Szczelne granice, „Schengen” i po sprawie?

afryka.org Czytelnia Afryka Inaczej Szczelne granice, „Schengen” i po sprawie?

Imigracja do Polski będzie rosnąć z każdym rokiem o kilkadziesiąt procent. Rząd polski deklaruje gotowość na przyjęcie większej liczby imigrantów i rozpatrzenie ich wniosków o legalizację pobytu. O ile jest on zobowiązany do przyznawania imigrantom praw wynikających z Konstytucji i międzynarodowych konwencji, o tyle większość Polaków najchętniej przyznałaby tylko ich część.

Od 21 grudnia 2007 roku, polskie granice stały się granicami Unii Europejskiej. Granic Polski nie powinien przekroczyć żaden nielegalny imigrant, jak deklarują przedstawiciele Straży Granicznej czy też Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Zaostrzone zostały przepisy dotyczące legalizacji pobytu w Polsce.

Przed Rządem polskim stoją poważne zadania, nie tylko dotyczące szczelności granic, ale także tego, co zrobić z imigrantami, którzy wystąpią w Polsce o nadanie statusu uchodźcy.

Czy Polska będzie miała dobre powody, by pozbyć się imigrantów, odsyłając ich do rodzimego kraju, bądź pozwalając na podróż „na prawdziwy Zachód”, czego oczekują sami uchodźcy? Czy jasno określi zasady udzielania pomocy i stworzy programy integracyjne gwarantujące prawidłowe relacje pomiędzy społeczeństwem przyjmującym a imigrantami?
Obecnie, o status uchodźcy stara się około 7-8 tysięcy osób rocznie. Wydawałoby się, że niewiele, jak na tak duży kraj jak Polska. Tymczasem prognozy wskazują, że w ciągu najbliższych lat do Polski będą przyjeżdżały znaczące grupy migrantów. Wzrost liczby uchodźców może sięgać kilkudziesięciu procent rocznie.

Od 1991 roku, kiedy Polska ratyfikowała Konwencję Genewską z 1956r. Cudzoziemcy mogą ubiegać się o status uchodźcy. Składając wnioski o nadanie statusu uchodźcy, najczęściej deklarują, że w kraju pochodzenia są prześladowani z powodu swoich przekonań politycznych, religii, rasy. Jednak ponad 70% z nich to ludność cywilna z krajów, w których toczą się konflikty wewnętrzne, nie obejmowane przez Konwencję Genewską. Uchodźcy korzystają w związku z tym z ochrony w postaci zgody na pobyt tolerowany w naszym kraju.

Dużą grupę ubiegających się o status uchodźcy, stanowią cudzoziemcy, którzy wyjeżdżają z własnej ojczyzny ze względów ekonomicznych. Ich wnioski są zgodnie z obowiązująca ustawą o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z 2003 roku, uznawane za oczywiście bezzasadne.

Od wejścia Polski do Unii, Polska stała się dla wielu migrantów miejscem czasowego pobytu i możliwości przedostania się na Zachód, gdzie standard życia jest znacznie wyższy niż w Polsce.

Szef Urzędu ds. Spraw Cudzoziemców deklaruje, iż wraz ze wzrostem liczby uchodźców, będzie odpowiednio rosła liczba ośrodków dla nich przeznaczonych. Od strony instytucji i urzędów, Polska jest przygotowana na przyjęcie i zorganizowanie takiej opieki socjalnej, jaką może zapewnić państwo.

Administracja gotowa, a Polacy?

Eksperci ds. Migracji i Uchodźców podkreślają jednak, iż największym problemem dla uchodźców są trudności z integracją w polskim społeczeństwie.

Według tegorocznych badań sondażowych TNS OBOP, prawie 2/3 Polaków prawidłowo rozumie termin „uchodźca”, wskazując na osobę opuszczającą swój kraj w obawie przed prześladowaniami. Ponad połowa społeczeństwa (56%) określenie to przypisuje uciekinierom z terenów bądź kraju objętego wojną. Trzecim pod względem powszechności jest błędne przekonanie, że uchodźcami są osoby opuszczające swój kraj w poszukiwaniu lepszych warunków życia – podziela je 33% Polaków.

Niespełna 2/3 Polaków akceptuje pobyt uchodźców w Polsce. Mimo tego, tylko 20% Polaków zgodziłoby się na stały pobyt uchodźców w Polsce, a niewiele ponad 40% – przez „dłuższy czas”.

Badania wskazują jednak, iż Polacy nie są skłonni przyznać uchodźcom praw, które albo sami posiadają, albo zgodzić się, by państwo udzielało takich form pomocy, które pozwoliłyby na integrację tej grupie ze społeczeństwem. Z przeprowadzonych badań wynika, że; 17% mieszkańców Polski zgadza się na publiczną pomoc w znalezieniu pracy uchodźcom. Przyznawanie im polskiego obywatelstwa (8%). Zapewnienie mieszkania (4%). Wielu badanych nie ma zdania.

Widać, więc wyraźnie, iż Polacy są gotowi tolerować uchodźców, ale dopóty, dopóki nie dzieje się to potencjalnie ich kosztem.

Spłata historycznego długu i nic więcej?

Źródeł akceptacji uchodźców w Polsce należy poszukiwać w dość powszechnym przekonaniu (ponad 70% opinii publicznej), iż Polacy mając w swej niedawnej historii doświadczenia ucieczki przed prześladowaniami lub szukania domu w innym kraju, powinni akceptować los imigrantów. Spłacamy, więc historyczny dług – niegdyś byliśmy przyjmowani na Zachodzie, dziś staliśmy się Zachodem dla wielu obywateli w większości ze Wschodu.

Z faktu wzrastającej fali uchodźców, Polacy widzą korzyści dla kraju we wzbogacaniu jego różnorodności kulturowej. Drugim powodem jest przekonanie o potencjale edukacyjnym uchodźców – przyjmuje się, iż część z nich jest dobrze wykształcona, a ich praca będzie pożyteczna dla kraju.

Obawy niezmiennie budzi kwestia konkurencji uchodźców o miejsca pracy oraz o to, iż uchodźcy staną się głównie bezrobotnymi. Niemal połowa Polaków traktuje obecność uchodźców jako źródło przyszłych konfliktów etnicznych oraz rasowych.

Tolerancja bez akceptacji uczestnictwa uchodźców w życiu codziennym Polaków stanowi obecnie największy problem dla samych uchodźców oraz organizacji im pomagających.

Uchodźcy traktują najczęściej Polskę jako „kraj przejściowy” nie tylko, dlatego, że pomoc państwa nie jest na takim poziomie, jak w innych krajach UE. Przede wszystkim, obawiają się odrzucenia.

„Skazani” na Polskę?

Regulacje unijne zakładają, iż uchodźcy mogą starać się o nadanie im formalnego tytułu oraz legalizacji pobytu jedynie w pierwszym kraju UE, do którego przybyli. Ci, którzy obecnie czekali na otwarcie granic i emigrację „na prawdziwy Zachód” mogą się spodziewać, iż wykrycie przez administrację Belgii, Francji, czy Danii uprzedniej ich obecności w Polsce stanie się podstawą do deportacji.

Po 21 grudnia 2007 roku, większość z nich wróci do Polski. I będzie zmuszona do próby integracji w polskim społeczeństwie lub też powrotu do swojej ojczyzny.

Czyżby prognoza dotycząca konfliktów etnicznych oraz kulturowych miała się spełnić?

(Fabryka Komunikacji Społecznej) 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu