Laduma: Zmiana lidera

afryka.org Wiadomości Sport Laduma: Zmiana lidera

XVII kolejka południowoafrykańskiej Premiere League upłynęła pod znakiem dramatycznych końcówek i kontrowersyjnych decyzji sędziów. Nie obyło się również bez roszad na samym szczycie tabeli.

Ajax Cape Town stracił pozycję lidera na rzecz Supersport United. Podopieczni Craiga Rosslee’a ulegli na własnym boisku Moroka Swallows decydującą bramkę tracąc w doliczonym czasie gry. Oprócz szczęśliwego strzelca Jaskółek – Shauna Haschicka, niedzielny mecz miał jeszcze jedną pierwszoplanową postać. Był nią sędzia spotkania, który w drugiej połowie nie zauważył jak obrońca Swallows – Kagiso Denge zagrywa ręką w polu karnym. Jednak Miejscy Wojownicy tyle samo pretensji co do sędziego mogą mieć do samych siebie. Główną przyczyna porażki była bowiem ich dramatyczna nieskuteczność.

„Powinniśmy wykończyć Swallows na długo przed tym jak strzelili nam bramkę. Stworzyliśmy mnóstwo sytuacji podbramkowych, jedyne czego zabrakło to kropki nad „i”.„ żalił się po meczu Rosslee.

Taki wynik pozwolił Jaskółkom utrzymać ścisły kontakt z czołówką. Dla Ajaxu oznacza on, że największy rywal do tytułu – Supersport oddala się na 4 punkty (przy jednym meczu rozegranym więcej). Jednak dla kibiców Miejskich Wojowników równie niepokojące jest to, że co raz wyraźniej czują na plecach oddech wielkiej dwójki z Soweto – Kaizer Chiefs i Orlando Pirates.

Supersport zakończył wreszcie swój pościg za rywalami z Cape Town i samodzielnie przewodzi stawce najlepszych drużyn Południowej Afryki. W sobotni wieczór mistrzowie RPA zgodnie z przewidywaniami uporali się z Platinum Stars. Szkoleniowiec Bafana Bafana, który zdecydował się obejrzeć to spotkanie na żywo miał prawo czuć się zawiedziony. Bohaterem meczu nie został bowiem żaden spośród jego podopiecznych, tylko Mozambijczyk Elias Pelembe. 26letni pomocnik Supersport strzelił pierwszą i wyprawową drugą bramkę w tym spotkaniu.

Cenne zwycięstwo odnieśli również zawodnicy Kaizer Chiefs, którzy pokonali w sobotę Maritzburg United. W meczu, który był festiwalem niewykorzystanych sytuacji, jako jedyny zimną krew zachował Kaizer Motaung Junior. Syn założyciela Amakhosi, w 61 minucie pokonał bramkarza rywali ustalając wynik spotkania na 1-0. Na gwiazdę zespołu wyrasta sprowadzony zimą z Golden Arrows Abia Nale. Ten młody napastnik błyskawicznie zaaklimatyzować się w Soweto i w każdym meczu imponuje formą. Nie umknęło to uwadze Joela Santana’y, który powołał Nale na najbliższy, towarzyski mecz z Zambią.

Orlando Pirates uporało się z Wits w meczu, w którym, jak to określa południowoafrykańska prasa, „Teko Modise błyszczał prawie tak mocno jak jego różowe buty”. Jednak to nie pomocnik Bafana Bafana strzelał tego dnia bramki. W pierwszej połowie bramkarza Bidvest Wits uderzeniem głową pokonał Benson Mhlongo’s, a po przerwie Katlego Mashego efektownym strzałem odebrał Bystrym Chłopcom resztki nadziei na korzystny wynik. Piraci z Soweto nie porzucają swoich mistrzowskich aspiracji, tymczasem drużyna Wits przeżywa wyraźny kryzys. Klub, który jeszcze niedawno zajmował 3. miejsce w tabeli powoli zbliża się do strefy spadkowej. W ostatnich 4 meczach Bystrzy Chłopcy zdobyli zaledwie 3 punkty i niewiele wskazuje na to by mieli w najbliższym czasie powiększyć ten dorobek. W najbliższą sobotę Wits pojedzie do Free State, by zmierzyć się z miejscowymi Stars, które w rundzie jesiennej przeżywa prawdziwy renesans.

Niedzielny wieczór mocno nadszarpną reputację, uważanych za najlepszych w kraju, zuluskich „zaklinaczy szczęścia”. AmaZulu przegrało bowiem z Mamelodi Sundowns w okolicznościach, które na długo pozostaną w pamięci kibiców zgromadzonych na Princess Magogo Stadium.

Początek meczu nie zapowiadał horroru, który rozegrał się w ostatnich minutach. AmaZulu w drugiej części spotkania wykorzystało kuriozalne nieporozumienie bramkarza i obrońcy Mamelodi i za sprawą Dumisani Ngwenya wyszło na prowadzenie. Jednobramkową przewagę Usuthu utrzymywali aż do 90 minuty. Tuż przed końcowym gwizdkiem zuluski golkiper – Kakonje Kalililo sfaulował w polu karnym Siboniso Gaxa. Kalililo za to przewinienie otrzymał czerwoną kartkę i wobec wykorzystanego limitu zmian między słupkami bramki AmaZulu stanął… napastnik – Myron Shongwe. Na nieszczęście gospodarzy okazało się, że Shongwe znacznie lepiej strzela niż broni. Najpierw z rzutu karnego pokonał go Surprise Moriri a w ostatnich sekundach meczu Diyo Sibisi uderzeniem z dystansu zapewnił Mamelodi zwycięstwo. Piłkarze i trenerzy AmaZulu w pomeczowych wywiadach twierdzili, że czuja się okradzieni z 3 punktów. Natomiast The Brazilians, pomimo drugiego zwycięstwa z rzędu, wciąż poddawani są krytyce.

W pozostałych spotkaniach Celtic rozgromił przed własną publicznością Thanda Royal Zulu 6-1, Bay United przegrał z Santos 0-1 a Golden Arrows zremisowało z Free State Stars 1-1.

Komplet wyników XVII kolejki:

Amazulu 1-2 Mamelodi Sundowns
Bay Utd 0-1 Santos
Bloemfontein Celtic 6-1 Thanda Royal Zulu
Kaizer Chiefs 1-0 Maritzburg Utd
SuperSport Utd 2-0 Platinum Stars
Ajax Cape Town 0-1 Moroka Swallows
Wits 0-2 Orlando Pirates
Golden Arrows 1-1 Free State Stars

1 SuperSport United 34
2 Ajax Cape Town 30
3 Orlando Pirates 29
4 Kaizer Chiefs 29
5 Golden Arrows 26
6 Moroka Swallows 26
7 Santos 26
8 Mamelodi Sundowns 25
9 Bidvest Wits 24
10 Platinum Stars 22
11 Free State Stars 21
12 AmaZulu 20
13 Thanda Royal Zulu FC 19
14 Bay United 16
15 Maritzburg Utd 16
16 Bloem Celtic 15

psp

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu