RPA: Kwaito, hip-hop, rap

afryka.org Kultura Muzyka RPA: Kwaito, hip-hop, rap

Kwaito oraz hip-hop to najpopularniejsze gatunki muzyki w RPA. Podobnie jak w Stanach Zjednoczonych, największa rzesza słuchaczy pochodzi z biednych przedmieść dużych miast. Nowych wykonawców wciąż przybywa, a ich mekką staje się Soweto.

Kwaito nie jest szerzej znane w Polsce. Wywodzi się z house i tradycyjnych brzmień Afryki Południowej. Początek popularności kwaito datuje się na wczesne lata dziewięćdziesiąte, kiedy byliśmy świadkami upadku apartheidu. Kwaito było wówczas i jest po dziś dzień głosem ulicy, który łączy w sobie południowoafrykański taniec z amerykańskim przekazem.

Zola

Żywym przykładem potęgi kwaito, jest Bonginkosi Mdudzi Dlamini – czyli po prostu Zola. Jego pseudonim nie bierze się jednak z uwielbienia byłego piłkarza Chelsea Londyn. Zola to po prostu nazwa getta Soweto, w którym przyszło mu się wychować. Narkotyki i przestępczość były tam na porządku dziennym. Dlamini, będąc sierotą siłą rzeczy musiał zejść na złą ścieżkę. Nie ma jednak w życiu tego złego, co by nie wyszło na dobre. Złodziejski epizod – kradł samochody – przydał mu się później w… karierze aktorskiej . Nałogi i ciemna przeszłość, dały artyście niezwykłą dojrzałość. W swoich tekstach stara się mówić o problemach, które dotykają współczesną młodzież. Przekaz, w połączeniu z popularnymi rytmami kwaito, gospelu, hip hopu, czy tradycyjnymi Zulu i Sotho, dały wielki sukces. Płyty „Umdlwembe”, „Bambatha” oraz „Kohkhovula” sprzedawały się, jak ciepłe bułeczki, a Zola stał się ikoną w swoim kraju.

W 2005 pojawił się telewizyjny Show, który znalazł swoich fanów nawet w odległej Nigerii. Główną gwiazdą był oczywiście Zola, postawiony w zupełnie nowej roli. Spełniał bowiem życzenia widzów. Jedną ze zwyciężczyń była niejaka Thembisile, której marzeniem było zostać śpiewaczką operową. Niestety pomimo wielkich chęci głównego celu nie udało się zrealizować. W ramach rekompensaty niedoszła śpiewaczka, została gwiazdą teledysku – „Don’t Cry”.

Kamera ewidentnie lubiła Zolę. Po sukcesie wspomnianego programu „Zola 7″ na antenie SABC 1, artyście zaproponowano udział w filmach „Yizo Yizo 2″, „Drum” oraz nagrodzonym statuetką Akademii „Tsotsi”. We wszystkich produkcjach Zoli przyszło grać ulicznego szychę.

Przed Zolą i współcześnie

Nie byłoby jednak Zoli, bez prekursorów Kwaito. Tutaj szczególną popularnością cieszy się zespół Trompies, który niedawno wznowił swoją działalność. Czterech Panów rodem z Soweto, działalność zaczęło na dali rosnącej popularności „języka ulicy”. Kojarzeni są głównie ze starym, dobrym brzmieniem, któremu daleko do hip-hopu.

Obecnie na topie jest Pitch Black Afro, Brickz, Spikiri,TKZee, DJ Cleo…

Z biegiem lat, kwaito zaczęło ewoluować. Coraz to nowsze produkcje bardziej przypominają komercyjny hip- hop. Różnicę niekiedy bardzo trudno dostrzec. W zasadzie w ogóle by jej nie było, gdyby nie specyficzne, taneczne podbicie basowe.

Rap

Najpopularniejszą „frakcją” jest Skwatta Kamp. Nazwa pochodzi od potocznej nazwy townshipów – Squatter Camp. Grupa składa się z sześciu członków – Nisha, Bozza, Flabba, Infa, Nemza, Sikour, Shugasmakx. Wszyscy pochodzą z Johannesburga i wspólnie tworzą „elektro hip-hop”. Specyficzny styl polega na stricte komputerowych podkładach, w których nie ma miejsca dla tradycyjnych instrumentów. Początkowo ich muzyka nie zaznała sympatii. Była traktowana, jak coś, czego nie da się słuchać. Stosunek krytyków szybko się jednak zmienił. Po dwóch latach posuchy, zespół w końcu został doceniony. W 2003 roku Skwatta Kamp otrzymała wiele prestiżowych statuetek. Ostatni album, Washumkhukhu osiągnął status złotego, a singiel „Clap Song”, został uhonorowany nagrodą Channel O dla najlepszego teledysku roku.

Po czterech latach ma ukazać się długo oczekiwana, nowa płyta. Znamy już niektóre utwory, które znajdą się na nowym krążku.” Feel Like Dancing”, czy „Kings and Kweens” już teraz cieszą się dużą popularnością w RPA.

Skwatta Kamp zaistniał również na arenie międzynarodowej. Na swoim koncie ma między innymi występy z Willem Smithem, Ludacrisem i Talibem Kweli.

Tuż za plecami Skwatty, plasuje się kolejny band. Koldproduk to projekt dwóch młodych studentów.

Poznali się na uniwersytecie KwaZulu Natal, gdzie zamierzali ukończyć architekturę. 16 miesięcy później, ukazał się pierwszy krążek, autorstwa Moki Sage i Kaspa . „All under Heaven” zawiera w sobie sporą dawkę pozytywnych brzmień. Uwagę przede wszystkim zwraca na siebie teledysk do piosenki „Hush”. Nowatorstwo twórców zostało nagrodzone statuetką MTV Base. Duet zaśpiewał też u boku 50 centa na koncercie w Johannesburgu.

Maciek Bartoś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu