Ghana 2008: Kamerun – Nieposkromione Lwy

afryka.org Wiadomości Sport Ghana 2008: Kamerun – Nieposkromione Lwy

I jak tu się nie rozpisać? Przecie to jedna z najbardziej utytułowanych drużyn w Afryce – cztery razy Puchar Narodów Afryki (PNA), dobre występy na Mistrzostwach Świata, Mistrzostwo Olimpijskie, to tylko najważniejsze osiągnięcia na długiej liście sukcesów Kamerunu. To także jeden z prekursorów wielkiej piłki w Afryce. To Kameruńscy piłkarze byli obok Nigeryjczyków pierwszymi, którzy podbili europejskie ligi.

Osiągnięcia

Jeśli chodzi o sukcesy zespołu Nieposkromionych Lwów, to w Afryce dorównać im może tylko Nigeria. Kamerun jest jedną z dwóch afrykańskich drużyn (drugą jest Senegal), którym udało się zakwalifikować do ćwierćfinału Mistrzostw Świata. Nieposkromione Lwy były o włos od sprawienia sensacji w 1990 roku. Niestety przegrały z Anglią 2-3 po bramce straconej w dogrywce, której zdobywcą był Gary Lineker.

Do finałów Mistrzostw Świata udało im się zakwalifikować pięciokrotnie (rekord w Afryce). Najlepszym strzelcem wśród Kameruńczyków pozostaje na razie Roger Milla, który zdobył w sumie pięć bramek (w dwóch turniejach).

Jeśli chodzi o własne podwórko, Kamerun zdobył Puchar Narodów Afryki cztery razy i lepszym dorobkiem może poszczycić się tylko reprezentacja Egiptu. Ponieważ Nieposkromione Lwy nie zwykły przegrywać, tylko raz byli drudzy, raz trzeci, raz skończyli turniej na 4 miejscu. Mają aż trzech wielkich snajperów w loży honorowej strzelców: Roger Milla – 7 goli, Patrick Mboma i Samuel Eto’o – po 11 trafień. Ten ostatni stoi przed wielką szansą wyjścia na prowadzenie w tabeli strzelców wszechczasów Pucharu. Do wyprzedzenia jest reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej Laurent Pokou, który zdobył 14 goli.

Wielki sukces Kamerunu miał miejsce w 2000 roku, kiedy to na Igrzyskach Olimpijskich w Sydney zdobył Mistrzostwo Olimpijskie. Oprócz tego należy wspomnieć liczne zwycięstwa Lwów w mniejszych turniejach takich jak Puchar Afryki i Azji (1985), Puchar CEMAC (20003, 2005), Igrzyska Środkowoafrykańskie (1976, 1987), Mistrzostwa UDEAC (cztery trofea) czy Mistrzostwo Afryki do lat 17 w 2003 roku.

Droga do Pucharu

Kamerun do finałów awansował w cuglach. Był najlepszą drużyną eliminacji. Zanotował same zwycięstwa, z wyjątkiem ostatniego meczu, kiedy to pozwolił ograć się Gwinei Równikowej. Gładko wygrał grupę 5. wygrywając pewnie wszystkie wcześniejsze mecze. Najlepszym strzelcem eliminacji spośród kameruńskich Lwów był gracz MSV Duisburg Mohammadou Idrissou, który zdobył 4 gole. Ale zdrowy i w dobrej formie jest już as atutowy Kamerunu – Samuel Eto'o.

Ruanda – Kamerun 0:3
Kamerun – Gwinea Rów. 3:0
Kamerun – Liberia 3:1
Liberia – Kamerun 1:2
Kamerun – Ruanda 2:1
Gwinea Rów. – Kamerun 1:0

Kamerun dziś

Oto skład jaki do Ghany zabierze trener Pfister:

Bramkarze: Hamidou Souleymanou (Denizlispor, Turcja), Carlos Idriss Kameni (Espagnol, Hiszpania), Pierre Ebede Owona (Metz, Francja), Janvier Mbarga (Canon Yaounde)

Obrońcy: Rigobert Song (Galatassaray, Turcja), Eric Matoukou (Racing Genk, Belgia), Andre Bikey (Reading, Anglia), Gilles Augustin Binya (Benfica, Portugalia), Timothee Atouba (Hamburg, Niemcy), Alexis Enam Mendomo (Club Africain, Tunezja), Benoit Angbwa (Saturn Moskwa, Rosja), Bill Tchato (Katar Sport Club, Katar)

Pomocnicy: Geremi Njitap (Newcastle United, Anglia), Alexandre Song (Arsenal, Anglia), Achille Emana (Toulouse, Francja), Jean Joel Epalle (Bochum, Niemcy), Landry Nguemo (AS Nancy, Francja), Stephan Mbia (Rennes, Francja), Jean Makoun (Lille, Francja), Alain Junior Olle Olle (Club National, Urugwaj), Modeste Mbami (Olympique Marseille, Francja), Alain Nkong (Atlente, Meksyk), Paul Essola, (Arsenal Kijów, Ukraina)

Napastnicy: Samuel Eto'o Fils (Barcelona, Hiszpania), Bertin Tomou (Excelsor Mouscron, Belgia), Mohamadou Idrissou (Duisbourg MSV, Niemcy), Joseph Desire Job (Nice, Francja), Christian Bekamenga (Persib Bandung, Indonezja)

Kamerun zawsze słynął z mocnego składu. Gwiazd nie jest zbyt wiele, ale wszystkie to postacie największego formatu – Roger Milla, Marc Vivien Foe (dziś Samuel Eto’o). Pewnym punktem w bramce Lwów jest bramkarz – Idriss Kameni. To podstawowy golkiper Espanyolu Barcelona. Młody, choć doświadczony. Obroną pokieruje jedna z legend kameruńskiej piłki, kapitan drużyny – Rigobert Song. Rozegrał on w reprezentacji rekordową liczbę 106 spotkań, a ma dopiero 32 lata, także jego kariera może jeszcze chwilę potrwać. Jest to pierwszy piłkarz w historii afrykańskiej piłki, który przekroczył liczbę 100 występów w drużynie narodowej. Jego bratanek, Alexandre Song, nadzieja Arsenalu, ma szanse zadebiutować na dużej imprezie. Póki co zdobył nagrodę 2007 roku za… najlepszą rastafariańską fryzurę roku.

Najmocniejszym punktem pomocy jest bez wątpienia doświadczony Geremi. Bardziej ofensywne zadania będzie miał Alain Nkong występujący w lidze meksykańskiej oraz Joel Epalle z niemieckiego Bochum. W ataku obok Eto’o wystąpi prawdopodobnie Mohamadou Idrissou z Duisburga, który pokazał swoją przydatność dla drużyny podczas eliminacji.

Gwiazdy

Największą indywidualnością w drużynie Nieposkromionych Lwów jest Samuel Eto’o. Ten 27-letni zawodnik całą właściwie karierę spędził w Hiszpanii. Grał początkowo w Realu Madryt, ale drogę do wielkiej kariery otworzyły mu dopiero świetne występy w Realu Mallorca. W 2004 roku za sumę 24 milionów euro przeniósł się do Barcy. W reprezentacji Kamerunu debiutował w wieku 15 lat. Do tej pory rozegrał w drużynie narodowej 60 meczów, w których zdobył 24 bramki. Przyczynił się też w znaczący sposób do zdobycia Mistrzostwa Olimpijskiego przez Nieposkromione Lwy, strzelając jedną z bramek w finałowym boju z Hiszpanią. Jest jednym z głównych pretendentów do zdobycia korony króla strzelców turnieju, którą skądinąd wywalczył już przed dwoma laty w Egipcie strzelając 5 goli. Nie słynie z najpiękniejszych bramek, ale ze skuteczności i świetnego instynktu pod bramką przeciwnika. Oto krótka demonstracja jego umiejętności:

Warto powiedzieć także słów kilka o wspomnianym już wcześniej rekordziście pod względem występów w reprezentacji, jakim jest Rigobert Song. Do niego należy także jeden z niechlubnych rekordów – jako najmłodszy zawodnik na świecie został ukarany czerwoną kartką w meczu Mistrzostw Świata. Stało się to w meczu z Brazylią w 1994 roku, kiedy miał zaledwie 17 lat. Inny rekord dzierży wspólnie z Zinedine Zidane'
m, bo tylko ci dwaj piłkarze zostali wyrzuceni z boiska za czerwone kartki w dwóch różnych turniejach finałowych Mistrzostw Świata. Song po raz drugi wyleciał we Francji w 1998, podczas spotkania z Chile. Ale pozostaje on wciąż jedną z największych postaci w kameruńskiej piłce. Dwa razy zdobył Puchar Narodów Afryki, a w 2000 roku, sam strzelił w finale gola dającego zwycięstwo Nieposkromionym Lwom. Jest obrońcą, więc nie strzela wiele goli, ale często strzela bardzo ważne bramki, a zdarzają się i takie:

Warto też wspomnieć przynajmniej jednego z Lwów, mianowicie świetnego defensywnego pomocnika, jakim jest Geremi. Najlepsze lata ma już pewnie za sobą. Wszyscy pamiętamy jego świetne występy w Realu, podczas największych triumfów Galacticos w ostatnich latach. Zadomowił się on na Wyspach i aktualnie występuje w Newcastle United. Znany jest z atomowego uderzenia i pięknych bramek z dystansu, jak choćby ta:

Prognoza na Puchar

Kamerun jest głodny sukcesu. Ostatnie lata były raczej chude dla afrykańskiego potentata. A ambicji nie brak. Kwalifikacje wygrał bez większych problemów. Ale od czasu eliminacji zmienił się trener. Julesa Nyongha zmienił niemiecki szkoleniowiec Otto Pfister – ten sam, który doprowadził Togo do finałów Mistrzostw Świata w Niemczech w 2006 roku. W swojej trenerskiej karierze pracował on już z różnymi afrykańskimi reprezentacjami – Ruanda, Burkina Faso, Senegal, Wybrzeże Kości Słoniowej, Zair, Ghana, Togo – a ostatnio był trenerem sudańskiego klubu Al-Merrikh, z którym zajął drugie miejsce w tegorocznym Klubowym Pucharze Afryki. Apetyty są wielkie. Forma Eto’o ciągle rośnie. Kamerun jest jednym z głównych kandydatów do zdobycia tytułu, a jego nieobecność w finałowej czwórce imprezy wydaje się na dziś niemożliwa. Grupowi rywale zdają się być o klasę gorsi – Sudan, Zambia, nawet obrońca tytułu Egipt. Ale czy legenda Nieposkromionych Lwów odżyje wreszcie po ostatnich chudych latach? Szansa jest wielka. Nie można jej zmarnować.

Łukasz Kalisz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 Dokument bez tytułu