Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

22-10-2009 | W stronę Cabo Verde | blogcabo, caboverde, cesariaevora, muzyka, nhasentimento, wyspyzielonegoprzylądka

Uczucia i internet

Tylko pięć dni brakuje...

© cesaria-evora.com 

do ukazania się tej płyty. „Moje uczucia" pojawią się w muzycznych sklepach 26 października,  ale nie mam zamiaru pisać o samej  płycie, tylko o tym,  jak piszą o niej inni.  Czy raczej jak ją zapowiadają. W Internecie.

Gdy tylko pojawiły się oficjalne materiały  na temat „Nha Sentimento", czyli  długo oczekiwanej nowej płyty Cesarii Evory postanowiłam,  naiwna istota,  podzielić się, tą wieścią  z różnymi serwisami muzycznymi. Napisałam co wiedziałam i posłałam gdzie mogłam. Dodałam foto okładki, gdy tylko się pojawiła w zapowiedziach. I co? Ano nic! 

Na prawie dwadzieścia różnych  serwisów (spokoju portalowych tuzów takich jak WP czy Interia nawet nie śmiałam naruszyć! ) moje info,   i to dwukrotnie,  zamieścił tylko jeden portal:  www.niekultura.pl, któremu niniejszym dziękuję za tak odważny krok. Dlaczego odważny?

Zastanawiałam się nad tym, bo właściwie czemu należy przypisać ten brak zainteresowania ze strony serwisów, piszących codziennie o rozmaitych muzycznych nowościach. Trudno mi było uwierzyć, że nikogo ta nowa płyta Evory nie interesuje.  No i cóż się okazało.

Owszem, interesuje, ale wszystkie serwisy czekały chyba na... błogosławieństwo i oficjalną informację od wytwórni i dystrybutora Sony Music Poland.  I teraz jak Internet ( polski) długi i szeroki wszystkie serwisy i sklepy internetowe jak papugi klepią  to samo, powtarzając w całości lub w skrócie ten sam tekst.  I co w tym dziwnego. Dziwnego nic,  normalka. Ale denerwującego tak!  Jedna rzecz: niechlujstwo! Niechlujstwo Sony Music  Poland!  Podana przez ową potężną firmę informacja to tłumaczenie części tekstu, jaki  przygotowała i opublikowała Sony France.

Tylko ktoś, kto  tłumaczył  go na polski po pierwsze nie zna zasad odmiany obcych nazwisk ( w dwóch zdaniach potrafi podać dwie różne wersje tego samego nazwiska); ba, chyba nawet nie wie, że te nazwiska i imiona się odmieniają. Nie ma też pojęcia, że określenia mornas  i coladeras  mają polskie odpowiedniki i także się odmieniają,  a sprawdzenie  tego w Internecie trwa ledwie parę sekund.  No i na dokładkę nie potrafił nawet ( lub mu się nie chciało)  dokładnie  przepisać nazwiska autora połowy utworów.

Ktoś powie, a co to za różnica, Manuel Novas czy Noras, Chantra czy Chantre, morny czy mornas!  A jest! Bo słowo  „niechlujny" znaczy „niestaranny, pełen błędów, niedbały, brudny" .  A kto  lubi brudne siedzenie w tramwaju, niedokładną  instrukcję obsługi telewizora, czy upstrzoną literówkami książkę? 

Ten niedbały  tekst,  puszczony w obieg przez Sony Music Poland  będzie teraz towarzyszyć w nieskończoność  płycie „Nha Sentimento", która ukaże się za parę dni. A to niechlujstwo to także brak szacunku. Dla nas -  słuchaczy i niestety dla Cesarii Evory.

Elżbieta

blog comments powered by Disqus