Nigeryjskie wybory 2011

afryka.org Wiadomości Nigeryjskie wybory 2011

Kwiecień jest miesiącem wyborczym w Nigerii, najbogatszym obok RPA i Angoli państwie Afryki Subsaharyjskiej. Jaki obraz kraju wyłoni się po zakończeniu kilkuetapowych wyborów parlamentarnych, prezydenckich i lokalnych AD2011?

W wyborach prezydenckich zmierzą się ustępujący z urzędu Goodlack Jonathan, pochodzący z południowego plemienia Ijaw, członek Ludowej Partii Demokratycznej oraz Muhammadu Buhari, były przewodniczący Narodowej Rady Wojskowej, następca Shehu Shagariego, którego obalił w wyniku zamachu stanu.

W Nigerii od zakończenia wojskowej dyktatury Sonniego Abachy wynik wyborczy wyborów odzwierciedla konsensus między elitami kraju – urząd prezydenta i wiceprezydenta sprawowane są rotacyjnie przez chrześcijan i muzułmanów. System zbliżony do tego, z pozoru dość egzotyczny, występuję w kilku regionach Afryki, stanowiąc inhibitor potencjalnych konfliktów wewnątrz multietnicznych organizmów państwowych. Polityka prowadzona przez Oluseguna Obasanjo w minionej dekadzie – ciągłe ubieganie się o reelekcję i próby nowelizacji konstytucji – naruszyła ten system.

Nigeryjska scena polityczna daleka jest od stabilizacji. Po śmierci muzułmanina Umaru Yar’Aduy i objęciu władzy przez Goodlacka Jonathana nasiliły się zamieszki religijne na północy kraju w regionach z obowiązujących shariatem (Jos, Maiduguri). Jednocześnie zaktywizowały się separatystyczne grupy rebeliantów w Delcie Nigru. Do zamieszek religijnych i etnicznych doszły wystąpienia organizacji pozarządowych, postulujących gruntowną przebudowę systemu federalnego, czy paraekologiczne manifestacje wymierzone wobec zagranicznych koncernów eksploatujących złoża ropy (Shell, Chevron).

Eskalacja konfliktów, zwłaszcza w najbardziej zróżnicowanym społeczno-ekonomicznie regionie Pasu Środkowego, w drugiej połowie roku, mimo odwoływania się do nich w debatach przedwyborczych, wydaje się mało prawdopodobna. Także defetystyczne prognozy przejęcia władzy przez wojsko są bardziej argumentem w „kiełbasie wyborczej”, niż realnym scenariuszem przyszłości Nigerii. Najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest zwycięstwo Jonathana, drugie miejsce dla Buhariego (reszta z kilkunastu kandydatów nie przekroczy progu 10%). Zwycięstwo kandydata popieranego przez Ludową Partię Demokratyczną (People`s Democratic Party) przyniesie wdrożenie powolnych reform neoliberalnych w gospodarce i konserwatywnych w sferze społecznej, nieco zwiększających autonomię, ale zachowujących architekturę federacji.

Dodajmy, że instytucją odpowiedzialną za sprawne przeprowadzenie wyborów w Nigerii jest Niezależna Państwowa Komisja Wyborcza (Independent National Electoral Commission). Na jej czele stoi Attahiru Muhammadu Jega, wicekanclerz Bayero University z Kano (uczelni mającej długą tradycję współpracy z Uniwersytetem Warszawskim!), politolog, działacz organizacji związkowych, przeciwnik wojskowej dyktatury Ibrahima Babangidy. Na przełomie 2010 i 2011 roku INEC zaostrzyła procedury wyborcze, stworzyła nowy system rejestracji wyborców, minimalizując prawdopodobieństwo wystąpienia fałszerstw (a przynajmniej odbierając przeciwnikom PDP zarzut naruszania procedur wyborczych). Optymiści twierdzą, że INEC zawiadywane przez Jegę, przyniesie Nigerii „nową falę demokratyzacji”, pesymiści prognozują uczynienie z kanclerza Bayero „kozła ofiarnego” wyborów – realiści dodają, że Jega przetrwa na stanowisku do końca 2011 roku.

Znane hausańskie przysłowie mówi: „Karatu, farkonka madaci, karshenka zuma”. W wolnym tłumaczeniu – „początki edukacji są gorzkie, ale koniec słodki”. Wybory w Nigerii AD2011, uznawane za test poziomu edukacji obywatelskiej (tudzież odporności na militarne dyktatury), powinny zakończyć się podobnie. Władza pozostanie w rękach PDP, w kilku regionach kraju wybuchną zamieszki, krwawo stłumione przez wojsko. Organizacje międzynarodowe będą ostentacyjnie manifestować sprzeciw wobec łamaniu procedur wyborczych. Nigeryjczycy wybiorą Goodlacka, któremu życzymy powodzenia w języku jego zwolenników z południa Nigerii – Yoo dara o!

Błażej Popławski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu