Stąd jest wszędzie daleko: Wyspa Świętej Heleny

afryka.org Czytelnia Poznaj Afrykę! Stąd jest wszędzie daleko: Wyspa Świętej Heleny

Jako pierwsi dotarli na nią Portugalczycy. Nazwali ją na część świętej Heleny, matki cesarza Konstantyna I. Świat usłyszał o jej istnieniu dzięki Napoleonowi. Dziś jest miejscem, o którym marzą spragnieni spokoju mieszkańcy bogatej Północy. Wyspa Świętej Heleny, która wciąż pozostaje częścią dawnego imperium brytyjskiego.

Można zapytać – Czy to jeszcze Afryka? A może odrębny ląd, za mały, żeby być kontynentem? Geografowie nie mają wątpliwości. Historycy wiedzą, kto ją odkrył.

Trochę historii

Miało to miejsce w 1502 roku. 21 maja do brzegów Saint Helena dopłynął portugalski żeglarz, João da Nova. Kiedy stanął na jej brzegu, okazało się, że ta wulkaniczna wyspa była niezasiedlona. Pierwszymi mieszkańcami Świętej Heleny zostali Portugalczycy. Jednak zanim ludzie zaczęli na niej mieszkać na stałe, wybudowali kaplicę i kilka domów, służących za schronienie w morskiej podróży na południe. Sprowadzili też kozy, które hodowano na wyspie na mięso i zasadzono drzewa cytrusowe – ich owoce pomagały w leczeniu szkorbutu wśród załóg statków.

Pierwszym stałym mieszkańcem Świętej Heleny miał być Fernando Lopes. Był portugalskim więźniem, który uciekła ze statku w 1515 roku i mieszkał na wyspie aż do śmierci w 1545 roku. Wraz z pojawieniem się nowych graczy na morzach i oceanach, na Saint Helena zatrzymywali się Anglicy (po raz pierwszy w 1591 roku), Francuzi i Holendrzy.

Każda z załóg zatrzymywała się w pobliżu wyspy, aby uzupełnić zapasy żywności w drodze do Azji. W latach 1645-1659 kontrolę nad wyspą przejęli Holendrzy. Później wyspę zasiedlili Anglicy. Kolonizatorzy przybyli na nią w ramach akcji osiedleńczej prowadzonej przez Kompanię Wschodnioindyjską. Tak powstało Jamestown, upamiętniające Jakuba, księcia Yorku. Wyspa nadal pełniła rolę przystanku na szlaku do Indii.

Na krótko na wyspę powrócili Holendrzy (1673), usunięci po dwóch miesiącach przez angielską marynarkę wojenną. Anglicy odzyskali wyspę, na której mieszkali już biali koloniści i czarni niewolnicy.

Jednak wyspa stała się znana, dzięki zesłaniu na nią cesarza Francuzów, Napoleona. Przywieziony na Świętą Helenę zmarł na niej w 1821 roku. Ówczesne mocarstwa europejskie wiedziały, że Bonaparte nie ucieknie z tej wyspy. Była za daleko. W tym samym czasie Brytyjczycy przejęli kontrolę nad pozostałymi wyspami w rejonie południowego Atlantyku, wyspą Wniebowstąpienia i archipelagiem Tristan da Cunha, które weszły w skład kolonii brytyjskiej Saint Helena.

Odtąd wyspa służyła za więzienie dla niepokornych mieszkańców innych kolonii. Przywieziono na nią zuluskiego króla Dinuzulu kaCetshwayo, a po drugiej wojnie burskiej, 5 tysięcy Burów, w charakterze jeńców wojennych.

Wszędzie stąd daleko

Czas zainteresowania Świętą Heleną skończył się wraz z otwarciem Kanału Sueskiego. Statki zaczęły omijać wyspę, korzystając z krótszej drogi do Indii. Ale na Saint Helena nadal musiał przypływać okręt należący do królewskiej poczty, RMS Saint Helena.

Do dziś stanowi on jedyne stałe połączenie z wyspą, zawijając trzydzieści razy w roku do portu w Jamestown. Brytyjskie władze pracują teraz nad budową lotniska na wyspie. Wtedy statek przestanie dobijać do brzegów Świętej Heleny. Póki co najbliższe lądowisko znajduje się na Wyspie Wniebowstąpienia, wykorzystywanej jako baza lotnicza od czasu drugiej wojny światowej.

Kim są mieszkańcy Saint Helena

Ta izolacja Świętej Heleny, najbliższy stały ląd leży w odległości 2 tysięcy kilometrów, sprawia, że w czasach eskapizmu od zabieganej rzeczywistości w Europie, jest ona atrakcyjnym miejscem dla wszystkich poszukujących spokoju. Na wyspie mieszka dziś ponad 3700 ludzi, a osiedlanie się nowych osób podlega bardzo ostrym restrykcjom, z racji niewielkich rozmiarów wyspy (122 km²).

Połowę mieszkańców Saint Helena stanowią Afrykańczycy, a właściwie ich potomkowie. Pozostałe 50 procent to Chińczycy (25 procent) i Europejczycy (25 procent) – potomkowie azjatyckich i europejskich osadników.

Od 2002 roku ludzie z Saint Helena posiadają obywatelstwo brytyjskie. Zdecydowana większość mieszkańców Świętej Heleny to anglikanie i katolicy. Zajmują sie uprawą lnu nowozelandzkiego i produkcją lin wykonywanych z tej rośliny. Produkują też najdroższą kawę świata, a z owoców opuncji lokalny alkohol o nazwie Tungi Spirit. Pomimo to, funkcjonowanie tego brytyjskiego terytorium zamorskiego jest w dużej mierze zależne od pomocy z Londynu. Jednym ze źródeł dochodu jest też turystyka. Tym co przyciąga na wyspę jest jej oddalenie, ale i… dom, w którym mieszkał Napoleon.

Przyroda

Ważnym atutem brytyjskiego terytorium zamorskiego Saint Helena – w tym przypadku rozumianego jako Wyspa Świętej Heleny, 
archipelag Tristan da 
Cunha i Wyspa Wniebowstąpienia – jest świat przyrody. Szczególnie na archipelagu Tristan da Cunha i Wyspie Wniebowstąpienia, występuje szereg rzadkich gatunków ptaków, a wśród nich takie, które można spotkać tylko na tych wyspach. Wyspy te są miejscem gniazdowania nie tylko dla skrzydlatych mieszkańców, ale także dla żółwi zielonych, odbywających swoją wędrówkę co 3-4 lata na plażę, gdzie składają swoje jaja (Wyspa Wniebowstąpienia). Na archipelagu Tristan da Cunha przychodzą na świat foki i słonie morskie. Najsłabiej w tym zestawieniu wypada Wyspa Świętej Heleny, gdzie obecność człowieka nie sprzyjała przyrodzie.

A co ze światem roślin? Obecnie trwają prace nad zalesianiem Świętej Heleny. Niegdyś porastał ją las, w którym rosły niezwykle rzadkie gatunki roślin. W rezultacie działalności człowieka, Saint Helena została ich pozbawiona. Na szczęście program zalesiania, o nazwie Millenium Project przynosi coraz lepsze rezultaty.

Jaka jest przyszłość wyspy, a właściwie dwóch wysp i jednego archipelagu rządzonych przez Londyn za pośrednictwem brytyjskiego gubernatora? W przypadku Świętej Heleny będziemy o tym wiedzieli za kilka lat, kiedy zacznie działać na niej lotnisko. Jednak wszystko wskazuje na to, że pozostanie marzeniem dla wielu eskapistów, odizolowanym skrawkiem świata, który geografowie przypisali Afryce.

(kofi)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu