Król zapowiada reformy

afryka.org Wiadomości Król zapowiada reformy

Król Mohamed VI nie ma wyjścia. Dlatego zapowiedział reform, których domagali się zwolennicy demokratyzacji życia w Maroku.

W telewizyjnym przemówieniu król postanowił wykorzystać szansą na wzrost swoich notowań wśród poddanych. Zapowiedź reform ostudzi zapał demonstrantów, którzy wychodzili już na marokańskie ulicy, domagając się zmian.

Król zapowiedział reformy, które zostaną przeprowadzone w porozumieniu ze wszystkimi stronami. Wezmą w nich udział i demonstranci z lutego i młodzież. Król chce też dalszej decentralizacji władzy. Wezwał wszystkich do wspólnej narodowej debaty. Demokratyczna konstytucja, która ma powstać uwzględni wzmocnienie podziału władzy, zagwarantuje niezależne sądownictwo oraz wolne i uczciwe wybory, przekaże część królewskich uprawnień do parlamentu i zabezpieczy prawa Berberów zamieszkujących Maroko.

Z polecenia króla powstaje teraz specjalny komitet, który zaproponuje nową konstytucję do czerwca br. Proces tworzenia konstytucji zakończy referendum konstytucyjne. W ten sposób król spełni oczekiwania lutowych demonstracji, aby Maroko przyjęło hiszpański lub brytyjski model, w którym monarsze pozostawia się ograniczoną władzę. Król zapomniał w swoim przemówieniu o dwóch innych, istotnych problemach, łamaniu praw człowieka i korupcji w Maroku.

To już drugi raz w dziejach Maroka, po drugiej wojnie światowej, kiedy król jest słaby i boi się o swoją pozycję. Poprzednio podobna sytuacja miała miejsce w 1975 roku, gdy król Hassan II w obawie przed przejęciem władzy przez przeciwników stanął na czele inicjatywy tzw. zielonego marszu, który utorował drogę okupacji Sahary Zachodniej i rozładował polityczne napięcie w kraju, kreując ówczesnego króla na zdolnego przywódcę.

Dziś Marokańczycy przyjmują deklarację króla pozytywnie, uznając ją za dobry początek. Uczestnicy protestów z lutego podkreślają jednak, że nadal powinno wywierać się presję na króla. Królowi udało się na pewno jedno, rozbudzić oczekiwania Marokańczyków.

mm

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu