Referendum dla Sahary Zachodniej

afryka.org Czytelnia Poznaj Afrykę! Referendum dla Sahary Zachodniej

Nowy rozdział w dziejach Sahary Zachodniej rozpoczął się w 1991 roku. To wtedy doszło do podpisania zawieszenia broni pomiędzy Frontem Polisario a Marokiem. Oba kraje zawarły porozumienie w sprawie spornego terytorium. Maroko miało zgodzić się na referendum, w którym Saharyjczycy wypowiedzieliby się o przyszłości swojej ojczyzny.

W późnych latach osiemdziesiątych obie strony saharyjskiego konfliktu wiedziały, że nie poradzą sobie z przeciwnikiem. Polisario twardo trwało na swoich pozycjach. Maroko nie miało zamiaru wycofywać się z okupowanego terytorium za „marokańskim murem”. W rezultacie i Rabat i Saharyjczycy podpisali zawieszenie broni (1991) pod auspicjami ONZ. Zakładało ono przeprowadzenie referendum w 1992 roku. Nigdy do niego nie doszło.

Referendum miało zdecydować o losach Sahary Zachodniej. Jednak strony zawieszenia broni nie były w stanie porozumieć się, co do tego, kto powinien w nim brać udział.W sytuacji braku porozumienia bezradne okazały się siły pokojowe ONZ wysłane do Sahary Zachodniej, MINURSO. Kolejne negocjacje w tej sprawie odbyły się w 1997 roku. W amerykańskim Houston, z udziałem specjalnego przedstawiciela Narodów Zjednoczonych, Jamesa Bakera, Polisario i Marokańczycy usiedli przy jednym stole. I znowu miało być referendum, w rok po zawarciu kolejnego porozumienia, tym razem z Houston. I tak jak poprzednio, nic z tego nie wyszło.

Baker nie zezygnował ze swojego udziału w mediacji w sprawie Sahary Zachodniej. W 2001 roku udało się mu przygotować pierwszą propozycję w sprawie przyszłości spornego terytorium. Pierwszy plan Bakera zakładał, że na terenie Sahary powinno być przeprowadzone referendum, po pięciu latach od przyjęcia planu, w którym głosowaliby wszyscy mieszkańcy Sahary Zachodniej, bez względu na ich miejsce urodzenia. Polisario domagał się zastosowania cenzusu hiszpańskiego, czyli głosować mogliby tylko ci, którzy mieszkali na Saharze Zachodniej w czasach kolonii hiszpańskiej.

Pierwszy plan Bakera był na rekę dla Maroka. Rabat prowadził od wielu lat świadomą politykę osiedlania Marokańczyków na okupowanym obszarze. Mieli oni zdominować rdzenną ludność Sahary Zachodniej. Liczba Saharyjczyków wynosiła wtedy 85 tysięcy, z czego połowa mieszkała na terytorium okupowanym przez Maroko.

Ponadto plan Bakera zakładał możliwość pozostania wojsk marokańskich na jej terytorium do czasu ogłoszenia wyniku referendum. Na te warunki nie mógł zgodzić się Polisario. Dwa lata później Baker zaproponował drugi już plan. Osłabiał on wpływ Maroka na referendum, dlatego przyjął go Polisario (ale jako podstawę do dalszych negocjacji). Tyle, że drugi plan odrzucili Marokańczycy.

Kiedy w 2007 roku znowu pojawiła się szansa na porozumienie w sprawie referendum, okazało się, że Maroko nadal nie chce zgodzić się na cenzus hiszpański. Nie chce też tak naprawdę oddać Sahary Zachodniej w ręce jej mieszkańców. A Polisario nie może przystać na te warunki. Saharyjczyków interesuje tylko pełna niepodległość, chociaż ich sytuację pogarsza fakt braku wsparcia ze strony Algierii, która przestała być „mecenasem” zachodnioasaharyjskiego Frontu.

(kofi)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 Dokument bez tytułu