Imraguen – rybacy z Banc d’Arguin

afryka.org Czytelnia Poznaj Afrykę! Imraguen – rybacy z Banc d’Arguin

W Mauretanii mówią o nich rybacy. Takie znaczenie ma ich nazwa, Imraguen. Zamieszkują region Mauretanii, w którym znajduje się jeden z najsłynniejszych obszarów chronionych świata, Park Narodowy Banc d'Arguin. Dziś, tradycyjny styl życia Imraguen ulega zmianie.

Ma na to wpływ przełowienie Oceanu Atlantyckiego. Wody, niegdyś zasobne w wiele gatunków ryb, nie są już niewyczerpalnym magazynem. Dlatego paradoksalny może być fakt, że przez ostatnie 31 lat, to właśnie rybacy Imraguen stali na straży, aby ochronić park narodowy, który jest ich domem.

Plan ochrony Banc d'Arguin przewidywał pozostawienie na tym obszarze miejscowej rybackiej społeczności. W chwili powstawania parku, Imraguen łowili ryby w sposób tradycyjny i zównoważony. Żyli w swoistej izolacji, w pasie między wodą a postępującą pustynią. Ich sąsiedzi, prowadzący wędrowny tryb życia, zaczęli opuszczać coraz bardziej niegościnną ziemię oddaloną od dwóch największych ośrodków współczesnej Mauretanii, stolicy Nawkaszut i portu Nouadhibou.

Oprócz wsi rybackich w Banc d'Arguin, Imraguen zamieszkują również obszary poza parkiem narodowym, znajdujące się w granicach Mauretanii i Sahary Zachodniej. Trzydzieści lat temu liczba tych rybaków była szacowana na 5 tysięcy osób, przy czym zdecydowana większość pochodziła z Banc d'Arguin. Dziś mówi się o 1000 Imraguen, żyjących w granicach parku.

Imraguen są prawdopodobnie z pochodzenia Berberami. Jednak w ich żyłach płynie też krew czarnych Afrykańczyków. Niektórzy twierdzą, że Imraguen to potomkowie pierwszych czarnych mieszkańców Mauretanii, ludu Bafour, który wyemigrował na południe przed postępującą pustynią. Według tej wersji, ci co zostali na mauretańskim wybrzeżu zostali wchłonięci przez Berberów.

Na pewno wiemy, że nazwa rybaków z Banc d'Arguin, Imraguen, to słowo z języka berberskiego. Jednocześnie są uznawani za integralną część społeczności Maurów, historycznych wasali wobec członków mauryjskiej elity, hassani (wojowników). Imraguen, podobnie jak zdecydowana większość Mauretańczyków, wyznają islam. Ich językiem jest dialekt języka arabskiego, hassaniya. Pozostały w nim jednak elementy mowy czarnych Afrykańczyków.

Imraguen nigdy nie stanowili ludu wojowników. Zajmowali się zawsze rybołówstwem. Ich połowy do dziś prowadzone są w bardzo tradycyjny sposób. Technika łowienia nie zmieniła się od czasów, kiedy portugalscy odkrywcy dotarli w ten rejon świata (było to w XV wieku). Imraguen wypływają na połów w swoich tradycyjnych łodziach. W łowieniu ryb bardzo pomocne okazują się delfiny. Naganiają one ławice ryb do brzegu z czego nauczyli się korzystać Imraguen.

Kiedy powstawał park narodowy Banc d'Arguin (1976), Imraguen zostali uznani za naturalnych sprzymierzeńców jego ochrony. Pozostawienie ich społeczności w spokoju zawdzięczali właśnie tradycyjnym, nie wyrządzającym szkód środowisku, metodom połowu. Zresztą, aby przetrwać potrzebowali pożywienia, które stanowią ryby. W takim układzie stali się pożądanymi mieszkańcami parku narodowego.

Problem polega na tym, że metody połowów Imraguen, nie mają wpływu na całą populację ryb w Atlantyku. Wraz z przełowieniem jego wód, wzrosły ceny za coraz rzadsze gatunki ryb. Za pewne gatunki rekina nabywcy na rynkach w Azji są w stanie zapłacić 100 dolarów amerykańskich za kilogram. Dlatego wystarczyło kilka lat, aby opłacalność połowów rekinów i płaszczek doprowadziła do zniknięcia kilku gatunków tych ryb z wód w rejonie Banc d'Arguin.

Jednak największym zagrożeniem dla Imraguen okazały sie połowy dużych statków pod banderą państw europejskich, Rosji i Japonii. Wybrzeża Afryki Zachodniej uchodzą za najbardziej obfitujące w ryby. Połowy na wielką skalę prowadzą do ciągłego uszczuplania ich liczby. A to bezpośrednio uderza nie tylko w rybaków z Banc d'Arguin, ale również w kolonie ptaków, żywiących się rybami.

Co więcej, od chwili, gdy w rejonie Banc d'Arguin zaczęły pływać regularne patrole, mające zapobiec nielegalnym połowom w tym parku narodowym, okazało się, że strażnicy, pochodzący z ludu Imraguen, łapią przede wszystkim… rybaków Imraguen. Ubodzy rybacy postanowili zarobić na rzadkich gatunkach 
ryb.

Pomimo upływu kilku lat, problem pozostaje ten sam. Podobnie jak pytanie o przyszłość mieszkańców Banc d'Arguin.

(kofi)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 Dokument bez tytułu