Polityczny klan Ramgoolamów

afryka.org Czytelnia Poznaj Afrykę! Polityczny klan Ramgoolamów

Mauritius to miejsce szczególne jak na wyspę, która geograficznie należy do Afryki. Historia ostatnich dwóch stuleci sprawiła, że rządzą nim Hindusi. Przybysze z Indii zdominowali życie polityczne i gospodarcze tego wyspiarskiego państwa. Dlatego nie może dziwić fakt, że pierwszym przywódcą niepodległego Mauritiusa był Hindus z pochodzenia, Sir Seewoosagur Ramgoolam.

Oficjalne biografie wychwalają Sir Ramgoolama za mądrość i roztropność w trudnym czasie dekolonizacji. Nazywają go geniuszem z wizją i wielkim mężem stanu. Porównują do Nehru i Gandhiego. Królowa angielska nadała mu tytuł szlachecki. Pragmatyk? Socjalista? Hindus czy Mauryjczyk? Kim był naprawdę?

Belle Rive

Seewoosagur Ramgoolam, znany również jako Kewal, urodził się w 1900 roku, we wsi Belle Rive. Jego ojciec przyjechał na Mauritius z Indii, w poszukiwaniu pracy. Kewal dorastał w trudnych warunkach, jakie panowały wtedy w osadach hinduskich robotników. Pomimo, że wychowywał się na Mauritiusie, życie wśród rodaków, sprzyjało poznawaniu kultury i tradycji Indii, a nie odkrywaniu kreolskiej tożsamości.

Kewal miał dużo szczęścia. Udało mu się pójść do szkoły. Dalszą naukę kontynuował dzięki stypendium. To wtedy po raz pierwszy zetknął się z ruchem niepodległościowym. Jednak największy wpływ na jego późniejsze losy miało spotkanie ze starą hinduską kobietą. Chorowała ona na zapalenie płuc, ale żaden lekarz nie chciał jej udzielić pomocy. Miała umrzeć wkrótce po przypadkowym spotkaniu z Kewalem na ulicy.

Londyn

W 1921 roku Kewal wyruszył na studia do Londynu. Zaczął studiować medycynę. Londyński epizod okazał się kolejnym ważnym krokiem na drodze ku karierze politycznej. W stolicy Imperium Brytyjskiego przecinały się drogi działaczy niepodległościowych z różnych kolonii, a przede wszystkim z Indii. Hinduscy nacjonaliści dochodzili coraz częściej do głosu.

Poza czytaniem Gandhiego, Kewal musiał też pracować. Kiedy jego brat, Ramlall, stracił majątek, Ramgoolam przestał dostawać pieniądze, które umożliwiałyby mu dalsze studia. Tylko dzięki pomocy delegacji z Mauritiusa, obecnej w tym czasie w Londynie, udało mu się pozyskać wsparcie mieszkańców rodzinnej wyspy, a w rezultacie ukończyć studia. Już jako absolwent medycyny nie przyjął ofert pracy w Indiach i wrócił do swojej ojczyzny.

W domu

Ramgoolam wrócił na Mauritius we wrześniu 1935 roku. Na miejscu zauważył, że sytuacja na wyspie nie poprawiła się od czasu jego wyjazdu do Londynu. Dlatego, korzystając z okazji stulecia hinduskiej imigracji na Mauritius, postanowił ogłosić swój polityczny manifest. Wzywał Maurytyjczyków – tych hinduskiego pochodzenia – do wzięcia spraw wyspy w swoje ręce. Jednocześnie wierzył, że Mauritius będzie tyglem, miejscem pokojowego współistnienia kultury Wschodu (Azji) i Zachodu (Europy).

Poza działalnością stricte polityczną, Kewal poświęcił się pracy z ludźmi. Chciał być blisko rodaków, mieszkających na mauryjskiej wsi. Otworzył własną praktykę lekarską, opiekując się także najbiedniejszymi co przydawało mu popularności. Powoli powstawała legenda o dobrym Kewalu.

W 1936 roku została powołana do życia Mauritius Labour Party (MLP). Mauritiusem zaczęły wstrząsać strajki. Na plantacjach trzciny cukrowej i w dokach. Emmanuel Anquetil, jeden z przywódców MLP, został deportowany na Rodrigues.

Władza

Brytyjskie władze zaczęły zdawać sobie sprawę, że nadchodzi kres ich kolonialnego imperium. Po drugiej wojnie światowej, kiedy Indie były już niepodległe, wszyscy Mauryjczycy spoglądali w kierunku ojczyzny swoich przodków. Nadchodził czas Ramgoolama, który zaczął pracować na rzecz zacieśnienia kontaktów pomiędzy Mauritiusem i Delhi.

Po wyborach w 1948, gdy wygrali lejburzyści, przywództwo nad nimi objął Kewal. Ramgoolam zaczął urzeczywistniać swoje socjalistyczne pomysły na państwo. Wśród nich znalazło się otwarcie nowych szkół, założenie specjalnego funduszu na rzecz pracowników przemysłu cukrowego, dożywianie dzieci w szkołach i przyznanie emerytur.

To co różniło Kewala od innych przywódców w Afryce, to podejście do dekolonizacji. Wierzył, że pośpiech jest wrogiem. Wolał krok po kroku, małymi skokami, prowadzić kraj ku niepodległości. Wyznawała zasadę – najpierw zbudujmy struktury, potem możemy być niezależni, bo demokratyczni. Póki co musiał walczyć z „plantokracją”, interesami białych plantatorów, którzy blokowali wszelkie próby zmiany statusu brytyjskiej kolonii na Mauritiusie.

Ku niepodległości

Pojawił się też kolejny problem. Ramgoolam reprezentował interesy Hindusów, nie lubianych przez ludność kreolską, afrykańskiego pochodzenia. Rozpoczęła się kampania Parti Mauricien przeciwko Kewalowi. Doprowadziła ona do antyhinduskich wystąpień i rozlewu krwi.

Tymczasem reprezentacja mieszkańców wyspy została wzmocniona. Władze kolonialne wprowadziły system ministerialny, chociaż to gubernator miał nadal największe kompetencje. Na początku lat 60-tych było pewne, że na Mauritiusie dokonają się głębokie zmiany polityczne. Brytyjczycy na czele miejscowych władz widzieli już Ramgoolama.

Przeciwna tej nominacji była Parti Mauricien, przekształcona w Parti Mauricien Social Démocrate (PMSD), a finansowana przez magnatów “cukrowych”, posiadających plantacje na wyspie. Jej działacze próbowali doprowadzić nie tylko do zdyskredytowania Ramgoolama, ale przede wszystkim do podziałów wśród jego dotychczasowych zwolenników. PMSD nie chciała też być członkiem wspólnego z lejburzystami Kewala rządu.

Wkrótce rozpoczęły się prace nad nową konstytucją. Zbliżały się też decydujące dla Mauritiusa wybory. PMSD postanowiło zmienić taktykę. Otworzyło swoje szeregi dla Hindusów, głosząc hasło – “Hindus, mój brat”. Z drugiej strony zaczęło wykorzystywać podziały etniczne wśród przybyszów z Indii, przekonując Tamilów, że nie są Hindusami. To sprawiło, że tamilski elektorat odwrócił się od Kewala.

PMSD sprzeciwiała się też ogłoszeniu niepodległości. Wolała brytyjskie panowanie. Dlatego przed wyborami w sierpniu 1967 roku nawoływała do głosowania na swoich kandydatów. Wyborcy chcieli inaczej. PMSD zdobyła 44 procent. Zwycięzcą była Partia Pracy Ramgoolama. Ogłosił on, że Mauritius chce być niepodległy.

Niepodległy

12 marca 1968 roku Mauritius był już niepodległy. Ramgoolam został premierem. Nowa konstytucja, gwarantowała podstawowe prawa i wolności oraz ochronę przed wszelkimi przejawami dyskryminacji.

PMSD była bezsilna. Jej działacze nie mieli innego wyjścia, jak tylko doprowadzić do pojednania z Ramgoolamem. To z kolei nie podobało się niektóry członkom PMSD, którzy utworzyli nową partię, powodując rozłam. Wkrótce PMSD stała się niewielkim ugrupowaniem. Niezadowolonych z koalicji lejburzystów i PMSD zaczęła skupiać nowa siła polityczna na wyspie – Mauritian Militant Movement (MMM).

MMM nawiązywał swoim programem do marksizmu, leninizmu i maoizmu. Dążył do nacjonalizacji, dyktatury proletariatu i współpracy z blokiem komunistycznym. MMM przejął wkrótce kontrolę nad związkami zawodowymi. Odtąd stanowił ważny element na maurytyjskiej scenie politycznej.

W 1976 roku Kewal został pierwszym nie-afrykańskim przewodniczącym Organizacji Jedności Afrykańskiej (OJA). Jednocześnie nie zrywał więzów z Indiami. Na Mauritiusie powstał Instytut Mahatmy Gandhiego.

Kolejne lata rządów Kewala to walka o władzę z MMM i nowopowstałą partią, Maurytyjską Partią Socjalistyczną. Obie zjednoczyły się, aby pokonać w 1982 ro
ku, sędziwego już Ramgoolama. Jeszcze z politycznej emerytury Kewal zdołał przywrócić lejburzystów do władzy, wykorzystując tarcia między MMM a socjalistami.

Jaki ojciec, taki syn

Kewal zmarł w 1985 roku, uważany za ojca niepodległego Mauritiusa. Jego miejsce zajął syn, Navin Ramgoolam. Podobnie jak Kewal ukończył studia medyczne. Podobnie jak on został premierem.

Najpierw pełnił tę funkcję w latach 1995-2000. Po zamieszkach związanych ze śmiercią twórcy muzyki seggae, Kaya, nie mógł liczyć na ponowny wybór. Z cienia opozycji wyszedł znowu w 2005 roku, kontynuując rodzinną tradycję polityczną.

(kofi)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 Dokument bez tytułu