Śmierć na boisku

afryka.org Wiadomości Sport Śmierć na boisku

Trudno przejść do porządku dziennego nad tym, co wydarzyło się podczas sobotniego meczu ligi okręgowej w województwie zachodniopomorskim pomiędzy Pomorzaninem Nowogard, a Iskierką Szczecin. W 15 minucie spotkania jeden z rywali sfaulował nigeryjskiego zawodnika  gospodarzy Joshuę Pepple.

Piłkarz miał zostać uderzony łokciem. Po medycznym opatrzeniu wrócił na boisko. Niestety, dziesięć minut później stracił przytomność i pomimo podjętej akcji reanimacyjnej nie odzyskał jej. Nie pomogli też wezwani na pomoc lekarze z karetki pogotowia. 24-letni Joshua Pepple zmarł.

Joshua urodził się w Port Harcourt, w olbrzymim mieście położonym w Delcie Nigru. Do Polski przyjechał jako kilkunastolatek. Zaczął w 2007 roku w Stali Głowno, potem było Mazowsze Grójec, Odra Górzyca, Piast Choszczno, Wybrzeże Rewalskie Rewal, Sparta Gryfice, Drawa Drawsko Pomorskie i od tego sezonu Pomorzanin Nowogard, dla którego w tegorocznych rozgrywkach zdobył cztery gole. Teraz wszystko przerwała śmierć…

To niestety kolejny z afrykańskich futbolistów, którzy umierają na piłkarskim boisku. Część kibiców z pewnością jeszcze pamięta mecz półfinału Pucharu Konfederacji pomiędzy Kamerunem i Kolumbią rozegrany w Lyonie 26 czerwca 2003 roku. W trakcie spotkania zasłabł czołowy zawodnik „Nieposkromionych Lwów” Marc-Vivien Foe. Akcja reanimacyjna nie pomogła. Zawodnik zmarł co odbiło się wielkim echem w futbolowym, i nie tylko, świecie.

Dwa lata temu mieliśmy do czynienia z kolejną tragedią na boisku. W ligowym spotkaniu nigeryjskiej Premier League Ocean Boys – Niger Tornadoes stracił przytomność Emmanuel Ogoli. Tutaj akcja reanimacyjna też nie pomogła, a piłkarz Ocean Boys zmarł. Teraz mamy do czynienia z kolejną tragedią.

Michał Zichlarz, Afrykagola.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu