afryka.org Czytelnia Afryka Inaczej Obrona posła Artura

W dzisiejszych „Sygnałach Dnia” szef PiS-u, Jarosław Kaczyński wziął w obronę swojego posła Artura. Według Kaczyńskiego krytyka pod adresem wspomnianego posła nie powinna mieć miejsca. A to, że poseł Artur mówi o końcu cywilizacji białego człowieka nie jest nieprawdą.

W ten sposób Kaczyński dołączył do grona osób dotkniętych epidemią, o której już pisaliśmy i która jak można przeczytać rozszalała się nad Wisłą. Syndromowi obrońcy cywilizacji białego człowieka towarzyszą objawy solidaryzmu partyjnego. Poseł Artur w innych krajach z kręgu, jak to sam określa „cywilizacji białego człowieka” już dawno w partii by nie był.

Jednak Kaczyńskiego słowa posła nie oburzają. Oburza go za to nagonka na jego podopiecznego. A może nie oburza tylko cieszy? W końcu partia polityczna, której gwiazda gaśnie musi sięgać po wszelkie metody, w tym wystawić posła Artura. Niech powie, że Obama to koniec cywilizacji białego człowieka – od kiedy Ameryka była biała, myślałem, że rdzenni Amerykanie byli Indianami – a już wszystkie media rozdmuchają imię PiS-u na wszystkie strony Polski. I świata…

Partia Kaczyńskiego nie jest pierwsza. Każde tonące ugrupowanie polityczne chwytało się różnych sposobów na przetrwanie. I to z lewej i to z prawej. Można powiedzieć, że nic nowego w polskim sejmo-wybiegu.

Ciekawy jestem, czym dzisiaj podczas rozmowy z Mamadou zabłyśnie poseł Artur? Może powie, że przyznanie obywatelstwa Mamadou oznaczało koniec białej Polski? Tylko co na to Tatarzy, którzy żyją od ponad 300 lat w naszym kraju? Czy król Sobieski był zdrajcą zapraszając tatarskich osadników do Polski? A co z czarną Madonną, z pochodzenia Żydówką, której cześć na pewno oddaje i Kaczyński i Górski? Zresztą ja też.

Chroń nas losie przed dalszym rozprzestrzenianiem się epidemii głupoty.

Kofi

Od redakcji: Autor nie jest związany i nie sympatyzuje z żadną siłą polityczną, nie należy też do żadnej „piątej” albo „szóstej kolumny”, nie jest wrogiem Kościoła i zdrowego patriotyzmu swoich dziadków.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu