Tort dla Nganbe Nganbe

afryka.org Wiadomości Sport Tort dla Nganbe Nganbe

Kameruński napastnik Jean Nganbe Nganbe trafił do Polski zimą. 23-letni piłkarz wylądował w mającej olbrzymie kłopoty finansowo-organizacyjne Odrze Wodzisław. Po pierwszych treningach zachwycił się nim drugi szkoleniowiec śląskiego klubu Paweł Sibik. Były reprezentant Polski i uczestnik mistrzostw świata w 2002 roku stwierdził, że to perełka, której warto dać szansę.

Zawodnik z Kamerunu podpisał kontrakt do końca tego sezonu. Potrzebował trochę czasu, żeby zaaklimatyzować się w Polsce. W pierwszych meczach wchodził na boisko z ławki rezerwowych, ale w ostatniej kolejce z GKP Gorzów otrzymał wreszcie szansę gry w wyjściowym zestawieniu i jako jeden z niewielu piłkarzy Odry nie zawiódł. Strzelił swojego pierwszego gola na naszych ligowych boiskach, co docenili kibice śląskiej drużyny wręczając mu po spotkaniu okazały tort.

Piłkarz ucieszył się z tego wyróżnienia, ale żałował, że nie dało ono drużynie chociaż punktu, bo Odra przegrała u siebie z GKP Gorzów 1:3 i jest coraz bliżej spadkowego miejsca w pierwszoligowej tabeli.

Nganbe Nganbe ma 173 cm wzrostu. Jest szybki i dobrze wyszkolony technicznie. W ataku Odry jego partnerem jest Nigeryjczyk Samuelson Odunka.Zanim przyjechał do Polski przez rok występował w fińskim zespole AC Oulu.

Wcześniej grał w jednym z najlepszych klubów z Kamerunu – Canon Yaounde. To przypomniało mi osobę Emmanuela Maboanga Kessacka. Ten były reprezentant „Nieposkromionych Lwów” wystąpił na mundialu w 1990 roku, gdzie na boisku ustępował miejsca słynnemu Rogerowi Milli.

Kessacka spotkałem kilka razy przy okazji Pucharu Narodów Afryki. Teraz jest piłkarskim menedżerem. Opowiadał mi, że kiedy on grał w Canonie Yaounde jeszcze w latach 80., to piłkarze zarabiali po 25 dolarów miesięcznie, a kiedy lecieli na mistrzostwa do Italii, to wielu zawodników po raz pierwszy siedziało w samolocie. (POLECAM DRUGI ROZDZIAŁ KSIĄŻKI AFRYKA GOLA! FUTBOL I CODZIENNOŚĆ).

Minęło dwadzieścia lat i wiele się zmieniło, a nie ma praktycznie kraju, gdzie nie grałby jakiś futbolista z Kamerunu. U nas piłkarzy z tego kraju jest ośmiu.

Michał Zichlarz,
Afrykagola.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu