Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

17-05-2017 | Sport | afryka, afrykagola, futbol, piłkanożna, polska, zichlarz, zięcik

Z Francji, przez Afrykę, do Pogoni

Z trenerem Krzysztofem Zięcikiem po raz pierwszy spotkałem się w piątek 25 stycznia 2008 roku w hotelu Alisa w Akrze, gdzie rezydowała akurat piłkarska reprezentacja Gwinei podczas XXVI Pucharu Narodów Afryki. Był wtedy drugim szkoleniowcem „Syli Nationale” pomagając znanemu francuskiemu trenerowi Robertowi Nouzaret

To dzięki jego pomocy udało mi się wtedy porozmawiać z ówczesnymi gwiazdami narodowego zespołu Gwinei: Dianbobo Balde czy Pascalem FeindunoKilka lat temu był nawet, w dużej mierze za wstawiennictwem Balde, jednym z kandydatów na selekcjonera „Syli Nationale”.

56-letni Zięcik to bardzo ciekawa postać. Jest wychowankiem Pogoni Szczecin, potem grał w Stali Stocznia Szczecin, solidnym drugoligowym zespole w latach 80., żeby przenieść się na Górny Śląsk. Z powodzeniem występował w GKS Jastrzębie, z którym w 1988 roku wywalczył historyczny awans do Ekstraklasy. Po spadku GKS z ligowej elity wyjechał do Francji. Nad Sekwaną mieszka od blisko 30 lat. W Clairefontaine skończył prestiżową Akademię Trenerską. Był na roku razem ze sławnymi piłkarzami, a później równie dobrymi szkoleniowcami, znanymi z pracy w Afryce jak Alain Giresse czy Vahid Halilhodzić, gdzie wykładowcami byli tej klasy specjaliści co Aime Jacquet czy Raymond Domenech. Przed nim tą prestiżową szkołę skończył tylko jeden Polak, Henryk Kasperczak.

W latach 2006-08 Zięcik był drugim szkoleniowcem reprezentacji Gwinei. Prowadził też, z powodzeniem, młodzieżowy zespół z tego kraju Afryki Zachodniej. Dwa lata temu z malutkim klubikiem z przedmieść Lille – Irys Club Croix, doszedł do 1/8 Pucharu Francji. Niedawno był jednym z kandydatów do pracy w Montpellier.

Teraz, jak się okazuje, Zięcik może wrócić do Szczecina skąd przecież pochodzi. Jest jednym z kandydatów do objęcia funkcji pierwszego trenera Pogoni. W tym celu przyjechał z Francji na rozmowy z działaczami. Nie wiem czy zostanie faktycznie szkoleniowcem Portowców, ale życzę mu tego. To trener ze dobrą rekomendacją i wykształceniem, który na pewno zasługuje na to, żeby dać mu u nas szansę.

Michał Zichlarz, Afrykagola.pl

blog comments powered by Disqus