Pekin 2008: Kenia

afryka.org Wiadomości Sport Pekin 2008: Kenia

Jeden złoty, cztery brązowe i dwa srebrne. To dorobek reprezentacji Kenii na Igrzyskach w Atenach. Reprezentacji, która po raz jedenasty będzie chciała zdominować bieżnie na średnich dystansach. Czy jej się uda? Tego dowiemy się już 15 sierpnia, kiedy to w bój o medale wyruszą kenijscy lekkoatleci.

Największymi gwiazdami kibiców z Nairobi powinni być zawodnicy, którzy niestety nie chcieli reprezentować swojej ojczyzny. Mowa o Bernardzie Lagat’cie i Wilsonie Kipketerze.

Pierwszy z dwójki wymienionych jest kandydatem numer jeden do zdobycia złotego medalu na 1500 metrów. Potwierdzeniem jego „drugiej młodości” jest fantastyczny występ na ostatnich Mistrzostwach Świata w Osace, gdzie otrzymał dwa złote krążki. Niestety, wynik ten zostanie zapisany na konto Stanów Zjednoczonych.

W marcu 2005 roku Lagat oświadczył, że stał sie naturalizowanym Amerykaninem, mimo występu podczas letniej olimpiady w barwach Kenii. Kenijskie prawo nie zezwala jednak na posiadanie podwójnego obywatelstwa. Po tym oświadczeniu w kraju rozpoczęła się burza na temat odebrania zawodnikowi srebrnego medalu wywalczonego w Atenach. Decyzja leży teraz w rękach miejscowej federacji, która musi sama zinterpretować kenijskie prawo. Pozbawienie medalu to nie jedyna sankcja, która dotknęła lekkoatletę. Po rezygnacji ze startów w barwach reprezentacji Kenii, Lagat został zawieszony na rok, co uniemożliwiło mu start w Mistrzostwach Świata rozgrywanych w Helsinkach.

To nie jedyny „występek” Kenijczyka . Na dwa tygodnie przed Mistrzostwami Świata w Paryżu, Lagat postanowił wycofać się z imprezy po tym, jak wykryto w jego organizmie steryd o nazwie erytroproteina. Zawodnik od razu został zawieszony, lecz decyzje cofnięto gdy okazało sie, że wynik z drugiej próbki okazał sie negatywny.

Podobna, lecz mniej kontrowersyjna historia związana jest z Wilsonem Kipketerem. Wilson urodził się i wychował w wiosce Kapchemoiywo, położonej na zachodzie Kenii. W 1990 roku przybył do Europy w ramach wymiany studentów. Dania okazała się jego miłością od pierwszego wejrzenia. Nie zwlekając długo złożył wniosek o przyznanie duńskiego obywatelstwa. Pięć lat po przyjeździe po raz pierwszy wystąpił przy okazji Mistrzostw Świata w Goeteborgu. Wilson zdobył wówczas złoto na 800 metrów i z biednego, afrykańskiego studenta stał się symbolem narodowym. Sympatycznemu Kenijczykowi nie dano jednak szansy występu na Igrzyskach Olimpijskich w Atlancie z powodu zmiany obywatelstwa. Cztery lata później nic jednak nie stało na przeszkodzie, aby Kipketer mógł przynieść chwałę swojej nowej ojczyźnie. W Sydney był drugi, a w Atenach trzeci. W sierpniu 2005 roku ogłosił oficjalne zakończenie swojej, jakże wspaniałej, kariery.

Zmiany paszportu to nie jedyny problem kenijskiej lekkoatletyki. Coraz częściej bowiem widoczne są przejawy pazerności wśród sportowców.

W 2002 roku skandalem okrzyknięto zachowanie Bernarda Lagata, Richarda Limo oraz Rubena Kosgei, którzy zamiast występu w dobroczynnych zawodach Commonwealth w Manchesterze, wybrali start w prestiżowej Złotej Lidze. Nagrodą za wygranie wszystkich zawodów serii jest okrągły milion dolarów w sztabkach złota. Trzem chciwym Kenijczykom nie udało się wygrać głównej nagrody. Warto dodać, że sztuka ta udała się Wilsonowi Kipketerowi w 1999 roku.

Problem pieniędzy był również powodem zmiany obywatelstwa Stephena Cherono. Aktualny rekordzista świata w biegu na 3000 metrów z przeszkodami za przyjęcie katarskiego paszportu otrzymał milion dolarów. W Kenii jego zachowanie nazwano zdradą, a głos w tej sprawie zabrał nawet prezydent, Mwai Kibaki, mówiąc: „ Sprzeciwmy się pokusom zmiany obywatelstwa dla pieniędzy!”.

W obronie atlety stanął jednak srebrny medalista z Atlanty w biegu na 3000 metrów z przeszkodami, który próbował postawić się w sytuacji prostego chłopaka, który został obdarzony wielkim talentem. Wprost powiedział, że w kraju jest wielu znakomitych sportowców, którzy zrobili wiele dla ojczyzny, a obecnie żyją w biedzie.

Stephen Cherono, już jako Saif Saaeed Shaheen, zdobył złoto na Mistrzostwach Świata, zarówno w 2003, jak i 2005 roku. W Pekinie jest wymieniany w gronie faworytów do krążka z najcenniejszego kruszcu.

Oczywiście istnieją również tacy, którzy będą zawsze reprezentowali swoją ojczyznę, nie bacząc na stan swojego portfela. Jednym z nich jest Birmin Kipruto. Rok temu 23-latek nie dał szans rywalom podczas Mistrzostw Świata w japońskiej Osace. Sensacją może okazać się również Willy Rutto Komen. Młody biegacz ma na swoim koncie spore sukcesy na bieżniach Afryki i zapewne będzie się chciał pokazać szerokiej publiczności.

Jedno jest pewne. Pomimo utraty gwiazd, reprezentacja Kenii jest w stanie znów wypuścić w świat wielce utalentowanych i głodnych zwycięstw biegaczy.

Maciek Bartoś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu