Misje ONZ (6): Liberia 1993-1997 i od 2003

afryka.org Czytelnia Afryka Inaczej Misje ONZ (6): Liberia 1993-1997 i od 2003

Polacy wzięli udział w dwóch misjach ONZ realizowanych na terenie Liberii – UNOMIL (1993-1997) oraz UNMIL (rozpoczęta w 2003 roku, a trwająca do dzisiaj). Władze RP zdecydowały się na wysłanie obserwatorów wojskowych i policjantów.

Od czasów zamordowania prezydenta Willima Tolberta przez Samuela Doe w 1980 roku i utraty władzy przez Partię Prawdziwych Wigów (True Whig Party) Liberia stała się krajem targanym konfliktami wewnętrznymi. Na rywalizację o władzę nałożyły się resentymenty etniczne (Gio i Mano skłóceni z Kru, konflikt Mandingo z Mano; stare, zadawnione animozje między potomkami Afroamerykanów i rdzennych Afrykańczyków) i animozje zimnowojenne (rywalizacja USA z ZSRR i Libią). Niebagatelną rolę odegrał kontekst ekonomiczny (kryzys przemysłu wydobywczego, drzewnego, uprawy kauczuku) oraz despotyczny styl sprawowania władzy przez Doe.

W 1990 roku rozpoczęła się kampania dowodzonych przez Charlesa Taylora Narodowych Patriotycznych Sił Liberii (National Patriotic Front of Liberia – NPFL), których celem było obalenia Doe. Poparcie udzielone przez Libijczyków (dążących do eliminacji zwolenników USA znad Zatoki Gwinejskiej) i Iworyjczyków (zięciem Felixa Houphouët-Boigny był syn prezydenta Tolberta) zadecydowało o początkowym sukcesie rebeliantów. Po zabiciu prezydenta przez partyzantów z oddziałów Independent NPFL Prince’a Yormie Johnsona, władzę objął Amos Sawyer. Przez kilka lat trwały walki wojsk rządowych z siłami Taylora. Gdy wojna rozciągnęła się na sąsiednie Sierra Leone, na interwencję zdecydowała się ONZ[1].

Na mocy rezolucji Rady Bezpieczeństwa nr 866 z 22 września 1993 roku[2] powołano Misję Obserwacyjną Organizacji Narodów Zjednoczonych w Liberii (United Nations Observer Mission in Liberia – UNOMIL) z siedzibą w Monrowii. W skład misji weszło kilkuset obserwatorów pochodzących z kilkudziesięciu krajów, w tym z Polski[3].

UNOMIL współpracował z Unią Afrykańską, z członkami Misji Wspólnoty Gospodarczą Państw Afryki Zachodniej w Liberii (ECOWAS Mission in Liberia – ECOMIL) oraz złożonej głównie z Nigeryjczyków Grupy Obserwatorów Wojskowych ECOWAS (ECOWAS Military Observer Group – ECOMOG).

Cel misji regulowała rezolucja Rady Bezpieczeństwa nr 1020 z 10 listopada 1995 roku[4]. UNOMIL skupiło się na: monitorowaniu realizacji porozumień pokojowych w ramach funkcjonowania Połączonej Komisji Monitorującej Wstrzymanie Walk (złożonej z przedstawicieli trzech ugrupowań liberyjskich, ONZ i Unii Afrykańskiej Joint Cease-Fire Monitoring Committee – JCMC), kontrolowaniu przestrzegania praw człowieka w Liberii oraz nadzorze nad przeprowadzeniem wyborów. Osobną kwestię stanowiło uniemożliwianie coraz częstszych w tym okresie przypadków łamania embarga na dostawy broni do Liberii oraz udział w efektywnej demobilizacji oddziałów liberyjskich. UNOMIL prowadziło także szkolenia przedstawicieli misji ECOMOG w rozbrajaniu min.

19 września 2003 roku mocą rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1509[5] powołano Misję Narodów Zjednoczonych w Liberii UNMIL (United Nations Mission in Liberia)[6] z siedzibą w stołecznej Monrowii. W jej skład wchodzi obecnie blisko 10 tysięcy osób, z czego ponad 80% stanowią żołnierze[7]. Personel od samego początku trwania misji jest wielonarodowy – w 2011 roku w jego skład wchodzili przedstawiciele ponad 50 krajów, w tym Polacy.

O decyzji o wysłaniu misji UNMIL przesądziły akty łamania praw człowieka, pogłębiający się kryzys humanitarny. Celem operacji, doprecyzowanym w kolejnych rezolucjach Rady Bezpieczeństwa (1836-2008, 1626-2005, 1509-2003, 2008-2011), jest odbudowa kraju, monitorowanie przestrzegania porozumień pokojowych, wspieranie odbudowy instytucji życia publicznego Liberii, nadzorowanie procesu rozbrojenia, demobilizacji oddziałów oraz programów reintegracji byłych żołnierzy w społeczeństwie liberyjskim, zwłaszcza dzieci-żołnierzy. W rezolucji ONZ z 2003 roku oraz w dokumentach powstałym w późniejszym okresie[8], czytamy także, iż do zadań UNMIL należy forma edukacji społecznej, opartej na promocji praw człowieka.

Polacy, na mocy Uchwałą Rady Ministrów 8/2004 z dnia 20.01.2004 r. w sprawie utworzenia kontyngentu policyjnego do udziału w Misji Pokojowej Obserwatorów ONZ w Republice Liberii, wysłali do Liberii w 2003 roku, niewielki kontyngent. W jego skład weszło zaledwie kilka osób – policjanci oraz obserwatorzy wojskowi. Ich zadania polegały głównie na doradztwie i szkoleniu lokalnych funkcjonariuszy policji (Liberia National Police). Nie mogli nikogo zatrzymywać, a nawet przeszukiwać.

Jeden z uczestników misji – Maciej Dzierżęga – relacjonował: „Po trwającej wiele lat wojnie domowej w tym kraju, wszystkie struktury państwowe są do odbudowania. W policji nie mogą pracować osoby powiązane ze stronami konfliktu, więc większość dotychczasowych funkcjonariuszy trzeba zwalniać. O nowych nie jest zaś łatwo”. Dzierżęga wspomina także współpracę z uczestnikami misji z innych krajów: „Koledzy z Samoa czy z Fidżi potrafią przyjść do pracy na posterunku w swoich tradycyjnych strojach, czyli kolorowych spódnicach. A kolega z Azji, który jest muzułmaninem, podczas wyprawy samochodem w góry, kazał mi się pięć razy w ciągu dnia zatrzymywać się na modlitwę. Musimy jednak uszanować odmienne zwyczaje”[9].

Rola Polaków ograniczyła się do czysto eksperckiej. Pełnili służbę na stanowiskach: szefa grupy dochodzeniowo-śledczej, szefa doradców policji ds. zabezpieczenia imprez masowych i bezpieczeństwa placówek dyplomatycznych, szefa szkolenia kadry dowódczej oddziałów prewencji.

Polscy policjanci zaangażowali się w pomoc charytatywną. Objęli patronatem jesdem z lokalnych domów dziecka[10]. Przy współpracy z Caritas, zorganizowali aukcję prac dziecięcych. Z uzyskanych środków zakupili dla sierocińca w Caldwell generator oraz zbudowali wodociąg[11].

Siedzibą Polaków jest Centralne Stanowisko Kierowania oraz Wspierania Operacji w Komendzie Głównej UNMIL w Monrowii[12]. Przez krótki czas stacjonowali także w regionie Bopolu.

Maciej Miszczak i Błażej Popławski

Przypisy:

[1] Szerzej na ten temat: K. Trzciński, Wojny w Liberii i Sierra Leone (1989-2002). Geneza, przebieg i następstwa, Warszawa 2002.

[2] Tekst rezolucji: http://daccess-dds-ny.un.org/doc/UNDOC/GEN/N93/513/89/PDF/N9351389.pdf?OpenElement, dostęp 10.03.2012; oficjalna strona misji: http://www.un.org/en/peacekeeping/missions/past/unomil.htm, dostęp 10.03.2012.

[3] W latach 1993-1993 w UNOMIL służyło: 303 obserwatorów wojskowych, 20 członków wojskowego personelu medycznego, 45 inżynierów wojskowych, 136 pracowników cywilnych I 58 wolontariuszy ONZ. W latach 1995-1996 w UNOMIL służyło: 160 obserwatorów wojskowych i członków wojskowego personelu medycznego, 105 pracowników cywilnych i 120 wolontariuszy ONZ. W latach 1996-1997 w UNOMIL służyło 92 obserwatorów wojskowych, wspieranych przez wojskowy personel medyczny i pracowników cywilnych.

[4] Tekst rezolucji: http://daccess-dds-ny.un.org/doc/UNDOC/GEN/N95/348/93/PDF/N9534893.pdf?OpenElement; dostęp 10.03.2012.

[5] Tekst rezolucji: http://www.un.org/ga/search/view_doc.asp?symbol=S/RES/1509%282003%29, dostęp 10.03.2012.

[6] Oficjalna strona misji: http://unmil.unmissions.org/, dostęp 10.03.2012.

[7] W latach 2003-2005 w skład misji wchodziło 15 tysięcy osób.

[8] Report of the Security Council mission to the African Union; Rwanda and the Democratic Republic of the Congo and Liberia, 2009, http://www.un.org/ga/search/view_doc.asp?symbol=S/2009/303, dostęp 15.03.2011.

[9] Policjant z wodzisławskiej komendy szkoli Afrykańczyków, http://warszawa.naszemiasto.pl/archiwum/1358748,policjant-z-wodzislawskiej-komendy-szkoli-afrykanczykow,id,t.html, dostęp 15.03.2011.

[10] Aleksandra Wicik, Przekonać rekruta, że to nie voodoo kule nosi, http://policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,103617,6261851,Przekonac_rekruta__ze_to_nie_voodoo_kule_nosi.html, dostęp 15.03.2011.

[11] Caritas dożywia sieroty w Liberii, http://www.caritas.pl/aktualnosci/wiadomosci-z-polski-i-ze-swiata/7137-caritas-dozywia-sieroty-w-liberii, dostęp 15.03.2011.

[12] Nie tylko ONZ, „Policja”, nr 12 (21) 2006, s. 21.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu