Wizowe problemy piłkarzy z Afryki

afryka.org Wiadomości Sport Wizowe problemy piłkarzy z Afryki

W Polsce wielu oburza się na to, że obywatele RP muszą się prosić o wizy na wyjazd do Stanów Zjednoczonych. Przy każdej wizycie premiera, prezydenta czy ministra spraw zagranicznych w USA, to sprawa numer 1.

Tymczasem nasz kraj stosuje jeszcze gorsze normy w stosunku do obywateli wielu afrykańskich krajów. Śledzę to co dzieje się z piłkarzami czy piłkarkami z Czarnego Lądu, którzy grają u nas. To grupa około 130 osób. Nie jest ich aż tak wielu. Więcej nie będzie, bo nie otrzymują wiz.

Parę dni temu pisałem o zawodnikach dwóch klubów z Ghany , którym ambasada RP w Abudży odmówiła wydania wiz na przyjazd do Polski. Szef jednego z tych klubów Charles Nunoo opisał mi w jednym z maili, jak wyglądała procedura z przyznaniem, a raczej nie przyznaniem wiz.

– Przyjechaliśmy do Abudży późno 24 lipca. Odmówiono nam sprawdzenia tego czy wiza dla chłopaków została przyznana czy nie i kazano przez tydzień czekać na decyzję. Zakwaterowaliśmy się w hotelu i do 31 lipca czekali na wejście do ambasady. Tam poinformowano nas, że wizy nie zostaną przyznane. Mieliśmy wszystkie potrzebne dokumenty, ale decyzja była na nie. O kosztach tygodniowego pobytu w Nigerii już nawet nie wspomnę – mówi załamany prezydent klubu Norchip FC z Kumasi.

Wczoraj rozmawiałem z Remigiuszem Trawińskim. To prezes i trener RTP Unia Racibórz, klubu, który przygotowuje się do kwalifikacyjnego turnieju w kobiecej Lidze Mistrzów. Jedną z najlepszych zawodniczek mistrzyń i zdobywczyń Pucharu Polski jest Chinasa Okoro Gloria. Prezes Trawiński wspominał mi parę tygodni temu, że jego drużynę mają wzmocnić kolejne futbolistki z Czarnego Lądu. Teraz wiadomo, że nic z tego nie będzie.

– Miała do nas przyjechać jeszcze jedna zawodniczka z Gwinei Równikowej i Ghany, ale dziewczyny nie dostały wiz – powiedział Remigiusz Trawiński.

Zdaje się, że w najbliższym czasie liczba piłkarzy i piłkarek z Afryki w naszym kraju będzie spadać. Tak przynajmniej wynika ze stanowiska Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które poprosiłem o skomentowanie całej sprawy.

Oto jego treść:

Szanowny Panie,

W nawiązaniu do pana pytań uprzejmi informujemy, że wnioski wizowe w Ambasadach i konsulatach RP są rozpatrywane zgodnie z zasadami określonymi w Ustawie z 13 czerwca 2003 r. o cudzoziemcach (Dz. U. nr 234, poz. 1694 z późn. zm.) oraz Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady nr 810/2009 z 13 lipca 2009 r. ustanawiającym Wspólnotowy Kodeks Wizowy (Dz. Urz. UE L 243). Zgodnie z ich zapisami, decyzja w sprawie wydania bądź odmowy wydania wizy należy do wyłącznej kompetencji konsula. Konsul każdy złożony wniosek wizowy rozpatruje indywidualnie, dokonując oceny, czy osoba spełnia kryteria otrzymania wizy wskazane w ww. przepisach.

Jednym z elementów, jakie ocenia konsul przy rozpatrywaniu wniosku wizowego, jest to, czy cudzoziemiec nie stanowi zagrożenia migracyjnego. Niestety taka sytuacja zachodzi często w przypadku osób, które deklarują jako cel pobytu w Polsce zawodową grę w piłkę nożną. Zdarza się, że osoby te nie opuszczają terytorium RP przed terminem upływu ważności wiz, ukrywając swoje miejsce pobytu.

Stroną w postępowaniu wizowym jest cudzoziemiec składający wniosek o wydanie wizy i zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych tylko tej osobie jako uczestnikowi postępowania mogą być udzielane informacje dotyczące okoliczności toczącego się postępowania (w tym dot. powodów wydania odmownej decyzji wizowej).

Z poważaniem,

Biuro Rzecznika Prasowego

Ministerstwo Spraw Zagranicznych

Michał Zichlarz, Afrykagola.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu