Papa Wendo: Ojciec kongijskiej rumby

afryka.org Kultura Muzyka Papa Wendo: Ojciec kongijskiej rumby

Odszedł ojciec kongijskiej rumby, Papa Wendo. Zapisał się nie tylko w dziejach muzyki, ale także w historii swojej ojczyzny, dziś pod nazwą Demokratycznej Republiki Kongo (DRK).

Urodził się w 1925 roku, w czasach kiedy DRK było jeszcze Kongo Belgijskim. Bardzo szybko został osierocony i trafił pod opiekę białych misjonarzy. Jednak nie wytrzymał długo wśród opiekunów w sutannach i postanowił sam decydować o swoim życiu. W wieku 13 lat musiał już zarabiać na swoje życie. Pracował na statkach pasażerskich płynących rzeką Kongo. Dorabiał też jako bokser. To wtedy nauczył się grać na gitarze. W przyszłości miał pisać i śpiewać swoje piosenki.

W drugiej połowie lat 40-tych zainteresował się nim grecki właściciel miejscowego studia nagrań. W 1948 roku Wendo nagrał swój pierwszy wielki hit, „Marie Louise” Trafił za tą piosenkę do więzienia, bo belgijskie władze uznały ją za satanistyczną. W ten sposób stał się bohaterem Kongijczyków. Kiedy wyszedł z aresztu „Marie Louise” zdobyła jeszcze większą popularność.

W ten sposób Wendo został gwiazdą kongijskiej muzyki. Tworzył muzykę i inspirował nią innych artystów. Łączył lokalne tradycje wokalne ze stylem dawnych afrykańskich niewolników, którzy kiedyś trafili na Kubę. Tak powstał kongijska rumba.

Lata 50-te w Kogo Belgijskim oznaczały czas ruchu niepodległościowego. Wendo, chociaż niezaangażowany w politykę, przyjaźnił się z pierwszym przywódcą niepodległego Konga, Patrice’m Lummubą. Jednak wkrótce po objęciu władzy, Lumumba stracił ją, podobnie jak życie, na rzecz Mobutu Sese Seko. Wendo nie zgadzał się z tymi zmianami. Dlatego w 1961 roku wycofał się z działalności publicznej, wracając do niej dopiero w 1993.
Wendo nie popierał rządów Mobutu. Odmawiał pracy na rzecz tego dyktatora. Powrót do muzyki nastapił 32 lata później, przy okazji nagrywania nowej wersji „Marie Louise” i „Albertiny”. W 1997 roku Mobutu został obalony przez Laurenta Kabilę. Nowe władze postanowiły wesprzeć Wendo i pomóc mu w ponownym zaistnieniu na kongijskim rynku muzycznym.

Dziś możemy już tylko pamiętać o Wendo. Nie usłyszmy żadnych nagrań tego artysty na żywo. Papa Wendo odszedł w wieku 82 lat. Pozostała jego rumba, którą grało i będzie grać wielu następców tego muzyka.

lumi

Tuż przed śmiercią Wendo powstał poświęcony mu film dokumentalny „On The Rumba River”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu