RPA 2010: Lwy i Duńczycy

afryka.org Wiadomości Sport RPA 2010: Lwy i Duńczycy

Mecz o wszystko dla kameruńskiej drużyny. I prawdę mówiąc nie wiadomo jak zespół zareaguje na niespodziewaną porażkę z Samurajami. Wiadomo tylko tyle, że oba zespoły będących bez punktów po pierwszym meczu będą dążyły do zwycięstwa za wszelką cenę. Jednakże to Dania wchodzi do meczu w roli faworyta, a Kamerun musi udowodnić, że blamaż pierwszego meczu był jedynie gorszą dyspozycją dnia.

W pierwszym meczu na boisku w wyjściowym składzie nie pojawiło się trzech kluczowych zawodników Kamerunu, a mianowicie bramkarz Carlos Kameni (Espanyol), defensywny pomocnik Alex Song (Arsenal) oraz ofensywny pomocnik Achille Emana (Real Betis). Do tego na ławce startowali byli gracze pierwszej jedenastki, czyli Geremi oraz Rigobert Song (obaj grający w Turcji). W przypadku tych dwóch ostatnich powód pozostawienia ich na ławce jest chyba jasna – piłkarze mieli beznadziejny turniej Pucharów Narodów Afryki w Angoli, gdzie Song zaliczył bramkę samobójczą, a Geremi w kluczowym momencie meczu sprezentował Egiptowi gola. W przypadku jednak pierwszych trzech sytuacja jest o wiele bardziej tajemnicza – cała trójka to wraz z Eto’o podpora drużyny kameruńskiej od lat co najmniej dwóch.

Wiele wskazuje na to, że istnieje konflikt między trenerem, a szeregiem zawodników kameruńskich. Pogłoski są takie, że Alex Song wstawił się za swoim wujkiem Rigobert Song i naciskał na trenera, żeby ten jednak postawił na niego w środku defensywy. Po stronie Alex Song opowiedzieli się inni zawodnicy starej gwardii Carlos Kameni, Achille Emana oraz Geremi. Piłkarze z trenerem się pokłócili, więc Le Guen znany z zelaznego uporu uznał, że bez czterech swoich najbardziej utalentowanych piłkarzy Kamerun poradzi sobie z Japonią. Wiadomo też, że wielu piłkarzy kameruńskich nie jest szczęśliwych z tego, że grają nie na swojej pozycji (Achille Emana, Samuel Eto’o, Stephane Mbia).

Nie wiadomo jak obecnie wygląda sytuacja w ekipie kameruńskiej, ale dopóki nie zobaczymy wyjściowego składu nie sposób nie być złej myśli, jeśli chodzi o bardzo solidną drużyną duńskiej mających szereg niezwykle utalentowanych piłkarzy. Dania zapewne zagra zwyczajowym ustawieniem 4-1-4-1, natomiast Le Guen tak naeksperymentował w ostatnim czasie, że dopóki nie zobaczymy piłkarzy na boisku ustawienie Kamerunu będzie tajemnicą. Być może nie zobaczymy znowu Samuela Eto’o na skrzydle, a tam gdzie jego miejsce, czyli na szpicy ataku. Zapewne Duńczycy otworzą się bardziej niż Japończycy, którzy od początku grali na remis, a zwycięstwo było niespodziewanym sukcesem. Europejskiej drużynie natomiast zależeć będzie na trzech punktach.

Tym niemniej Duńczycy mają w swoich szeregach 23 co najmniej solidnych piłkarzy, a wśród nich paru piłkarzy znakomitych, jak środkowy obrońca Simon Kjaer, pomocnik Christian Poulsen, bramkostrzelny Jon Dahl Tomasson czy najmłodszy piłkarz Mundialu i gwiazda Ajax Amsterdam Christian Eriksen. Można też wymienić piłkarza Arsenalu Nicklas Bendtner, którego przeciętnemu piłkarzowi polskiemu kojarzy się on z Grzegorzem Rasiakiem.

Teoretycznie więc obie ekipy znacząco się od siebie nie różnią talentem, choć Duńczycy nie mają piłkarzy klasy Samuela Eto’o czy Alexa Songa, jednak w odróżnieniu od Danii jest to ekipa nieobliczalna w negatywnym znaczeniu tego słowa. W dodatku Kamerun musiałby znaczący poprawić jakość swojej gry w porównaniu z meczem z Japonią. Szczególnie jeśli chodzi o kreatywność gry. Przed Mundialem obie ekipy były traktowane równoważnie, ale po tragicznym meczu poniedziałkowym nieco prawdopodobniejsze wydaje się wygrana Danii.

KLUCZOWI GRACZE: W ekipie Kamerunu muszą zagrać Carlos Kameni (raczej nie wpuściłby gola z Japonii), Alex Song (nie pozwoliłby na to, by aż tyle chaosu pojawiło się w środku pola), Geremi (choć nie jest najlepszym obrońcą dodaje kreatywność, jakościowe dośrodkowania, groźniejsze rzuty wolne), Achille Emana (bez niego Nieposkromione Lwy nie mają pazurów). No i oczywiście Samuel Eto’o i Benoit Assou-Ekotto, ale ich pozycja w kadrze jest chyba niezagrożona.

SĘDZIOWANIE: Bez uwag.

PROGNOZA: Brak. Bez znajomości kadry nie podejmę tego ryzyka.

Przemek Stępień

Zobacz więcej na www.afryka.org/rpa2010

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *