Chiny podbijają Afrykę

afryka.org Wiadomości Chiny podbijają Afrykę

Podczas gdy Chiny umacniają swoją obecność w Afryce, państwa zachodnie powstrzymują się od komentarzy dotyczących chińskiej kolonizacji kontynentu. Pokazuje to ostatni szczyt w Pekinie, na którym 48 afrykańskich przywódców po raz kolejny ulega „urokowi" polityki zagranicznej „wielkiego brata" z Azji.

Ofensywa Chin w Afryce pokazuje, że Pekin prowadzi swoje poszukiwania nowych rynków zbytu i surowców naturalnych z determinacją, której brakuje innym światowym mocarstwom. A kontynent afrykański stwarza ku temu doskonałe możliwości. Po pierwsze dlatego, że Chiny bardzo umiejętnie potrafią wykorzystać pretekst pożyczki. Po drugie negocjują opłacalne z ich punktu widzenia umowy o korzystanie np. ze złóż ropy naftowej w Sudanie w zamian za dozbrajanie sudańskiej armii rządowej. Po trzecie budują infrastrukturę, która jeszcze bardziej ułatwi chińską penetrację Afryki. Po czwarte nie inwestują raczej w zakłady produkcyjne, ale w taki sposób, aby otworzyć rynek zbytu dla swoich towarów.

Chiny nazywają takie działania współpracą. Afrykańskie rządy, z pewnymi wyjątkami bez oporów akceptują chińskie oferty. Tylko w tym roku wartość afrykańsko-chińskiej wymiany handlowej osiągnie 50 miliardów USD. Jednocześnie szczyt w Pekinie zakończy się zgodą Afryki na jeszcze większy udział Chin w jej przemyśle naftowym.

Sinopec Group, chińska firma zajmująca się wydobyciem gazu i ropy naftowej, podpisała właśnie porozumienie z liberyjskim rządem, które pozwoli Chińczykom na poszukiwanie tych surowców naturalnych w Liberii. Z kolei Ghana ma zamiar sfinalizować umowę z Sino Hydro Corporation na budowę tamy za 600 milionów USD. Inne chińskie konsorcjum przejęło złoża rud żelaza w Gabonie – pakiet umów przewiduje w tym przypadku budowę infrastruktury, która pozwoli na wywóz i eksport rudy.

Część ekspertów uważa, że aktywność Pekinu w Afryce pomoże w rozwoju tego kontynentu, ale niewiele osób widzi, że za obecnością Chin w życiu gospodarczym afrykańskich państw kryje się konkretny plan. Za cenę chińskich inwestycji Afryka może znowu zapłacić całkowitą utratą niezależności. Chiny, w przeciwieństwie do Europy, nie mają jeszcze swojej kolonialnej "czarnej legendy". A Europa. Europa siedzi cicho i boi się ingerować, bo sama ma na sumieniu kolonializm.

(lumi)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu