Pekin 2008: Nigeria

afryka.org Wiadomości Sport Pekin 2008: Nigeria

Od marca tematem wielu nigeryjskich dzienników jest start Super Orłów na Igrzyskach Olimpijskich. Po 12 latach posuchy, nowe pokolenie ma wielkie szanse, aby powtórzyć sukces z Atlanty.

Kiedyś

3 sierpnia 1996 roku. Wielka Argentyna mierzy się z nieobliczalnym kopciuszkiem, który dwa lata wcześniej, omal nie wyrzucił Włochów za burtę Mistrzostw Świata. Atuty czysto piłkarskie są jednak zdecydowanie po stronie Argentyny. To w jej składzie występują gwiazdy River Plate Buenos Aires, Hernan Crespo i Ariel Ortega. Do tego grona można dołączyć także Claudio Lopeza, Diego Simeone, oraz Marcelo Gallardo. Nad konstelacją gwiazd czuwa Daniel Passarella, więc o wynik można być spokojnym. W ekipie popularnych Super Egeals można wyróżnić jedynie wysokiego napastnika Ajaksu Amsterdam, Nwankwo Kanu, twardego obrońcę Auxerre, Taribo Westa, oraz błyskotliwego pomocnika Eintrachtu Frankfurt, Jay- Jaya Okochę. Klasa trenerów również jest nieporównywalna. Holender Jo Bonfrere może co najwyżej zazdrościć sukcesów doświadczonemu Pasarelli.

Wielki szok na Sanford Stadium! Nigeryjczycy, po wyeliminowaniu Brazylii, pokonali kolejną potęgę i cieszą się złotymi medalami, oraz z dumą noszą gałązki oliwne. Argentyna nadal jest w szoku, po bramce Emmanuela Amuneke w ostatnich sekundach spotkania. Na nic zdały się trafienia Hernana Crespo i Claudio Lopeza, wobec kapitalnej gry Super Orłów. Celestine Babayaro, wraz z Danielem Amokachi pokazali klasę Nigerii, a Amuneke udowodnił wszystkim wielkość afrykańskiej piłki. Teraz nikt już ich nie zlekceważy!

Starsi kibice nadal z rozrzewnieniem wspominają tamten okres. Po świetnych latach przyszły bowiem czasy mniej obfite w sukcesy. Nigeria zaczęła grać coraz słabiej, aż w końcu przegrała kwalifikacje do ostatnich Mistrzostw Świata. W kraju jednak młodych talentów nie brakuje, czego potwierdzeniem jest zwycięstwo na Mundialu do lat siedemnastu. Rośnie nowe pokolenie, a wraz z nimi nowe nadzieje. Nadzieje, które sięgają olimpijskiego złota w Pekinie.

A teraz?

Nie ma dnia, w którym nigeryjski „The Daily Sun”, nie pisałby o przygotowaniach kadry, ochrzczonej już jako Dream Team IV. Do celu ma ją poprowadzić wielce utalentowany Simon Siasia, będący jednym z najlepszych trenerów, nowej szkoły w Afryce. W swojej krótkiej karierze zdążył odnieść już ogromne sukcesy z reprezentacjami młodzieżowymi, potocznie nazywanymi „Flying Egeals”. Na swoim koncie ma m.in. wicemistrzostwo świata do lat dwudziest, oraz niedawno wywalczoną kwalifikację olimpijską.

Największą gwiazdą Dream Team IV powinien być pomocnik Chelsea Londyn, John Obi Mikel. Powinien, bo sprawa ciągle nie jest do końca jasna. Chodzi o podejście Mikela w stosunku do reprezentacji. Szkoleniowiec, Simon Siasia, miał mu za złe, że ten w żadnym stopniu nie przyczynił się do awansu na olimpiadę, a teraz nagle obudził się w nim patriotyzm. W końcu jednak topór wojenny został zakopany i wydaje się, że John Obi Mikel stanie się pierwszoplanową postacią swojej drużyny w Pekinie.

Niezależnie od dalszych losów pomocnika londyńskiej Chelsea, Nigeria posiada w kadrze wielu znakomitych piłkarzy, którzy na pewno nie będą płakać powodu niesfornego pomocnika. Do tego grona zalicza się m.in. Roberto Carlos Czarnego Lądu, Taye Taiwo. Lewy obrońca Marsylii jest zawodnikiem bardzo dobrze zbudowanym. Wyróżnia się nieprzeciętną szybkością oraz posiada piekielnie silne uderzenie. Gwiazdą można uznać również Victora Obinnę Nsofora. Bardzo szybki napastnik Chievo Verona, który jednak nie błyszczy skutecznością. Na ostatnim Pucharze Narodów Afryki odznaczał się boiskowym „nieopierzeniem”.

Na wyjazd do Pekinu mają szansę zawodnicy grający obecnie na polskich boiskach. Mowa o doskonale znanym warszawskiej publiczności, Martinsie Ekwuemme, „Goal Machine” z Krakowa, czyli Dudu Omagbemi, oraz Gilmore Kukuya, zawodnika… czwartoligowego Huragana Morąg.

Bitwę o medale, Nigeryjczycy rozpoczną 8 sierpnia. Wtedy to swoje mecze zainauguruje grupa „B”, w której, oprócz Nigerii, są reprezentacje Japonii, USA i Holandii. Pierwszy mecz Dream Team IV odbędzie się o godzinie 19:45 na stadionie Tijianie, a rywalem będzie reprezentacja Niderlandów.

Maciek Bartoś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu