Blaise Diagne (2)

afryka.org Czytelnia Poznaj Afrykę! Blaise Diagne (2)

W 1915 roku Blaise Diagne inicjuje projekt ustawy dającej obywatelstwo francuskie mieszkańcom czterech komun (najstarszych miast kolonialnych Senegalu): Saint-Louis, Dakar, Goree i Rufisque. Argumentował to tym, że Afrykanie wcieleni do wojsk kolonialnych nie mieli tych samych przywilejów, co ich biali koledzy. Dwa lata póżniej, następuje przełom.

Armia francuska potrzebuje wzmocnienia na froncie północnym i widzi w nim idealnego kandydata do werbowania Afrykanów, którzy mieli ogromne zaufanie do Diagne. Tym bardziej, że przeciwko przymusowemu wcielaniu do wojska były już protesty. Szef francuskiego rządu Clemenceau tworzy specjalne stanowisko. Blaise zostaje generalnym komisarzem do spraw afrykańskich wojsk i rusza natychmiast z misją do kolonii.

Joost van Vollenhoven, nowy gubernator AOF (Francuskiej Afryki Zachodniej) sprzeciwia się pomysłowi wcielenia Afrykanów, gdyż był świadkiem wielu rebelii poddanych. To paradoksalna sytuacja, gdzie biały gubernator sprzeciwia sie udziałowi Afrykanów w wojnie, a czarny poseł Blaise przekonuje ich do wojennego wysiłku! Vollenhoven zostaje odwołany.

Kolejny gubernator Gabriel Angoulvant też się nie kwapi do werbunku Afrykanów. Paryż jednak naciska. Diagne ściąga ponad 80 tysięcy mężczyzn do armii francuskiej.

Po powrocie do Francji, władze proponują mu Legię Honorową. Blaise odmawia, mówiąc że wykonał tylko swój obowiązek. Jego rola pod koniec I wojny światowej stawia go w korzystnej pozycji w relacjach Francja-kolonie. Przeciwnicy jednak go atakują. Dziennik "Les Continents" pisze, że Diagne dostał pieniądze za wojenną misję. Blaise toczy wytacza sprawę sądową, a Clemenceau jako świadek dodaje: "Diagne zakończył rebelię Afrykanów, dzięki sile osobowosci , a kwestia jakiejkolwiek finansowej rekompensaty nigdy nie była przedmiotem rozmów."

W 1919 roku Diagne bierze udział w I Panafrykańskim Kongresie w Paryżu. Jako przewodniczącemu obrad, nie podobają mu się idee W. E. B. Du Bois, który promuje panafrykanizm bez granic. Na pytanie Marcusa Garveya (proroka Rastamanów), który myśli jak Du Bois i promuje powrót do Afryki Diagne odpowiada: „My, francuscy Afrykanie, wybraliśmy wspólny los z Francją, dlatego że dała nam wolność i widzi w nas równych obywateli. Żadna propaganda ze strony Czarnych jak i Białych nie zburzy w nas, przekonania, że Francja jest zdolna do wysiłku dla dobra czarnej rasy.

W 1921 roku Du Bois i Diagne spotykają się ponownie na II Kongresie panafrykanizmu. Blaise uważa ten ruch za radykalny i podejrzewa Garveya (nie miał racji) o moskiewską agenturę. W wielu wypadkach podkreśla publicznie swoje przekonania.

Tymczasem w 1919 roku, amerykańscy turyści wyrzucają dwóch afrykańskich oficerów z autobusu (nie rozumieli dlaczego we Francji nie było segregacji rasowej). Blaise zaprotestował w parlamencie, co zmusiło prezydenta Poincaré'a do publicznego potępienia dyskryminacji.

Na początku lat 30-tych prowadzi kampanię na rzecz chłopów uprawiających orzeszki ziemne. Jest to słynna „batalia arachidowa”, walka o subwencje podczas światowego kryzysu ekonomicznego. W tym samym okresie, Diagne broni bardzo kontrowersyjnej polityki przymusowych robót na rzecz Francji w koloniach. Dla tych, którzy brali udział w budowie linii kolejowej Kongo-Ocean, gdzie tysiące Afrykanów straciło życie, słowa posła brzmią dziwacznie. Batalia o subwencje arachidowe dla senegalskich chłopów niszczy mu zdrowie. Podczas misji w AOF czuje się źle i zostaje przywieziony do Francji, gdzie umiera 11 maja 1934 roku.

Diagne lansował pewien styl, który po II wojnie światowej naśladują tacy politycy jak Leopold Sedar Senghor, Lamine Gueye i Felix Houphouet- Boigny. Kariera Diagne pozwala także zrozumieć, dlaczego tak gładko neokolonializm zainstalował się w Afryce frankofońskiej po okresie niepodległościowym. Wśród prezydentów młodych państw, wielu było deputowanymi w pałacu Bourbon…

Mamadou

Część pierwsza o Diagne. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu