“Marzę o tym, żeby zapomnieć”

afryka.org Czytelnia Afryka Inaczej „Marzę o tym, żeby zapomnieć”

Charles Opira z Ugandy: “Po ośmiu latach bycia dzieckiem – żołnierzem marzę tylko, żeby o tym zapomnieć.”

Charles Opira w 2000 roku był dziesięciolatkiem i szedł jak codziennie do szkoły w rodzinnym Gulu, na północy Ugandy, kiedy został porwany przez żołnierzy Lord’s Resistance Army (LRA). Oto jego opowieść:

„Zostałem porwany, jak miałem dziesięć lat. Buntownicy szybko przetransportowali mnie do południowego Sudanu, gdzie nauczyli mnie, jak używać broni i wysłali do ataku na ludzi Dinka. Przez większość ostatnich lat walczyłem właśnie tam, na południu Sudanu.

Bardzo cierpiałem. Jeden z dowódców tak mnie nienawidził, że ciągle mnie bił i krzyczał, że mnie. zabije. Napadaliśmy na wioski, zabieraliśmy ludziom bydło i jedzenie”

W 2006 roku opuściliśmy Sudan i przenieśliśmy się w okolice lasu Garamba w Kongo, gdzie założyliśmy obóz, a nawet zaczęliśmy uprawiać ziemię, żeby mieć co jeść.

Potem rebelianci z LRA rozpoczęli rozmowy z rządem Ugandy. Wszyscy w obozie bardzo się cieszyliśmy, że może w końcu pozwolą nam wrócić do domów. Ale w 2007 sprawy znowu zaczęły się komplikować a dowódcy stali się podejrzliwi. W każdej chwili mogli kogoś oskarżyć o zdradę i zabić.

Jedenastu z nas postanowiło uciec. Wysłali za nami pościg. Ludzie w Kongo też nas atakowali – najczęściej ze strachu. Na szczęście udało nam się spotkać po drodze starego człowieka, który nam pomógł – zabrał nas do żołnierzy armii Konga, którzy z kolei przekazali nas siłom ONZ. Daliśmy się rozbroić niebieskim hełmom i zostaliśmy przyjęci do centrum reedukacyjnego w Gulu.

Traktowali nas tam dobrze i mogliśmy nawiązać kontakt ze swoimi rodzinami. Gdy po tych 8 latach po wróciłem do domu, nie mogłem przestać płakać. Wszystko było takie zmienione, a i mnie bardzo zmieniła przeszłość. Dowiedziałam się, że moja matka umarła dosłownie kilka dni wcześniej.

Teraz wszystko się układa. Pracuję na budowie w Gulu, co miesiąc płaca mi ok. 80 dolarów. Praca jest ciężka, ale mogę dzięki temu kupić jedzenia dla całej rodzinie i płacić za szkołę dla młodszych braci.

W przyszłym roku chciałbym zająć się uprawą ziemi w rodzinnej wiosce. Ale na razie najbardziej marzę o tym, żeby zapomnieć o przeszłości.”

maru, IRIN

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu