojskowe okręty. W poniedziałek blokowały ją trzy jednostki: amerykański niszczyciel USS Howard, rosyjska fregata "Nieustraszony" oraz statek, którego nazwy nie podano. Nie wkraczają jednak do akcji ze względu na obawy o życie zakładników, a także z powodu niecodziennego ładunku na pokładzie transportowca. Oprócz czołgów "Faina" przewozi najprawdopodobniej duże ilości silnie trujących substancji.

Ukraińcy transportowali bowiem 33 czołgi T-72. Oficjalnie były przeznaczone dla kenijskiej armii. Tak oświadczyli zarówno Ukraińcy, jak i Kenijczycy. Ale Waszyngton szybko oskarżył obie strony o kłamstwo. Według Białego Domu czołgi płynęły do Sudanu i miały trafić do terrorystów na południu kraju. Zaprzeczyli temu prawie wszyscy, łącznie z sudańskim rządem.

Słowa Waszyngtonu potwierdzili jedynie… piraci. Oświadczyli, że 20 milionów dolarów okupu, które zażądali za członków załogi, jest tak naprawdę karą dla eksportera broni. Transport czołgów do Sudanu łamie bowiem embargo ONZ". 20 milionów jest więc karą za "nielegalny transport broni".

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu