Wygodny dyktator

afryka.org Wiadomości Wygodny dyktator

Nie mogło stać się inaczej. Partia prezydenta Teodoro Obianga Nguema zdobyła prawie 100 procent głosów w ostatnich wyborach.

Głosowanie miało miejsce w niedzielę. Gwinejczycy wybierali parlamentarzystów i władze lokalne. Tyle, że nie mieli zbyt wielkiego wyboru. O losach Gwinei Równikowej decyduje prezydent-dyktator, Nguema. Przejął on władzę w 1979 roku, obalając na drodze zamachu stanu swojego wujka, Francisco Maciasa Nguema, nazywanego afrykańskim Pol Potem, z racji krwawych rządów. Teodoro obiecał zmiany. Okazało się, że swoich obietnic nie spełnił, a wraz z rozpoczęciem eksploatacji gwinejskich złóż ropy naftowej, stał się jednym z najbogatszych polityków w Afryce. Owszem wprowadził kadencyjność urzędu prezydenta, ale za każdym razem to on wygrywał w wyborach. Wsparciem dla reżimu Obianga jest jego ugrupowanie Partido Democrático de Guinea Ecuatorial (PDGE).

Odkąd w 1991 roku w Gwinei Równikowej wprowadzono system wielopartyjny, we wszystkich wyborach wygrywa właśnie PDGE. W państwie Nguema nie ma miejsca dla opozycji. Rozprawia się on krwawo z przeciwnikami swojego reżimu. Stąd 90 procent opozycjonistów znajduje się na wygnaniu. Dlatego też opozycyjna Convergencia para la Democracia Social (CPDS), według nieoficjalnych rezultatów zdobyła ułamek procenta głosów. Obiang nie pozwoliłby jej na lepszy wynik.

Działacze opozycji są przekonani, że prezydent znowu manipulował wyborami. W poprzednim parlamencie, CPDS miała zaledwie dwa miejsca. 20 maja dowiemy się ile mandatów zdobędzie po ostatnich wyborach.

Gwinea Równikowa jest trzecim producentem ropy naftowej w Afryce na południe od Sahary. Dzięki złożom tego surowca jest uznawana za jeden z najbogatszych krajów kontynentu afrykańskiego. Ale dobrobyt nie dotyczy większości mieszkańców tej byłej kolonii Hiszpanii w Afryce. Bogaci się tylko prezydent i jego zausznicy. Zyskują również koncerny naftowe, którym Obiang zawdzięcza swoje trwanie przy władzy. I ani Wielka Brytania ani Stany Zjednoczone nie piętnują Nguema, tak jak czynią to w przypadku prezydenta Zimbabwe, Roberta Mugabe. Widocznie za ropę można kupić milczenie światowych potęg.

(kofi)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu