„Siddhartha” z Dakaru

afryka.org Kultura Sztuka „Siddhartha” z Dakaru

W czerwcu 2008 roku, w Dakarze, odbyła się premiera niezwykłego przedstawienia. Niezwykły jest nie tylko pomysł przeniesienia „Siddhartha”, powieści-eseju Hermmana Hesse’go na scenę, ale także fakt, że inicjatorką i autorką tego przedstawienia jest Polka, Marta Szepietowska*.

Proces powstawania spektaklu miał źródło w osobistych poszukiwaniach Szepietowskiej w dziedzinie plastyki, teatru, tańca i muzyki oraz w spotkaniu z tańcem afrykańskim. „Siddhartha” Hesse’go stanowi trzon, na ktorym zbudowała swoje laboratorium „Poszukiwanie prawdy staje się w tańcu bardziej istotne niż poszukiwanie pięknego ruchu;
wydobycie z “rzeki podziemnej” – wewnętrznego monologu – Esencji” – mówi autorka spektaklu. – „Jest to dążenie do impulsu, przeciwne estetyzacji, dążenie do źródła ruchu oraz jednocześnie bardzo silna i bezpośrednia inspiracja rytmiką afrykańską.”

„Hesse zachęca nas do introspekcji, która przekracza wszelkie dogmaty i wierzenia” – kontynuuje Szepietowska. – „Kondycja Człowieka dziś wymaga takiego wglądu, aby ludzkość pojęła właściwy sens Miłosierdzia.” 

Główny bohater, Siddhartha jest lub może być każdym z nas. To Podróżnik przemierzający świat w nieustającym procesie samopoznania. Etapy wędrówki wyznaczają stopnie wewnętrznego dojrzewania. Poprzez momenty Przełomowe życia, spotkania, pożegnania, miłość i śmierć.

Siddhartha, wychowany w aurze głębokiej duchowości i wielkiego szacunku opuszcza dom rodzinny, i wraz ze swoim przyjacielem wyruszają na Spotkanie Świata z całym jego apanażem. Najpierw Siddhartha próbuje zaspokoić umysł szeroki, głodny Boga poprzez rozmaite praktyki duchowe. W swej wędrówce spotyka mędrców, psychicznie słabych wyrzutków, oraz kobietę, która odmieni go i zarazem nauczy bardziej i pełniej niż cokolwiek innego.

Ideał, jakiekolwiek mamy o nim wyobrażenie wydaje nam się zawsze zbyt odległy, zawsze ostatecznie nieosiągalny… Jedyna słuszna i możliwa aspiracja człowieka na Ziemi, to chyba absolutna wierność wobec siebie. Nieskończony dialog ze swoją “rzeką” oraz wdzięczność wobec Losu. Za wszystkie Spotkania Istotne, które przez całe życie pomagają nam rosnąć…

Spisywał Kofi

*Marta Szepietowska, choreografka, absolwentka Wydziału Sztuk Plastycznych na Uniwersytecie Paris 8 w Paryżu, stypendystka UNESCO, która od 8 lat mieszka w Senegalu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *