Rzeka jest Gambią

afryka.org Czytelnia Poznaj Afrykę! Rzeka jest Gambią

Mówi się, że rzeka jest Gambią (krajem), a Gambia jest rzeką. Sformułowanie to potwierdza tylko ważną rolę jaką pełni rzeka Gambia w funkcjonowaniu tego państwa. Jej ostatni odcinek, do ujścia do Oceanu Atlantyckiego należy właśnie do tego najmniejszego kraju Afryki Zachodniej.

Całkowita długość rzeki Gambii wynosi 1130 kilometrów. Jej źródła znajdują się w masywie Fouta Djalon w Gwinei. To stamtąd wypływa Gambia, aby dotrzeć do granic Senegalu. Następnie wody rzeki przetaczają się przez senegalską prowincję Tambacounda. To właśnie w Senegalu rzeka przecina słynny Park Narodowy Nikolo Koba. Ostatnim krajem na drodze rzeki jest Gambia.

Pierwszymi Europejczykami, którzy dotarli do ujścia rzeki Gambii byli Portugalczycy (1446). Jednak jako pierwszy przybysz z Europy, na jej wody wpłynął Wenecjanin, Alvise Cadamosto (1455). Od tego czasu rzeka Gambia zaczęła być punktem startowym kolejnych wypraw eksploracyjnych w głąb kontynentu. Jednym z bardziej znanych podróżników, korzystających z jej wód był Mungo Park. To na rzece Gambii rozpoczął swoje dwie podróże w 1795 i 1805 roku. W 1818 roku Francuz Gaspard Mollien dotarł do źródeł rzeki. Natomiast w 1851 roku środkowy bieg Gambii zbadał dokładnie R. G. MacDonnell. Rzeka ma też swój ślad w literaturze. To nad wodami Kamby (Gambii) Bolongo (bolongo w języku mandinka „ruszająca się woda” albo rzeka) odnalazł swoje korzenie Alex Haley, autor znanej amerykańskiej powieści… „Korzenie”.

Gambia jest jedyną rzeką Afryki, która o każdej porze roku jest dostępna dla statków. Co więcej, aż do 280 kilometra w górę rzeki od jej ujścia (Georgetown w Gambii) mogą na nią wpływać jednostki przystosowane do rejsów oceanicznych. Dalej jest to utrudnione z racji występowania progów i wodospadów. Stąd rzeka Gambia pełni – na gambijskim odcinku (480 kilometrów) – rolę naturalnej wodnej „autostrady”, która z powodzeniem zastępuje znajdujący się w gorszym stanie system dróg.

Szczególnie ważny dla żeglugi jest odcinek ostatnich 100 kilometrów przed ujściem do oceanu. Im bliżej Atlantyku, tym szersza staje się rzeka. Ale to nie tylko transport – ludzi i towarów, w tym głównego produktu eksportowego Gambii czyli orzeszków ziemnych – jest jednym z dobrodziejstw, które daje rzeka Gambia. Dzięki niej funkcjonują też gambijscy rolnicy i rybacy. Z oferty rejsów rzeką korzysta też sektor usług turystycznych.

Z racji zasolenia rzekę Gambię dzieli się na odcinku gambijskim na dwie strefy. Pierwsza leży w rejonie ujścia rzeki i jest strefą zasoloną. Słona woda dociera aż do 150 kilometra w górę rzeki, a w porze suchej (listopad-czerwiec) nawet do 240 kilometra (Kantuar). W drugiej strefie woda nie jest już zasolona, a jej granica, idąc w dół rzeki, zależy od pory roku. Tam, gdzie woda jest słona, wzdłuż brzegów i w samym ujściu Gambii, rosną lasy namorzynowe. Stanowią one niezwykle ważny ekosystem nie tylko dla przyrody, ale przede wszystkim dla ludzi, dla których są naturalną spiżarnią. Strefa słodkowodna to lasy galeriowe, porastające brzegi rzeki. Lasy te występują w strefie sawanny w dolinach rzek, czerpiąc wodę z płytko położonych wód gruntowych.

Rzeka Gambia jest wciąż domem dla wielu gatunków zwierząt. W wodach rzeki spotkać można krokodyle, hipopotamy czy nawet delfiny. Bardzo bogaty jest świat ptaków. Ale jeden z najciekawszych obszarów przyrodniczych, objętych ochroną, stanowi zespół pięciu wysp, Baboon Islands. Leżą one 300 kilometrów na wschód od stolicy kraju, Banjulu. Na 585 hektarach rosną lasy galeriowe, są fragmenty sawanny i bagna. Wyspy są jednym z ostatnich miejsc występowania hipopotamów na rzece Gambii. Na trzech wyspach prowadzi się też specjalny projekt, którego celem jest ochrona szympansów.

Rzeka Gambia pełniła niezwykle ważną rolę w dziejach kraju, który przecina na dwa wąskie skrawki lądu. To na niej powstał brytyjski Fort James i miasta, które korzystały z przywileju położenia na jej brzegach. Dziś ma jeszcze jeden atut. Z racji rosnącej liczby osób zainteresowanych wczasami w Afryce, staje się szlakiem turystycznych wycieczek.

(kofi)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 Dokument bez tytułu