Angola / RPA 2010: Nowy Bwalya poprowadzi Zambię

afryka.org Wiadomości Sport Angola / RPA 2010: Nowy Bwalya poprowadzi Zambię

Przedstawiciel złotego pokolenia zambijskiego futbolu – Clifford Mulenga, powoli wyrasta na gwiazdę południowoafrykańskiej ligi. Dlatego coraz częściej mówi się, że drużyna Miedzianych Kul wreszcie doczekała się piłkarza na miarę legendarnego Kalusha Bwalya.

Clifford Mulenga od lipca tego roku reprezentuje barwy Bidvest Wits, które ku zaskoczeniu południowoafrykańskich kibiców, od początku sezonu radzi sobie nadspodziewanie dobrze. Między innymi dzięki popisom Mulengi uniwersytecka drużyna z Johannesburga po sześciu kolejkach zajmuje drugie miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej RPA.

Trener Bidvest Wits – Roger De Sa docenia umiejętności Mulengi i jego wkład w ostatnie zwycięstwa drużyny. „Jego arogancja i pewność siebie jest tym czego potrzebujesz, gdy chcesz zdobyć mistrzostwo. To nie jest gracz, którego możesz pouczać. On stwarza sobie sytuacje z niczego i potrafi strzelić bramkę z beznadziejnej pozycji. Naprawdę jest nieprzewidywalny i to czyni go wyjątkowym piłkarzem” – twierdzi De Sa.

Clifford Mulenga odnosił już sukcesy z młodzieżową reprezentacją Zambii. W 2007 roku na młodzieżowych Mistrzostwach Świata w Kanadzie Miedziane Kule wyszły z grupy pokonując znacznie wyżej notowanych rywali. Wszyscy oczekują, że złote dziecko zambijskiej piłki będzie błyszczeć równie mocno w reprezentacji seniorów.

Zambia największe piłkarskie sukcesy odnosiła na przełomie lat ’80 i ’90. Pod wodzą Kalusha Bwalya Miedziane Kule upokorzyły Włochów na turnieju olimpijskim w 1988 roku, zajęły drugie miejsce w Pucharze Narodów Afryki w Tunezji i otarły się o występ na Mundialu. Zambia była zaledwie 35 minut od finałów Mistrzostw Świata, gdy remisowała w kwalifikacjach z Marokiem. Ostatecznie mecz zakończył się dla Zambijczyków porażką 0-1 i Miedziane Kule na swój debiut na najważniejszym turnieju na świecie muszą jeszcze poczekać.

W tegorocznych eliminacjach los przydzielił Zambijczyków do grupy z Ruandą, Algierią i mistrzami Afryki – Egiptem. Cel minimum to awans do Pucharu Narodów Afryki, lecz na zambijskich stadionach co raz śmielej mówi się o walce o pierwsze miejsce w grupie. Pokonanie Faraonów w wyścigu na Mistrzostwa Świata jest zadaniem trudnym, ale wykonalnym. Dość powiedzieć, że w ostatnim Pucharze Narodów Afryki jedynie Zambii udało się nie przegrać z kroczącym od zwycięstwa do zwycięstwa Egiptem.

Kalusha Bwalya zwykł powtarzać, że: „zambijski futbol jest jak śpiący olbrzym”. Czas pokaże czy Clifford Mulenga będzie tym, któremu uda się obudzić tego olbrzyma.

Piotrek Chmielewski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu