Kilka słów o Saharyjczykach

afryka.org Czytelnia Poznaj Afrykę! Kilka słów o Saharyjczykach

Znani jako Sahrawi albo Saharyjczycy, zamieszkują terytorium, które według Frontu Polisario powinno być niepodległe, a w opinii Rabatu stanowi część marokańskiego królestwa. Sami o sobie mówią, że są mieszkańcami Sahary Zachodniej. W ich żyłach płynie arabska i berberyjska krew. Kim są mieszkańcy tej byłej hiszpańskiej kolonii?

Skąd pochodzą?

Słowo Sahrawi pochodzi z arabskiego i oznacza „z Sahary”. Zostało użyte w dobie walki o niepodległą Saharę Zachodnią, aby podkreślić odrębność jej mieszkańców od obywateli Maroka i Mauretanii – oba kraje okupowały Saharę po odejściu Hiszpanów. Za ich przodków uznaje się Beduinów, którzy mieli przybyć na zachodni kraniec wielkiej pustyni aż z Jemenu. Do Sahary Zachodniej mieli przywędrować w XV wieku. To wtedy doszło do łączenia się dwóch kultur – berberyjskiej i arabskiej.

W miarę upływu wieków, arabskim przybyszom udało się zdominować berberyjskich mieszkańców Sahary Zachodniej. Upowszechnili oni dialekt języka arabskiego, Hassaniya, którym do dziś mówią nie tylko Saharyjczycy, ale i mieszkańcy Mauretanii.

Chociaż społeczność Sahrawi powstała na skutek łączenia się kultury arabskiej i berberyjskiej, to współcześni mieszkańcy Sahary Zachodniej deklarują przynależność tylko do pierwszej z nich. Co więcej, niektóre zachodniosaharyjskie plemiona wywodzą swoje korzenie wprost od potomków proroka Mahometa. A jak kształtowała się ta arabskość? Podkreślały ją przede wszystkim silne plemiona z Sahary Zachodniej, które uważały się za nadrzędne wobec słabszych berberyjskich społeczności. To one przejmowały arabską tożsamość.

W okresie przedkolonialnym zachodniosaharyjscy nomadzi nie dali się podporządkować władcom Maroka i Algierii. Ich ziemie były uznawane za terytoria plemienne, gdzie rządzili sami Saharyjczycy. Marokańskie i algierskie wpływy były minimalne i wiązały się z położeniem Sahary Zachodniej na dogodnym szlaku handlowym, łączącym północ z południem Afryki.

Zachodniosaharyjska tożsamość

Położenie Saharyjczyków zmieniło się wraz z przyjściem Francuzów i Hiszpanów. Kiedy pod koniec XIX wieku oba kraje zmierzały do rozbioru północno-zachodniego skrawka Afryki, nie zaakceptowali tego Sahrawi. Dumni i niezależni nomadzi nie chcieli być niczyimi poddanymi, a już na pewno nie mieszkańcami hiszpańskiej kolonii. Z racji ich wędrownego stylu życia Madryt nie był w stanie kontrolować poruszających się z wprawą po pustyni Saharyjczyków. Ci z kolei wykorzystywali swoją znajomość terenu do walki z wojskiem kolonialnym. Aż do 1934 roku Hiszpania nie potrafiła poradzić sobie z powstaniami zachodniosaharyjskich plemion. Największy problem stanowiło plemię Reguibat z Saguia el-Hamra, ale i ono musiało ulec nowym właścicielom tych ziem.

W okresie kolonialnym ostatecznie ukształtowała się „zachodniosaharyjskość”. To ona sprawiła, że Saharyjczycy zaczęli nazywać siebie narodem, który ma prawo do własnego państwa. Kiedy ostatni hiszpański żołnierz opuszczał Saharę Zachodnią, Front Polisario, który reprezentował interesy Sahrawi ogłosił niepodległość tych ziem. Nie było to takie proste, bo musieli oni rozpocząć walkę z nowymi okupantami, Marokiem i Mauretanią.

Saharyjczycy byli podzieleni na kilka grup. Najważniejszą stanowiły wspomniane już klany wojowników, które swój rodowód wywodziły od arabskich imigrantów z Jemenu. Na niższym szczeblu drabiny społecznej znalazły się plemiona nazywane zaouia, których członkowie mieli zajmować się religijnym nauczaniem (Saharyjczycy wyznają islam). W znacznie gorszej sytuacji znalazły się społeczności określane mianem znaga. Zajmowały się one pracą fizyczną, którą nie chcieli parać się wojownicy, wykonując np. zawód rybaków. Wraz z upływem czasu i przejęciem władzy przez Polisario, podział ten przestał być taki ważny.

Obecnie głównym problemem jest dokładne ustalenie, jak liczni są Sahrawi. Według różnych szacunków mówi się o wspólnocie od 200 do 400 tysięcy Saharyjczyków. UNHCR podaje, że tylko w obozach uchodźców w Algierii żyje ich 150 tysięcy. W Mauretanii ich liczba sięga 20-30 tysięcy.

(kofi)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 Dokument bez tytułu