afryka.org Czytelnia Afryka Inaczej RPA bez Mandeli

5 grudnia 2013 roku odszedł ojciec „tęczowego narodu”, Nelson Mandela. Zmarł otoczony rodziną, z dala od świata wielkiej polityki, ale blisko milionów Afrykanów, którzy łączą się w żalu po utracie Madiby.

Mandela to dla mieszkańców RPA ktoś znacznie więcej niż lider polityczny. To bohater narodowy, którego znaczenie polega nie tyle na realizowaniu danego celu politycznego, lecz reprezentowaniu ściśle określonej wartości moralnej. Mandela uosabiał bezkompromisową walkę z apartheidem – systemem zniewolenia opartym na segregacji rasowej. Stojąc na czele Afrykańskiego Kongresu Narodowego, przekształcił to ugrupowanie w partię masową. Zyskał szacunek liderów niepodległej Afryki w czasie spotkań w Tanzanii, Algierii, Ghanie, Etiopii. Po powrocie do kraju w 1962 roku został skazany na karę pozbawienia wolności. Część wyroku spędził pracując w kamieniołomach. Niespełna trzy dekady w afrykanerskim więzieniu nie złamały jego wiary w zbudowanie „tęczowego narodu” – demokratycznego, egalitarnego społeczeństwa bez podziałów rasowych. Idea „rainbow nation” od początku cechowała się utopijnością, ale jednocześnie była niezbędna do zainicjowania dialogu z potomkami burskich osadników.

Mandela doprowadził do bezkrwawego obalenia apartheidu, za co został w 1993 roku uhonorowany Pokojową Nagrodą Nobla. Był orędownikiem pacyfizmu, przeciwnikiem stosowania przemocy zarówno w polityce wewnętrznej, jak i zagranicznej. Pochodził z królewskiego rodu, ale umiał– co należy do rzadkości w Afryce – w sposób pokojowy przekazać w 1999 roku władzę swemu następcy, Thabo Mbekiemu i oddać ostatnie lata swojego życia działalności charytatywnej.

Madiba stał się autorytetem milionów Afrykanów, nie tylko mieszkańców RPA wychowanych w czasach apartheidu. Data jego narodzin – 18 lipca – ONZ ustanowiła Międzynarodowym Dniem Mandeli. Numer więzienny – 466/64 – stał się nazwą programu walki z AIDS. Także data 5 grudna przejść może do historii jako symboliczne zamknięcie okresu transformacji postapartheidowskiej.

Odejście ojca narodu nie jest właściwą chwilą do oceny dorobku jego życia, przypominania braku konsekwentnej strategii polityki zagranicznej, czy niedostrzegania pogłębiającej się polaryzacji ekonomicznej wewnątrz społeczeństwa RPA. Śmierć Mandeli może jednak skłonić do zastanowienia się nad bilansem dwóch dekad od obalenia apartheidu. Podkreślić jednak należy, że podsumowanie to nie jest równoznaczne z krytyką postaci Mandeli. Madiba zniknął ze sceny politycznej dekadę temu. Przestał pełnić funkcję lidera Afrykańskiego Kongresu Narodowego w 1997 roku. Emerytura polityczna stała się dla niego okazją do powrotu do rodziny, a także do zaangażowania się w kampanie społeczne. Część osób traktowała gest ten jako przyznanie się przez pierwszego prezydenta RPA do błędów w obszarze polityki socjalnej i ekonomicznej – dla innych była z kolei dowodem na aktywizm Mandeli, empatię wobec cierpienia potrzebujących.

Obecnie RPA dalekie jest od wizji, w której spełnienie wierzył Madiba. Kraj nadal odgrywa rolę lidera polityczno-gospodarczego Afryki. Pełen jest jednak sprzeczności – pogłębiających się nierówności, podziałów ekonomicznych, które zastąpiły rasowe. RPA stało się areną walki o władzę, „kolosem na glinianych nogach”, chwiejącym się pod naporem nowej klasy politycznej, zagospodarowującej frustracje społecznej.

Politycy, którzy decydują o przyszłości RPA dalecy są od urzeczywistnienia testamentu ideowego Mandeli. Ostatnie tygodnie życia Madiby klarownie pokazały, że jego dorobek ideowy będzie zawłaszczany przez rywalizujące o wpływy partie polityczne. W przyszłym roku zbliżają się wybory powszechne. Wystartuje w nich kilkanaście partii, z których największe znaczenie mają: Afrykański Kongres Narodowy (kierowany przez obecnego prezydenta Jacoba Zumę), Sojusz Demokratyczny (którego liderką jest Hellen Zille – biała polityk, burmistrz Kapsztadu, działaczka antyapartheidowska), Kongres Ludu (zrzeszający przeciwników Zumy, kontestujących pozbawienie władzy Mbekiego) oraz nowo powstała partia Agang (w języku sotho – „budujmy!”; ugrupowanie założone przez Mamphelę Ramphele – ekonomistkę związaną z Bankiem Światowym, działaczkę Ruchu Świadomości Czarnoskórych). Wybory w 2014 roku zapewne wygra Afrykański Kongres Narodowy – mieć należy nadzieje, że nie uzyska on miażdżącej przewagi (dotychczas posiadał większość konstytucyjną) i będzie musiał stworzyć koalicję z partiami o programach bardziej centrowych i liberalnych. Wtedy zwiększy się szansa, że spuścizna duchowa Madiby nie zostanie zaprzepaszczona.

Mieszkańcy RPA nauczyli się żyć bez Madiby podczas jego skazania na karę więzienia (1962-1990). Teraz muszą na oswoić się z myślą, że ojciec narodu odszedł, ale zainicjowana przez niego „Long Walk to Freedom” trwa.

dr Błażej Popławski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 Dokument bez tytułu