Najlepszy Abwo i Ntibazonkiza

afryka.org Wiadomości Sport Najlepszy Abwo i Ntibazonkiza

W pierwszej kolejce ekstraklasy na boiskach pojawiło się ośmiu zawodników z Czarnego Lądu. Kto z nich zaprezentował się najlepiej? Kto zasłużył na największe brawa? Oto podsumowanie kolejki w wykonaniu Mateusza Mleczaka, fana afrykańskiej piłki z województwa lubuskiego.

“Zdecydowanie najlepiej wypadł zawodnik debiutujący w polskiej lidze skrzydłowy Zagłębia Lubin David Abwo. Spotkanie z Koroną Kielce Nigeryjczyk rozpoczął w podstawowym składzie i już w pierwszej połowie swoją grą utwierdził obserwatorów w przekonaniu, że może zostać objawieniem i gwiazdą naszek ligi. Zaprezentował się z bardzo dobrej strony, szczególną uwagę zwrócił swoimi nieszablonowymi dryblingami czy też doskonałym panowaniem nad piłką. Za każdym razem, kiedy to były reprezentant nigeryjskiej młodzieżówki był przy piłce, to w okolicach pola karnego Korony, pachniało golem dla gospodarzy. Grał do 78. minuty, kiedy to musiał opuścić boisko z lekkim urazem. Warto dodać, że wiele prestiżowych pism sportowych (Przegląd Sportowy, Sport) umieścił Abwo w jedenastce kolejki.

Wszystkich trzech afrykańskich “Arkowców” mogliśmy zobaczyć w meczu, w którym gdynianie podejmowali krakowską Wisłę. Mało tego, wszyscy wystąpili w podstawowym składzie. O ile dla Kongijczyka Emila Nolla to żadna nowość (wszystkie jesienne mecze grał od początku), podobnie jak dla Kameruńczyka Josepha Mawaye, który pod koniec poprzedniej rundy wywalczył sobie miejsce w składzie, to obecność w wyjściowej jedenastce młodziutkiego Giovanniego Vemba-Duarte budziła zaskoczenie. Młody gracz pochodzący z Angoli po raz pierwszy wystąpił w podstawowym składzie w meczu ligowym. Dograł do 62. minuty.

Jedynym zawodnikiem z Afryki, któremu udało się zdobyć bramkę był Saidi Ntibazonkiza – gwiazda zamykającej tabelę Cracovii. Po raz kolejny Burundyjczyk pokazał się z dobrej strony nie tylko zdobywając bramkę, ale też mając spory udział w wywalczeniu przez Cracovię rzutu karnego w najciekawszym meczu tej kolejki z Legią.

W zespole gości po wielomiesięcznej kontuzji na boisku w 73. minucie pojawił się jedyny jak do tej pory czarnoskóry król strzelców naszej ekstraklasy – Takesure Chinyama. Miejmy nadzieję, że wyleczył się na dobre i niedługo znów będziemy mogli podziwiać jego bramki”.

Oprócz wyżej wymienionych zawodników na boiskach pojawili się jeszcze Tunezyjczyk Souheil Ben Radhia z Widzewa i pomocnik WKS Abdou Traore z Lechii Gdańsk. Obaj zagrali po 90 minut.

To podsumowanie Mateusza za które mu dziękuję.

Michał Zichlarz,
Afrykagola.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu