Problem z wikłaczem

afryka.org Wiadomości Problem z wikłaczem

Od tysięcy lat, los rolników w Afryce Subsaharyjskiej zależał od pewnego małego, ptaszka – wikłacza czerwonodziobego. Czarne chmary milionów wikłaczy nadal potrafią doszczętnie zniszczyć wiele hektarów upraw na kontynencie w ciągu zaledwie kilku godzin.

“Najgorsze, że pojawiają się w ogromnych stadach, czasem po kilka milionów ptaków. Wikłacz to nie tylko najbardziej liczny gatunek ptaków na świecie, ale też najbardziej destrukcyjny” – twierdzi Clive Elliot, który większość życia poświęcił badaniu tego gatunku.

Przeciętny wikłacz zjada dziennie 10 gramów ziarna – przeciętnie połowę tego, co waży. I chociaż woli nasiona dzikiej trawy, nie pogardzi sorgo, pszenicą, jęczmieniem czy ryżem. Wcale nie bardzo liczne, jak na zwyczaje wikłaczy stado, liczące 2 miliony ptaków, potrafi w ciągu jednego dnia zjeść 20 ton ziarna.

Cała populację wikłaczy szacuje sie na co najmniej 1,5 miliarda ptaków, a straty przez nie wyrządzone na 50 milionów dolarów rocznie. Mimom, że co roku miliony ptaków są zabijane – przede wszystkim przez rolników chroniących swoje pola, ptaki te są niezwykle odporne, a dzięki wylęgowi 3 razy do roku, bardzo szybko sie rozmnażają. Występują praktycznie w całej Afryce, w większości krajów uznawane są za szkodniki i bezwzględnie tępione. Bezskutecznie. Tym bardziej, że zwiększona hodowla zboża w Afryce w latach 70-tych dwudziestego wieku spowodowała ok. 100- krotne zwieszenie populacji wikłaczy na kontynencie.

Ludzie wypowiedzieli wikłaczom prawdziwie krwawą wojnę – opryskują stada chemikaliami, używają miotaczy ognia i dynamitu, prowadzą walkę z ziemi i powietrza. Jednak pomimo corocznej rzezi, ptaków nieustannie przybywa. Ponadto, wielu małych farmerów, którzy nie mogą sobie pozwolić na opryskiwanie pól napalmem (pomijając już szkodliwość takich metod), praktycznie nie ma jak bronić się przez atakami stad wikłaczy. Jedynym sposobem jest nieustanne pilnowanie pól uprawnych i odstraszanie ptaków hałasem.

Naukowcy, bezradni wobec plagi wikłaczy, obecnie pracują nad sposobami odławiania ptaków i przerabiania ich na pokarm dla ludzi i zwierząt – uznali, że skoro nie możemy ich zwalczyć, to może powinniśmy zacząć je jeść.

maru, IRIN

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu