Nigdy nie jesteś sam

afryka.org Wiadomości Sport Nigdy nie jesteś sam

Podczas swoich dziesięciu podróży do Afryki przekonałem się nie raz, że zawsze można liczyć tam na pomoc kogoś miejscowego. I nie ma znaczenia czy jest się na południu, zachodzie, północy czy innym zakątku Czarnego Lądu. Często pomagają osoby spotkane po raz pierwszy w życiu. Tak było na przykład w przypadku Omara Ayadi.

Omar jest administratorem strony Esperance Tunis. To wierny fan najbardziej utytułowanego tunezyjskiego klubu. Podczas swojego ostatniego wyjazdu na finał afrykańskiej Ligi Mistrzów pomagał mi podczas pobytu w Tunisie. Bez jego pomocy ciężko byłoby mi w nocy po meczu Esperance – Al-Ahli dostać się ze stolicy Tunezji do Hammamet, gdzie mieszkałem.

Podobnie było podczas innych wyjazdów do Afryki, do Ghany, RPA, Senegalu, Mozambiku czy Egiptu. O tym napisałem więcej w książce „Afryka gola!”.

W Nigerii polegałem z kolei na Vincencie Alumona. Vincent przez kilkanaście lat pracował jako dziennikarz sportowy. Był nawet w Polsce dwa razy. Teraz prowadzi w Nigerii swoją akademię piłkarską Football Academy Abuja, która całkiem dobrze prosperuje. Podczas swojego wyjazdu tam w 2005 polegałem całkowicie na nim. Taka właśnie jest Afryka, będąc tam zawsze można liczyć na pomoc kogoś stamtąd. Często zupełnie bezinteresownie.

Michał Zichlarz, Afrykagola.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu