Polisario – bojownicy o wolną Saharę Zachodnią (1)

afryka.org Czytelnia Poznaj Afrykę! Polisario – bojownicy o wolną Saharę Zachodnią (1)

Jego początki sięgają 1971 roku, kiedy na marokańskich uniwersytetach powstał Ruch Na Rzecz Wyzwolenia Saguia el-Hamra i Rio de Oro, terytoriów należących wtedy do Sahary Hiszpańskiej. Tworzyli go studenci, którzy pochodzili z tej saharyjskiej kolonii Hiszpanii. Dwa lata później idea wyzwolenia Sahary Zachodniej doprowadziła do powołania Frontu Polisario.

Polisario powstał 10 maja 1973 roku. Jego nazwa stanowiła skrót od pełnej nazwy tego ruchu w języku hiszpańskim – Frente Popular de Liberación de Saguía el Hamra y Río de Oro (Ludowy Front Na Rzecz Wyzwolenia Saguia el-Hamra i Rio de Oro). Cel Polisario był jasny – wyzwolić na drodze walki zbrojnej Saharę Zachodnią. Wyzwolenie oznaczało ogłoszenie niepodległości tego kraju. A to kłóciło się z planami Maroka, marzącego o budowie „Wielkiego Maroka”, którego obszar zostałby poszerzony o obszar kolonii hiszpańskiej.

Jednak zanim przyszli Marokańczycy, Polisario przeszło swoją pierwszą wielką próbę. Bojownicy ruchu, wtedy jeszcze poruszający się pieszo i na wielbłądach, zaatakowali pozycje Hiszpanów w El Khanga (20 maja 1973 roku), w północno-wschodniej części Sahary Zachodniej. Niewielki garnizon został zaskoczony przez siedmiu bojowników Polisario. Powodzenie tej pierwszej akcji saharyjskiego Frontu pozwoliło uwierzyć w sens dalszej walki zbrojnej.

Od czasu ataku na El Khanga, Polisario przystąpiło do regularnej wojny partyzanckiej z Hiszpanami i wspierającymi ich oddziałami, Tropas Nomadas, złożonymi z lokalnych mieszkańców. W latach 1974-1975 bojownicy Polisario przejęli kontrolę nad większością terytorium Sahary Zachodniej, z wyjątkiem miast strzeżonych przez wojska hiszpańskie. Sytuacje Hiszpanów zaczął też komplikować fakt, że do saharyjskich bojowników zaczęli przyłączać się członkowie Tropas Nomadas.

W 1975 roku, w przededniu decyzji Madrytu o opuszczeniu Sahary Zachodniej, Polisario liczył 800 bojowników (mężczyzn i kobiet), których wspierała zdecydowana większość Saharyjczyków. Wkrótce stało się jasne, że Hiszpanie nie zamierzają rozmawiać z zachodniosaharyjskimi nacjonalistami. Chcieli pozbyć się swojej posiadłości w błyskawicznym tempie, unikając problemów z Marokiem i Mauretanią, zgłaszającymi pretensje do terytorium Sahary Zachodniej. Dlatego jeszcze w listopadzie 1975 roku podpisali porozumienie z Rabatem i Nawakszut.
Bez wiedzy i zgody Saharyjczyków, Madryt zdecydował o rozbiorze ich kraju. 2/3 od północy przejęło Maroko. 1/3 na południu, Mauretania. Polisario nie miało zamiaru akceptować tej sytuacji.

Kiedy ostatni hiszpański żołnierz opuścił Saharę Zachodnią, Polisario postanowił ogłosić niepodległość swojej ojczyzny (27 lutego 1976 roku). Oznaczało to początek walki z Marokiem i Mauretanią.

Armia Polisario przekształciła się ze słabo uzbrojonych nomadów, w mobilne oddziały partyzantów, poruszających się jeepami, po terenie, którzy bardzo dobrze znali. Mogła też liczyć na wsparcie Algierii. Algierczycy nie chcieli wzmocnienia Maroka. W rezultacie, to właśnie Algieria, od samego początku walki z nowymi okupantami, jako jedyny kraj wspierała Polisario. To na zachodzie tego państwa powstała baza zachodniosaharyjskich buntowników. I to właśnie z Algierii płynął strumień broni i pieniędzy.

Bazą partyzantów zostało algierskie Tindouf. Tam też powstały obozy uchodźców z Sahary Zachodniej. W ciągu kilku miesięcy od ogłoszenia niepodległości, dzięki pomocy Algierczyków, siły Polisario urosły do stanu kilku tysięcy bojowników. W latach największej aktywności frontu liczba zachodniosaharyjskich żołnierzy urosła do 20 tysięcy.

Do czasów budowy muru przez Maroko, który miał powstrzymać ataki Frontu, Polisario atakowało w zmotoryzowanych kolumnach, wykorzystując doskonałą znajomość terenu i kompletne zaskoczenie. W tym okresie bojownikom najłatwiej było rozprawić się z Mauretanią.

Dysponowała ona słabym wojskiem (jego stan w drugiej połowie lat 70-tych wynosił mniej niż 3 tysiące żołnierzy). Mauretański prezydent Moktar Ould Daddah nie potrafił poradzić sobie z sytuacją we własnym kraju, a co dopiero z partyzantami z Sahary Zachodniej. Ci z kolei nie ograniczali się wyłącznie do ataków na obszarze okupowanym przez Mauretanię. Atakowali również bardzo ważne z gospodarczego punktu widzenia, kopalnie rud żelaza w Zouérat. Dwukrotnie dotarli też do stolicy Mauretanii, Nawakszut (1976 i 1977). Nie zatrzymali ich nawet Francuzi, których samoloty zaatakowały wojska Polisario.

Sytuacja wewnętrzna w Mauretanii skomplikowała się na tyle, że doszło do zamachu stanu i władzę przejęli wojskowi (1978). Rok później Nawakszut zrezygnowało z okupacji Sahary Zachodniej, podpisując wcześniej z Polisario zawieszenie broni. Na południowy obszar Rio de Oro, nazywany Tiris al-Gharbiya, wkroczyli Marokańczycy.

Od tego czasu Polisario miało jednego wroga – Maroko.

(kofi)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 Dokument bez tytułu