Tak blisko, a tak daleko

afryka.org Wiadomości Sport Tak blisko, a tak daleko

Bafana Bafana byli już o krok od awansu do wielkiego finału Pucharu Konfederacji. W ostatnich sekundach spotkania, Brazylijczycy po raz kolejny błysnęli geniuszem i to oni zagrają o zwycięstwo w turnieju.

Półfinałowy mecz między RPA, a Brazylią został rozegrany na Ellis Park. 48 tysięcy gardeł dopingowało swoich pupili. Ci odwdzięczyli się świetną grą już od początku spotkania.

Od początku spotkania faworyzowani Brazylijczycy, nie potrafili znaleźć złotego środka na obronę gospodarzy. Co więcej, momentami do RPA dyktowało warunki gry. Świetnie przygotowani fizycznie, odważni i agresywni – to charakteryzowało Bafana Bafana przez pierwszą połowę. Ze świetnej strony pokazywali się boczni obrońcy RPA. Szczególnie we znaki dawał się Masilela, który co rusz przedostawał się pod pole karne rywala. 45 minut było jednak popisem środkowych pomocników. Aaron Mokoena i Steven Pienaar dwoili się i troili, by jak najbardziej utrudnić zadanie kreatywnym Brazylijczykom. Ci z kolei rzadko kiedy organizowali składne ataki. Na akcje Kaki, odpowiadali gospodarze, którym dwukrotnie zdarzyło się groźnie uderzyć w stronę bramki strzeżonej przez Julio Cesara.

Podobnie gra wyglądała w drugiej odsłonie meczu. Gdy wszyscy już myśleli o dogrywce, Brazylijczycy zaskoczyli wszystkich. Celnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Dani Alves i tym samym zapewnił awans swojej drużynie. Bafana Bafana nie byli już w stanie rzucić się do ataku. Zabrakło sił i czasu.

RPA 0:1 Brazylia

Brazylia: Julio Cesar – Maicon, Lucio, Luisao, Andre Santos (82-Daniel Alves) -Felipe Melo, Gilberto Silva, Ramires – Kaka, Luis Fabiano (90+2-Kleberson), Robinho.

RPA: Itumeleng Khune – Siboniso Gaxa, Matthew Booth, Tsepo Masilela, Aaron Mokoena – Benson Mhlongo, Siphiwe Tshabalala (90-Katlego Mphela), Steven Pienaar (90-Elrio Van Heerden), Teko Modise (90-Katlego Mashego), Kagisho Dikgacoi – Bernard Parker.

Mb

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu