W Zimbabwe postawili na Belga

afryka.org Wiadomości Sport W Zimbabwe postawili na Belga

Konia z rzędem temu kto zna belgijskiego szkoleniowca Toma Saintfieta. Właśnie został nominowany na selekcjonera reprezentacji Zimbabwe, co wzbudziło spore kontrowersje. Ten młody trener ma poprowadzić „Wojowników” do awansu do finałów Pucharu Narodów Afryki w 2012 roku. Na stanowisku trenera kadry zastąpi Normana Mapezę, który kadrą kierował czasowo.

Mapeza, były piłkarz m.in. Sokoła Pniewy, a później Galatasaray Stambuł, z powodzeniem radził sobie z zespołem narodowym. Reprezentacja pod jego kierunkiem w przyzwoitym stylu rozpoczęła eliminacje do PNA remisując z Liberią na wyjeździe 1:1. Nic dziwnego, że miał on w kraju wielu zwolenników.

Część działaczy ZIFA, czyli Federacji Piłkarskiej Zimbabwe, zdecydowała jednak, że lepiej będzie postawić na obcokrajowca. I to pomimo tego, że w kasie związku nie ma wielkich funduszy.

No cóż, niektórzy z futbolowych oficjeli w Afryce dalej wierzą w wielką moc trenerów z zagranicy. Dostają oni pracę właśnie kosztem lokalnych szkoleniowców. W czerwcu w Johannesburgu uczestniczyłem w konferencji z udziałem byłych wielkich gwiazd afrykańskiej piłki: Rogera Milli, Kalusha Bwalaya oraz urodzonego na Czarnym Lądzie Patricka Vieira. Głośno mówili o tym i apelowali, żeby dawać szansę szkoleniowcom z Afryki. To ma być kolejny krok w kierunku rozwoju piłki na tym kontynencie. Zdaje się, że ciężko jednak zmienić stare przyzwyczajenia…

Kim jest Saintfiet? Zanim otrzymał posadę szkoleniowca „Wojowników”, to pracował w kilku krajach. U siebie w Belgii karierę szkoleniowca rozpoczął już w wieku 24 lat. Potem był Katar, Wyspy Owcze, Finlandia, a ostatnio Namibia. Trzeba przyznać, że z kadrą „Dzielnych Wojowników” radził sobie na tyle dobrze, że jego praca zaczęła na Czarnym Lądzie została zauważona.

Być może 37-letni Saintfiet okaże się świetnym trenerem, ale i tak uważam, że z reprezentacją Zimbabwe dalej mógł pracować bardzo dobrze radzący sobie z nią Mapeza.

Belg w roli trenera „Wojowników” zadebiutuje już za niespełna dwa tygodnie, kiedy w swoim drugim meczu w eliminacjach PNA Zimbabwe zagra u siebie z ekipą Wysp Zielonego Przylądka.

Michał Zichlarz,
AfrykaGola.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu