Niespokojne żony imigrantów

afryka.org Czytelnia Blog Mamadou Diouf Niespokojne żony imigrantów

Ostatnio z Polski wyjechało około dwóch milionów ludzi. W tej fali zapewne można znaleźć wiele motywów takiej decyzji. Z zachodnich brzegów Afryki, od kilku lat łodzie, zabierają głównie mężczyzn do unijnego eldorado. Polacy w Anglii czy Irlandii przyznają się otwarcie. Pojechali za chlebem. Afrykanie zatrzymani na Wyspach Kanaryjskich także nie kryją powodów tak dużego ryzyka.

Uciekają przed biedą. Tyle, że ci ostatni przekraczają granice Unii nielegalnie… W obu sytuacjach, zostawia się bliskich i przyjaciół. Polacy mają jednak o niebo lepszą sytuację. Mąż czy żona może odwiedzić rodzinę kiedy tylko nadarzy się okazja i potem wrócić na zachód. Imigrant z Południa (prawie sami mężczyzni) zostawia często żonę (bywa , że poligamista) i dzieci. Z odwiedzinami nie jest tak łatwo. Mijają często lata, zanim wróci zobaczyć rodzinę.

Wyjazd z Afryki to finansowo niemal nieograniczone możliwości. Tak to jest widziane z tamtej perspektywy. Jednak w tym przypadku, pozostawione żony znajdują się czasem w ciężkich sytuacji. W regionie Futa, na granicy Senegalu i Mauretanii, prawie każda rodzina ma swojego imigranta. Znowu analogiczna sytuacja. Ile polskich rodzin nie ma polonijnego krewniaka? Ale wróćmy do Futa. Tam właśnie niektóre kobiety nawet przez dziesięć lat mogą nie ujrzeć męża!

Dziesięć lat rozłąki! Małżonkowie na różnych kontynentach. Mąż w Paryżu, Barcelonie, Rzymie, Brukseli, usiłuje wygrać wyścig. Tyle , że meta tych zawodów znajduje się w miejscowości, którą znamy wszyscy. Niewielu jednak dociera do osady o nazwie „Lepsze finanse”.

Tymczasem żona owego „sportowca” żyje w zupełnie innej rzeczywistości, pełnej bólu, cierpienia i trudnej do zniesienia. Niekiedy żyje między młotem (teściową) a kowadłem (kilkoro dzieci). Zapewnienie materialnego bytu dzieciom nie jest wcale takie łatwe. A co z jej samotnością? Tyle lat nie być w bliskości z własnym mężem!

Tak długa nieobecność jest sama w sobie pokusą. Jak mówi pielęgniarz wioski Orkadiere w Futa, niektóre kobiety nie wytrzymują, bo kuszenie jest zbyt intensywne. Z drugiej strony przygoda miłosna bywa niebezpieczna. Co robić z ciążą podczas nieobecności męża? A ryzyko związane z zakażeniem wirusem HIV?

Jednak są kobiety, które przetrzymują ten trudny okres rozłąki. Trzydziestoletnia Fatoumata Dia przeżywa nieobecność małżonka ze spokojem, wśród czworga dzieci. Wpadła na dość oryginalny sposób pokonania pokusy. Fatoumata podkreśla szacunek do swoich dzieci, strach przed niechcianą ciążą. Do tego nie chce zaskodzić mężowi. Taką filozofię wyznaje wiele kobiet, ale niektóre nie są aż tak silne i zdarzają się ciąże pozamałżeńskie. To może zakończyć się obelgami ze strony otoczenia (hipokryzja, gdy facet winowajca nie jest karany, o ile przyznaje się do bycia sprawca ciąży), bądź sądową sprawą o dzieciobójstwo.

Ten ponury obraz rozjaśnia ognisko w sercu wioski. Grupa kobiet Orkadiere chce, jak na arenie łapać byka za rogi. Starają się podczas licznych spotkań mówić otwarcie o takich zagrożeniach jak AIDS. Posunęły się nawet o krok dalej. Zwalczają wszystkimi siłami tak wiekowe obyczaje, jak lewirat, czy sororat (zwyczaj zastąpienia zmarłej żony jej siostrą przez męża ).

Czy to żona z Futa czekająca na powrót męża z Europy, czy jedno z małżonków z Polski oczekujące na wieści z Irlandii! Wszystkich trawi to samo: rozłąka.

Mamadou

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 Dokument bez tytułu