Nawet syna ma przeciwko sobie

afryka.org Wiadomości Sport Nawet syna ma przeciwko sobie

Gromy sypią się na jednego z najbardziej utytułowanego piłkarskiego trenera z Afryki. Nie może być inaczej, bo przecież prowadzony przez niego zespół, w którym gra wielu znanych i utytułowanych zawodników, fatalnie radzie sobie w eliminacjach Pucharu Narodów. O kim mowa? Oczywiście o Hassanie Shehata.

Pod jego ręką Egipcjanie trzy raz z rzędu sięgali po mistrzostwo Czarnego Lądu. Tak był w 2006 roku i w kolejnych turniejach w Ghanie i w Angoli. Wcześniej tylko szkoleniowcowi “Czarnych Gwiazd” z Ghany Charles Kumi Gyamfi udała się ta sztuka (1963, 65, 82). Jednak tylko Shehata trzykrotnie pod rząd zdobywał mistrzostwo kontynentu.

Nic dziwnego, że miał, a w sumie nawet i teraz ma, bardzo mocną pozycję. Niestety, zdaje się, że jego miesiące na stołku selekcjonera reprezentacji “Faraonów” są policzone. Jedenastka Egiptu fatalnie spisuje się w eliminacjach, gdzie w grupie G jest na ostatnim miejscu przegrywając walkę nawet z ekipami z Nigru czy Sierra Leone!

Po ostatniej porażce z RPA 0:1wydawało się, że już nic nie uratuje doświadczonego 62-letniego trenera. Tym bardziej, że nawet jego syn Karim, który jest jednym z prezentarów telewizyjnych, po sobotniej porażce w Johannesburgu stwierdził, że lepiej byłoby, gdyby jego ojciec ustąpił ze stanowiska.

Do tego chóru krytyków dołączył się też Amr Zaki. Ten sam, którego Shehata faworyzował podczas Pucharu Narodów w 2006 roku, kosztem samego Mido. Zaki grał wtedy wbrew zdaniu wielu fachowców czy kibiców “Faraonów” zakochanych w swoim ówczesnym idolu Mido.

Teraz piłkarz stwierdził, że lepiej, żeby Shahata pożegnał się ze swoją funkcją, bo jeśli tego nie uczyni, to w przyszłości spadną na niego jeszcze większe gromy. Może tak być, bo przecież szanse na awans do finałowego turnieju PNA w styczniu 2012 są niewielkie.

Tymczasem murem za Hassanem Shehatą stanęli działacze. W czwartkowym posiedzeniu i późniejszym oświadczeniu oficjele Egyptian Football Association stwierdzili, że nie ma mowy o zmianach, a federacja ma pełne zaufanie do selekcjonera i jego sztabu. Pytanie co będzie po czerwcowym rewanżu z RPA?

Michał Zichlarz,
Afrykagola.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu