Najpierw Portugalska, potem Bissau

afryka.org Czytelnia Poznaj Afrykę! Najpierw Portugalska, potem Bissau

Gwinea Bissau, podobnie jak inne kraje Afryki Zachodniej, powstała w rezultacie podziałów kolonialnych. Wcześniej nie było państwa o tej nazwie. A ponieważ zanim pojawili się Portugalczycy, mieszkańcy tego rejonu Afryki nie zapisywali swojej historii, stąd w dużej mierze polegamy na przekazach europejskich kolonizatorów.

Zanim pojawili się Europejczycy, obszar Gwinei Bissau miał znajdować się w strefie wpływów imperium Mali, a jego mieszkańcy zajmowali się uprawą ryżu i handlem solą. Jednak nie było żadnego bodźca, który mógłby doprowadzić do powstania państwa w tym rejonie Afryki. Ten pojawił się dopiero w XX wieku, kiedy mieszkańcy portugalskiej kolonii chcieli ogłosić niezależność od Lizbony.

Póki co przeważały czynniki, które nie sprzyjały utworzeniu jednego kraju. Gwinea Bissau, podobnie jak cała subsaharyjska Afryka, była wtedy miejscem zamieszkanym przez różne ludy i plemiona, ale nie narody. Stąd pisząc o dziejach Gwinei Bissau, historycy zaczynają od czasów kolonialnych, bo to one doprowadziły do powstania współczesnych nam państw Afryki.

Kiedy w XIII wieku, na terenie dzisiejszej Gwinei Bissau pojawił się lud Mandinka, na jej obszarze została utworzona prowincja Kaabu, zależna od imperium Mali. Wraz z upadkiem malijskiej potęgi, powstało królestwo Kaabu (1537). Nowi władcy uznali się za spadkobierców imperialnej tradycji i przyjęli tytuł „mansa”, którego używali władcy Mali. Z racji tego, że już wcześniej, Kaabu funkcjonowało jako prowincja na rubieżach imperium i pełniło ważne funkcje militarne, królestwo zostało zorganizowane w bardzo podobny sposób. Klasą rządzącą byli wojownicy, którzy wzbogacili się na schwytanych podczas wojen niewolnikach. Tych ostatnich sprzedawano najpierw arabskim kupcom, później także Portugalczykom. Koniec Kaabu nastąpił w 1867 roku. Przyczyniła się do niego presja ze strony Fulanów, którzy po serii najazdów zmusili władcę tego królestwa, Mansa Dianke Walli do poddania się. W XX wieku zastąpili ich Portugalczycy.

Portugalczycy

Rejon Gwinei Bissau, podobnie jak Wyspy Zielonego Przylądka, był jednym z pierwszych, zbadanych przez Portugalczyków fragmentów Afryki. Pojawili się oni w XV wieku. Jednym z pierwszych portugalskich odkrywców, który eksplorował rzeki Gwinei był Nuno Tristao. W 1446 roku wylądował on w miejscu dzisiejszej stolicy, Bissau. Dotarł tam w poszukiwaniu złota i niewolników. W tym samym czasie Portugalia ogłosiła Gwineę swoją własnością. Jednak do początku XVII wieku na jej obszarze powstawały nieliczne punkty handlowe. Należy też pamiętać, że europejska penetracja, aż do dziewiętnastego stulecia, ograniczała się głównie do terenów położonych w strefie wybrzeża.

W 1630 roku powstał kapitanat generalny Gwinei Portugalskiej. W tym samym czasie, Portugalczycy w porozumieniu z miejscowymi plemionami na wybrzeżu, które pełniły rolę pośredników, rozwinęli handel niewolnikami, potrzebnymi w koloniach na kontynencie amerykańskim. Afrykańczycy mieszkający nad Atlantykiem wykorzystywali słabą pozycję europejskich nabywców, których wpływy kończyły się na murach fortów. Bez nich Portugalczycy nie byli w stanie zdobywać nowych niewolników. Oprócz portugalskich punktów handlowych, na wybrzeżu Gwinei powstawały angielskie i francuskie placówki.

Głównym ośrodkiem niewolniczego handlu stało się Cacheu, gdzie powstał portugalski fort. Podobną rolę pełniło Bissau, założone przez Portugalczyków w 1687 roku. Portugalczycy byli jedną z nacji, które najsilniej zaangażowały się w handel „żywym towarem”. Szacuje się, że 37 procent niewolników spośród tych wywiezionych do obu Ameryk, trafiło do portugalskiej Brazylii. Wielu z nich przewinęło się przez placówki Portugalczyków w Gwinei. Jednak po tym, jak handel zaczął przenosić się na wybrzeże Angoli, a później Wielka Brytania wprowadziła zakaz handlu niewolnikami i brytyjska marynarka wojenna kontrolowała Atlantyk, aby egzekwować ten przepis, miejsca takie jak Cacheu zaczęły tracić rację bytu. W XIX wieku, to Bissau przejęło funkcje głównego centrum handlowego.

Do XIX wieku Portugalczycy kontrolowali jedynie gwinejskie wybrzeże. Ale w stuleciu, kiedy wszystkie mocarstwa europejskie zaczynały podbijać coraz większe połacie Afryki, Portugalia postanowiła podporządkować interior. Jednak zanim to się stało, utraciła swoje posiadłości nad rzeką Casamance, które pełniły niezwykle ważną rolę w życiu handlowym portugalskiej Gwinei.

Casamance przejęli Francuzi. Trochę lepiej skończył się spór o wyspę Bolama w archipelagu Bijagos (położoną najbliżej stałego lądu). W 1792 roku zajęli ją Brytyjczycy. Jednak po dwóch latach musieli się wycofać z wyspy otoczonej mangrowymi lasami. Kolejną próbę, również nieudaną, zasiedlenia wyspy, podjęli w 1814 roku. Brytyjskie plany wobec Bolama pokrzyżowali Portugalczycy, którzy zaczęli interesować się Bijagos. W 1830 roku ogłosili oni wyspę swoją posiadłością. Brytyjczycy nie rezygnowali.

W 1860 roku ogłosili aneksję Bolama i przyłączenie jej do kolonii Sierra Leone. Spór udało się rozwiązać dopiero w latach 70-tych XIX wieku. Specjalna komisja pod przewodnictwem prezydenta Stanów Zjednoczonych, Ulyssesa S. Granta, przyznała wyspę Portugalii. W 1879 roku Bolama została stolicą Gwinei portugalskiej. Była nią aż do 1941 roku, kiedy rolę siedziby władz kolonialnych przejęło Bissau. Decyzja o przeniesieniu stolicy miała związek z brakiem odpowiedniej ilości słodkiej wody na wyspie Bolama.

Ostateczny podbój

Do 1879 roku Gwinea portugalska była częścią kolonii, obejmującej także Wyspy Zielonego Przylądka. Po tej dacie stała się oddzielną kolonią. Jednak jej przynależność do Portugalii uznały tylko dwa europejskie państwa: Francja i Wielka Brytania. Na początku XX wieku Portugalczycy rozpoczęli ostateczny podbój interioru i archipelagu Bijagos.

Gwinejski interior zamieszkiwały ludy, odporne na ekspansję dwóch wielkich religii, które przywędrowały z przybyszami z Północy. Ani islam ani chrześcijaństwo nie zdołały wyprzeć animizmu. Ten fakt wykorzystali Portugalczycy. Podczas akcji podporządkowywania Afrykańczyków żyjących w głębi lądu, mogli liczyć na wsparcie Afrykańczyków-muzułmanów, zamieszkujących gwinejskie wybrzeże. W 1915 roku Lizbona kontrolowała interior dzisiejszej Gwinei Bissau. Natomiast dopiero w 1936 roku podporządkowała cały archipelag Bijagos. W rezultacie trwającego 30 lat podboju, Portugalia wyznaczyła granice swojej kolonii w Gwinei.

Portugalczycy byli jednym z najgorszych zarządców kolonii w Afryce. Gwinea Bissau nie była odosobnionym przypadkiem. Podobnie jak w Angoli, Mozambiku czy na Sao Tome nie inwestowali w rozwój edukacji dla Afrykańczyków. Tylko nieliczni zdołali zdobyć dobre wykształcenie zanim portugalska Afryka zbuntowała się przeciwko władzy Lizbony. Wśród nich znalazł się legendarny przywódca ruchu antykolonialnego, Amilcar Cabral. Ten brak wyedukowanych liderów, skutecznie opóźniał ogłaszanie niepodległości przez luzofońską Afrykę. Nie oznacza to, że posiadłości na tym kontynencie były źródłem dochodów dla portugalskiej metropolii. Zyski z kolonii w Afryce były nikłe.

Kiedy trwała druga wojna światowa, Brytyjczycy i Francuzi zaczęli zdawać sobie sprawę, że ich kolonialne imperia ulegną rozkładowi. Inaczej myśleli Portugalczycy. Obstawali oni przy zachowaniu integralności swoich afrykańskich kolonii i nie zamierzali pozwalać Afrykańczykom na niepodległość. Zmienili tylko status oraz nazwę posiadłości w Afryce określając je jako „posiadłości zamorskie”. Stąd walka o wolność Gwinei Bissau, która rozpoczęła się w 1956 roku wraz z powołaniem Partido Africano da Independência da Guiné e Cabo Verde (PAIGC), trwała prawie 20 lat i przyjęła formę walki zbrojnej.

kofi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu