Traore rządzi(ą) w ekstraklasie

afryka.org Wiadomości Sport Traore rządzi(ą) w ekstraklasie

Urodzony w Abidżanie reprezentant Burkina Faso Abdou Razack Traore to jedna z największych gwiazd tego sezonu w naszej lidze. To dzięki niemu Lechia Gdańsk z powodzeniem walczy o miejsce w europejskich pucharach, to też dzięki niemu zespół z Pomorza wygrał ostatnie ligowe spotkanie z Lechem Poznań 2:1.

W końcówce meczu z „Kolejorzem” Traore najpierw wykorzystał karnego, a potem zdobył gola z akcji. Dzięki tym dwóm trafieniom piłkarz Lechii ma już na swoim koncie jedenaście goli w lidze. Jeśli chodzi o klasyfikację najlepszych strzelców, to ustępuje tylko Tomaszowi Frankowskiemu z Jagiellonii Białystok. A przecież Abdou Razack Traore nie jest napastnikiem. Jego nominalna pozycja na boisku, to boczna pomoc.

Mimo wszystko zawodnik reprezentacji Burkina Faso dzielnie walczy o koronę najlepszego strzelca w polskiej ekstraklasie. Gdyby udała mu się ta sztuka, byłby drugim piłkarzem z Afryki. Dotychczas udało się to Takesurowi Chinyamie z Zimbabwe dwa lata temu w barwach Legii Warszawa.

Ze skuteczności Abdou Razacka Traore w polskiej lidze na pewno cieszy się szkoleniowiec „Ogierów”, bo tak brzmi przydomek ekipy z Burkina Faso, Portugalczyk Paulo Duarte. Na początku czerwca prowadzoną przez niego reprezentację czeka przecież ważny mecz w eliminacjach Pucharu Narodów z Namibią na wyjeździe. Na razie z dwoma zwycięstwami na koncie „Ogiery” są liderem grupy F.

Dodajmy, że w ekstraklasie dobrze radzi też sobie inny piłkarz o nazwisku Traore. Chodzi o napastnika Zagłębia Lubin Mouhamadou Traore. Wiosną piłkarz strzelił już dla swojego zespołu cztery gole.

– Nie znam osobiście piłkarza Lechii, ale przy okazji ligowego spotkania będzie pewnie okazja do spotkania się. Abdou Razack to na pewno bardzo dobry zawodnik. Jest szybki, bardzo dobrze wyszkolony technicznie – mówi Mouhamadou Traore z Senagalu.

Okazją do spotkania obu zawodników będzie ligowy mecz Lechii i Zagłębia w najbliższą niedzielę w Gdańsku.

Michał Zichlarz,
Afrykagola.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu