Czy polscy europosłowie obronią prawa człowieka w Dniu Praw Człowieka?

afryka.org Czytelnia Sahara Zachodnia Czy polscy europosłowie obronią prawa człowieka w Dniu Praw Człowieka?

Marokańska policja brutalnie rozprawiła się z Saharyjczykami, którzy postanowili zaprotestować przeciwko porozumieniu UE z Marokiem w sprawie rybołówstwa. Protest odbył się w sobotę wieczorem, 7 grudnia. Już jutro, we wtorek, eurodeputowani będą mieli szansę dowieść, czy rzeczywiście dbają o przestrzeganie praw człowieka, i czy zgodzą się na wydanie 160 milionów euro z unijnego budżetu za prawo do połowów ryb na okupowanym przez Maroko obszarze.

Demonstracja odbyła się w Al-Ujun, na ulicy Smara. Kiedy grupa protestujących pojawiła się na ulicy, została zaatakowana przez liczne siły marokańskiej policji. Część demonstrantów odniosła rany. Naoczni świadkowie mówią o brutalności policjantów. Każdy pokojowy protest na obszarze okupowanym kończy się co najmniej pobiciem, a w konsekwencji aresztowaniami, torturami i wieloletnim więzieniem.

Saharyjczycy, którzy pozostali na terytorium okupowanym przez Maroko – pozostali żyją na wygnaniu w obozach uchodźców w Algierii – są coraz bardziej sfrustrowani. Od 1975 roku trwa okupacja Sahary Zachodniej, są rezolucje ONZ wzywające do umożliwienia Saharyjczykom udziału w referendum, w którym mogliby wypowiedzieć się o przyszłości tej byłej hiszpańskiej kolonii. UE wydaje się jednak mieć krótką pamięć – jeszcze niedawno sama zrezygnowała z porozumień z Marokiem – bo znów wraca do skandalicznej umowy z Rabatem.

Korzystanie z zasobów Sahary Zachodniej, w tym z wód należących do jej terytorium, jest niezgodne z międzynarodowym prawem. UE godząc się na porozumienie z Marokiem w sprawie eksploatacji łowisk, nie należących, tylko okupowanych przez marokański rząd, nie uwzględnia zasady, że umowy takie powinny wyraźnie określać, zasięg terytorialny dokumentu. Tego w porozumieniu, o którego losie zdecyduje 10 grudnia Parlament Europejski, nie ma. Co więcej do łamania prawa dopłacimy z naszego wspólnego unijnego budżetu. 160 milionów euro z naszych podatków trafi do Maroka w zamiana za prawo do łowienia w okupowanych przez ten kraj wodach.

Oprócz demonstrantów w Al-Ujun, do Parlamentu Europejskiego zaapelowało ponad 260 organizacji zajmujących się obroną praw człowieka. Pod listem do PE podpisało się też 10 tysięcy uchodźców z obozów w Tindouf. O zagłosowanie przeciwko porozumieniu z Marokiem zaapelowali też przewodniczący Parlamentu Panafrykańskiego oraz były Podsekretarz Generalny ONZ ds. prawnych, Hans Corell.

Jak zagłosują polscy europosłowie? Wiele wskazuje na to, że ci, którzy należą do EPP mogą poprzeć porozumienie z Marokiem. W PE działa silne promarokańskie lobby, wspierane przede wszystkim przez Francję i Hiszpanię. Na razie, żaden z polskich europosłów nie odpowiedział na apel Saharyjczyków. Paradoksem i pewną hipokryzją, może być w tej sytuacji zaangażowanie polskich polityków na Ukrainie, i nie dostrzeganie problemu Sahary Zachodniej. Tym bardziej, że 10 grudnia, w dniu kluczowego dla praw człowieka na Saharze głosowania, przypada Dzień Praw Człowieka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *