Raport o posiadaniu ziemi

afryka.org Wiadomości Raport o posiadaniu ziemi

Nowy raport, który przygotował International Institute for Environment and Development (IIED) dotyczący sprzedaży i dzierżawy ziemi w Afryce analizuje 12 takich przypadków i wskazuje sposoby oszukiwania lokalnych użytkowników gruntów.

Kontrakty dotyczące zakupu i dzierżawy ziemi są na ogół podpisywane przez dwie strony, jednak często nie uwzględniają rzeczywistych użytkowników ziemi, która staje się przedmiotem transakcji. W większości przeanalizowanych przez IIED przypadków, ziemią dysponowała centralna agencja rządowa. W części z nich rząd danego kraju odpowiadał na zapotrzebowanie inwestora. W innych przypadkach, takich jak Mali, władze odgrywały aktywną rolę w poszukiwaniu potencjalnych inwestorów.

To dlaczego rząd dysponuje ziemią uprawną reguluje często krajowe prawo poszczególnych państw. W wielu przypadkach należy ona właśnie do skarbu państwa. W Etiopii ziemia została znacjonalizowana, a prywatna własność została zabroniona – donoszą autorzy raportu. W innych krajach, takich jak Mali czy Kamerun, zezwala się na własność prywatną ziemi, która wymaga jednak długiego procesu rejestracji, co skutecznie uniemożliwia wielu rolnikom uzyskanie prawa własności. Ponadto tradycja, obowiązująca lokalnie, rozdziela ziemię pośród miejscowych społeczności, a to prowadzi do sytuacji, w której nie szukają oni dodatkowego usankcjonowania prawnego swojej własności. Skoro tak użytkowano ziemię od pokoleń, nie dostrzegają potrzeby formalnego zabezpieczenia prawa. W rezultacie w Kamerunie zaledwie 3 procent ziemi jest oficjalnie prywatną własnością, i to w większości przypadków dotyczy mieszkańców miast, wywodzących się z finansowych i politycznych elit.

Państwo korzysta z braku rozwiązania kwestii własności. Z drugiej strony od wieków i od pokoleń na tej samej ziemi, która oficjalnie należy do państwa, żyją i pracują ludzie związani z uprawą roli i hodowlą zwierząt. Raport IIED ostrzega, że taka sytuacja będzie interpretowana na korzyść rządów i inwestorów. Prawo zwyczajowe miejscowej ludności nie jest uznawane przez prawo krajowe w Kamerunie i w Etiopii.

Dlatego dochodzi do precedensów, w których rządy nie liczą się z opinią użytkowników ziemi będącej przedmiotem obrotu z inwestorem, podejmując decyzje za zamkniętymi drzwiami, a kontrakty nie są dostępne dla nikogo, poza ich stronami. W tym przypadku wyróżnia się jedynie Liberia, która kontrakty dotyczące obrotu ziemią, zatwierdzone przez parlament, udostępnia w wersji online. W wielu przypadkach władze nie liczyły się i nie będą raczej uwzględniać interesu opinii publicznej, wykorzystując dodatkowo fakt, że informacja na temat podpisanego kontraktu nie dociera do szerokiego grona. Więcej o raporcie IIED przeczytacie na stronie www.iied.org.

mm

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu