Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

26-08-2014 | Wiadomości | afryka, drk, ebola, francja, gwinea, liberia, nigeria, sierraleone, zdrowie

Coraz większa izolacja

Pogłębia się izolacja trzech zachodnioafrykańskich krajów, które dotknęła epidemia Eboli. Coraz więcej linii lotniczych dołącza do grona przewoźników, którzy przestali obsługiwać połączenia z Gwineą, Liberią i Sierra Leone.

Air France przestało obsługiwać czasowo połączenia z Sierra Leone i Liberią. Obecnie Freetown i Monrowię będzie obsługiwać jedynie marokański przewoźnik. Francuzi podtrzymują jednak przeloty do Gwinei i Nigerii.  Air France poszło tym samym w ślady British Airways. Swoją ofertę na tych kierunkach ogranicza, ale nie zawiesza, Brussel Airlines.

Decyzje linii lotniczych skrytykował już przedstawiciel ONZ do spraw Eboli, David Nabarro. Stwierdził, że w ten sposób przewoźnicy utrudniają pracę NZ, a jednocześnie pogłębiają izolację krajów, które potrzebują pomocy. Z kolei Światowa Organizacja Zdrowia przypomina, że ryzyko zarażenia na pokładzie samolotu jest bardzo niskie.

Tymczasem Ebola zbiera coraz większe śmiertelne żniwo. Oficjalnie zostało potwierdzonych ponad 1400 ofiar tego wirusa. Oprócz Liberii, gdzie została odnotowana prawie połowa przypadków, najciężej dotknięte Ebolą są Gwinea i Sierra Leone. W Nigerii zostało potwierdzonych zaledwie pięć zgonów. Jednak władze starają się ograniczyć ryzyko zakażenia i zamknęły szkoły do października. Po raz pierwszy w tym roku, przypadek Eboli został zgłoszony w Demokratycznej Republice Konga, ale władze tego kraju twierdzą, że nie ma to związku z zachodnioafrykańską epidemią. DRK było państwem, w którym po raz pierwszy, w 1976 roku, został zidentyfikowany wirus Eboli.

fai

blog comments powered by Disqus