Strzelcy senegalscy (2)

afryka.org Czytelnia Poznaj Afrykę! Strzelcy senegalscy (2)

W 1917 roku francuskie wojska liczyły sobie 120 tysięcy strzelców w swoich szeregach. Brakowało rezerw nad Sekwaną, starano się o mobilizację kolejnych 50 tysięcy do wojennego wysiłku metropolii. Zdegustowany francuski generalny gubernator w Dakarze wolał się podać się do dymisji, niż narazić się na rewolty poddanych.

W tej kampanii parlament francuski wydał dekret obniżający podatki, zapewniający pracę dla weteranów oraz obywatelstwo pod pewnymi warunkami. To wszystko, aby zaciągnęło się jak najwięcej osób. Blaise Diagne, senegalski deputowany do francuskiego parlamentu uważał, że to dobra okoliczność na emancypację dla Afrykańczyków. Zgłosiło się 60 tysięcy rekrutów.

Ta wojna zmieniła korpus Strzelców. Przestał być on zwykłą jednostką najemnych. Niemcy prezentowali ich jako kanibali, a angielscy oficerowie jako niezdyscyplinowanych i mało odważnych. Notowano sytuacje w których panowała panika w jednostkach. Ale jest też faktem bezsprzecznym, że wysyłano ich tam, gdzie oddziały francuskie bały się walczyć, np. podczas nieudanej ofensywy generała Neville w 1917 roku. Krytykowano ich (urodzonych i zabranych prosto z tropików) za brak odporności na zimę!!!

W końcu afrykańskie oddziały nie były ani lepsze, ani gorsze od innych jednostek walczących na wschodzie Francji. Ich dokonania zależały bardziej od dowódców, motywacji, czy samego przygotowania a nie od rasy. 163 tysiące Afrykańczyków walczyło we Francji, z tego 30 tysięcy poległo na francuskim froncie. Po wojnie wielu weteranów skierowano do pracy w administracji kolonialnej.

Podczas II wojny światowej, Francja znów werbowała ludzi także w koloniach. Pierwszym wyzwaniem był rok 1940. Jak podaje Jean Claude Jauffrey, między majem a czerwcem (1940 roku) Niemcy zmasakrowali około tysiąca strzelców w Aubigny i okolicy Lyonu.

W trakcie wojny strzelcy tworzą słynne Bataillons de Marche pierwszej dywizji Wolnej Francji, a także pułk w Czadzie. Niestety, 1 grudnia 1944, o trzeciej nad ranem, francuska armia dokonała mordu na kilkudziesięciu strzelcach w obozie Thiaroye pod Dakarem. Żołnierze po demobilizacji, bez broni czekali na żołd i powrót do wiosek. Kiedy dowiedzieli się, że nie będą rozliczani jak ich francuscy koledzy, zbuntowali się. Reżyser Ousmane Sembene nakręcił w 1988 roku film „Camp de Thiaroye", na podstawie tych wydarzeń.

Po prawie 50 latach sporów i po premierze filmu „Indigenes" pokazującego rolę północnoafrykańskich oddziałów w Europie w latach 1943-45, francuski Parlament uchwalił 15 listopada 2006 rewaloryzację rent żołnierzy z dawnych kolonii. 84 tysiące weteranów kolonialnych z 23 państw powinno z tego skorzystać. Oczywiście jeśli się zgłoszą! A ilu weteranów I wojny światowej dożyło do dzisiaj?

Mamadou

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 Dokument bez tytułu