Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

04-05-2017 | Wiadomości | afryka, garvey, garweizm, jamajka, obama, panafrykanizm, stanyzjednoczone, trump, usa

Syn Garveya wciąż walczy o ułaskawienie ojca

Kiedy prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama opuszczał swój urząd, nie ułaskawił Marcusa Garveya. Stało się to wbrew oczekiwaniom wielu przedstawicieli afroamerykańskiej społeczności. Na anulowanie wyroku liczyła rodzina przywódcy pierwszego tak masowego ruchu osób pochodzenia afrykańskiego w Nowym Świecie. 

Legendarny czarny nacjonalista z Jamajki, który podbił na początku lat dwudziestych ubiegłego wieku serca wielu Afroamerykanów i Afroamerykanek został, w 1923 roku, oskarżony i skazany na więzienie pod zarzutem defraudacji pieniędzy. Defraudacja miała nastąpić w ramach akcji sprzedaży udziałów w tworzonej przez niego firmie transportowej Black Star Line. Inicjatywa zakończyła się fiaskiem, ale plan zorganizowana afroamerykańskiej floty, zdolnej do przewiezienia osób pochodzenia afrykańskiego do Afryki, spotkał się z entuzjastycznym odbiorem.

Sprzedaż udziałów została wykorzystana przez FBI do pozbycia się z USA Garveya. Był on traktowany, jako osoba niebezpieczna, i zdaniem obrońców Garveya, amerykańskie władze wykorzystały pretekst do osadzenia go w więzieniu. Po trzech latach za kratami, Garvey musiał opuścić Stany Zjednoczone bez możliwości powrotu.

Byliśmy zaskoczeni, że prezydent nie zdecydował się na akt łaski – twierdzi Julius Garvey, jeden z synów Garveya, który mieszka w Nowym Jorku. Jego zdaniem Biały Dom nie wyjaśnił przyczyny, dla której odmówił ułaskawienia. Podobna odmowa miała już miejsce poprzednio, w 2011 roku. Zdaniem Juliusa Garveya, który prowadził kampanię “Justice4Garvey”, brak pozytywnego załatwienia sprawy pośmiertnej rehabilitacji jego ojca wywołał rozczarowanie również na Jamajce, gdzie Marcus Garvey jest uznawany za narodowego bohatera. Pomimo apeli jamajskich władz, Obama pozostał niewzruszony w tej sprawie.

Julius Garvey nie ustępuje jednak w zamiarach uzyskania prezydenckiej łaski. Wciąż wierzy, że Biały Dom w końcu poprze jego wniosek, podpisany już przez tysiące osób. W ten sposób, sfabrykowane jego zadaniem oskarżenie, przestanie obciążać jego ojca.

blog comments powered by Disqus