Widmo przemocy

afryka.org Wiadomości Widmo przemocy

Pomimo, że termin ogłoszenia rezultatów głosowania w Zimbabwe z 29 marca br. już upłynął, komisja wyborcza zwleka z wydaniem oficjalnego komunikatu w tej sprawie. Opozycyjny Movement for the Democratic Change (MDC) jest przekonany o swoim zwycięstwie. Rządząca Zimbabwe National African Union – Patriotic Front (ZANU-PF) szuka sposobów na uniknięcie politycznej porażki.

Głównym punktem sporu jest brak oficjalnych wyników głosowania na prezydenta. Wszyscy wskazują na zwycięstwo przywódcy MDC, Morgana Tsvangirai'a. Jednak wciąż nie ma oficjalnego komunikatu komisji wyborczej. Od tego jak dużo głosów zdobył jeden z kandydatów – oprócz Tsvangirai'a startował obecny prezydent Robert Mugabe (i to on zajął drugie miejsce) i Simba Makoni – zależy przeprowadzenie drugiej tury wyborów prezydenckich. Najprawdopodobniej spotkaliby się w niej Mugabe i Tsvangirai, przy czym ten drugi zdobył najwięcej głosów, ale mniej niż wymagana większość 51 procent.

Wybory prezydenckie odbyły się równolegle z wyborami parlamentarnymi. W nich zwycięzcą jest opozycja. W sumie, wszystkie partie opozycyjne zdobyły 109 miejsc w izbie niższej, a ZANU-PF – 97. W ten sposób ZANU utraci parlamentarną większość. W izbie wyższej, senacie, ZANU i ugrupowania opozycyjne zdobyły po 30 mandatów.

Tymczasem Mugaba przygotowuje się już do drugiej tury wyborów prezydenckich, chociaż komisja nie ogłosiła jeszcze oficjalnych wyników. Tsvangirai jest przekonany, że jego rywal zrobi wszystko, aby utrzymać się przez władzy. Według opozycji już teraz mobilizuje swoje bojówki i siły bezpieczeństwa, które mają spacyfikować przeciwników prezydenta.

Czy 84-letni Mugabe znowu sięgnie po przemoc, żeby nadal rządzić Zimbabwe? To pytanie zadają sobie wszyscy, wiedząc, że kandydat ZANU-PF nie zawaha się użyć siły, czego wielokrotnie dowodził podczas swoich 28-letnich rządów.

(ostro)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu