Najbardziej znany więzień

afryka.org Czytelnia Poznaj Afrykę! Najbardziej znany więzień

Po klęsce w bitwie pod Lipskiem, nadchodził kres potęgi Napoleona. Zwycięskie państwa postanowiły upokorzyć cesarza Francuzów, skazując go na wygnanie, na włoską wyspę Elbę. Nie wiedziały, że Bonaparte nie pogodzi się z takim wyrokiem. W 1815 roku cesarz powrócił na 100 dni. Znowu poniósł porażkę. Uwięziony przez Brytyjczyków, tym razem trafił tak daleko, że o ucieczce nie było już mowy. Wyspa Świętej Heleny stała się jego dożywotnim więzieniem.

Do najbliższego stałego lądu było tak daleko – 2 tysiące kilometrów – że każda próba ucieczki wydawała się niemożliwa. Najpierw na pokładzie HMS Bellerophon do Plymouth, a stamtąd już na Saint Helena. Tak wyglądała cesarska podróż do miejsca przymusowego odosobnienia.

Do brzegów „dalekiej wyspy” dotarł 15 października 1815 roku. Brytyjczycy osadzili Napoleona w Longwood House. Nie pozostał tam sam. Towarzyszyli mu najbliżsi współpracownicy z czasów imperium.

Najwierniejsi żołnierze, którzy nie mogli podążyć za wodzem Wielkiej Armii na Świętą Helenę cały czas nie rezygnowali z nadziei, że kiedyś, Bonaparte powróci w glorii chwały. Podejmowali też próby uwolnienia cesarza. Te pozostały na ogół tylko planami, wśród których znalazł się pomysł na wywiezienie Napoleona w łodzi podwodnej.

Brytyjczycy strzegli Saint Helena jak najbardziej strategicznego zakątka swojego Imperium. W celu zapobieżenia próbom uwolnienia cesarza zajęli archipelag Tristan da Cunha i Wyspę Wniebowstąpienia. Na samej Wyspie Świętej Heleny pojawił się regiment wojska, który miał pilnować uwięzionego Napoleona. Londyn mianował też specjalnego gubernatora, sir Hudson Lowe'a. Nowy zarządca wyspy wprowadził szereg obostrzeń, dotyczących jeszcze ściślejszej ochrony więźnia, na co uskarżał się Bonaparte.

Od samego początku Napoleon prowadził „wojnę” z Lowe'm. Uznawała go za swojego największego wroga. Nie zgadzał się na asystę strażników i odrzucał ofertę postawienia drewnianego domu, który zdaniem zdetronizowanego cesarza miał być trumną a nie rezydencją. Żalił się też na skąpe dostawy żywności, co było raczej wymysłem Napoleona, bo jedzenie docierało do Longwood.

Przez cały czas zesłania, Bonapartemu towarzyszył Comte de Las Cases, który pełnił rolę cesarskiego sekretarza, spisującego pamiętnik z ostatnich lat życia swojego mocodawcy. To dzięki niemu, znamy treść rozmów prowadzonych z Napoleonem. A na Saint Helena dyskutowano o wielu sprawach. Jednym z wiodących tematów była przyczyna napoleońskiej klęski, w kontekście bitwy pod Waterloo. Druga osobą, równie ważną, tyle że z z punktu widzenia zdrowia cesarza był lekarz Francesco Antommarchi.

Odosobnienie nie miało dobrego wpływu na psychikę Napoleona. Pogarszał się też stan jego zdrowia. W 1821 roku było już tak źle, że nie pomogła nawet opieka lekarska. Zmarł 5 maja, w wieku 52 lat.

Oficjalnym powodem śmierci był nowotwór żołądka. Jednak pojawiły się podejrzenia, że cesarz został otruty arszenikiem. Prawie dwa wieki później, naukowcy, którzy postanowili wyjaśnić tajemnicę zgonu Napoleona potwierdzili diagnozę lekarzy. Bonaparte umarł na raka.

Ciało cesarza wróciło do Francji, dopiero w 1840 roku. Spoczęło w paryskim kościele Inwalidów. Paradoks całej sytuacji polegał na tym, że wygnanie Napoleona na Świętą Helenę, po to, aby świat o nim zapomniał, miało zupełnie odwrotne skutki. Europa przestała w nim widzieć tyrana. Stał się znów bohaterem, a legenda Bonapartego przetrwała aż do dziś.

(kofi)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu