Misja ONZ bez nadzoru nad prawami człowieka

afryka.org Czytelnia Poznaj Afrykę! Misja ONZ bez nadzoru nad prawami człowieka

Pomimo wielu tragicznych przypadków łamania praw człowieka w Saharze Zachodniej, misja ONZ (MINURSO), która stacjonuje tam od 20 lat, pozostaje jedyną istniejącą misją pokojową nieposiadającą mandatu do prowadzenia nadzoru nad przestrzeganiem praw człowieka. ONZ nie jest w stanie sprostać spoczywającej na niej odpowiedzialności do przeprowadzenia referendum o samostanowieniu Sahary Zachodniej i rozwiązania istniejącego od 36 lat konfliktu w tym rejonie.

Przez 36 lat w Saharze Zachodniej doszło do wielu przypadków łamania praw człowieka. W listopadzie 2010 doszło do najkrwawszych, od 1991 roku, starć. Miały one miejsce podczas likwidacji przez policję obozu, w którym przebywali Saharyjczycy, sprzeciwiający się sytuacji panującej w części okupowanej przez Maroko. Jeżeli Rada Bezpieczeństwa ONZ nie podejmie działań zmierzających do wprowadzenia kontroli przestrzegania praw człowieka na tym terenie, sytuacja będzie się wciąż pogarszała.

Różne wzmianki „ludzkiego wymiaru” konfliktu w uchwałach Rady Bezpieczeństwa okazały się całkowicie nieskuteczne. Tylko faktyczne włączenie monitoringu praw człowieka w zakres mandatu MINURSO pozwoli powstrzymać rosnący poziom agresji. Wszyscy członkowie Rady bezpieczeństwa muszą poprzeć ten wniosek

W zeszłym roku kilkunastu członków Rady Bezpieczeństwa wyraziło poparcie dla udzielenia MINURSO mandatu, który pozwoli monitorować przestrzeganie praw człowieka, ale decyzję tą zablokowała Francja. Organizacje i instytucje takie jak: Amnesty International, Human Rights Watch, Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (OHCHR) oraz Parlament Europejski potwierdzają, że istnieje pilna potrzeba do podjęcia takich działań i popierają zmierzające ku temu inicjatywy.

Ta patowa sytuacja nie może dłużej trwać. Odnowienie porozumienia wewnątrz Rady Bezpieczeństwa jest kluczowe dla ochrony praw ludności cywilnej oraz rozwiązania konfliktu, a wprowadzenie monitoringu praw człowieka ma w tym największy udział. Rada Bezpieczeństwa musi wykorzystać moment odnowienia mandatu MINURSO, który przypada na kwiecień 2011 roku, żeby ustanowić monitoring praw człowieka w Saharze Zachodniej i w obozie niedaleko miasta Tindouf w Algierii, w którym przebywają mieszkańcy Sahary Zachodniej.

Najważniejsze powody, dla których Rada Bezpieczeństwa musi uwzględnić możliwość nadzorowania przestrzegania praw człowieka w mandacie MINURSO:

  • Wypełnienie zobowiązania ONZ do ochrony praw człowieka

Mieszkańcy Sahary Zachodniej, którzy domagają się przeprowadzenia referendum o samostanowieniu cierpią z powodu prześladowań, przemocy seksualnej, zatrzymań, pobytu w więzieniu i tortur. Działania muszą być podjęte niezwłocznie, żeby zahamować, pojawiające się coraz częściej, przypadki nadużycia ze strony władz marokańskich.

  • Odbudowa wiarygodności działań ONZ

Misja MINURSO została ustanowiona po to, żeby zająć się przeprowadzeniem referendum o samostanowieniu Saharyjczyków i od 20 lat nie jest w stanie temu zadaniu podołać. Ustanowienie monitoringu praw człowieka pozwoliłoby odbudować wiarę w sens istnienia tej misji.

  • Przeciwdziałanie niestabilności w regionie i ponownemu wybuchu konfliktu

Fakt, że ONZ nie jest w stanie wprowadzić monitoringu, doprowadzi do kolejnych buntów i wystąpień ludności Sahary Zachodniej. To natomiast może stanowić sygnał dla organizacji Front POLISARIO, że ludzie domagają się wymuszenia swoich praw siłą. To oznacza zagrożenie dla pokoju w całym regionie Maghrebu.

Sytuacja praw człowieka – dlaczego aktualne środki są nieskuteczne

„Gdy przebywałem w Saharze Zachodniej, Maroko prowadziło kampanię nienawiści i stosowało terror wobec mieszkańców Sahary Zachodniej.”
Frank Ruddy,
emerytowany ambasador USA, były wiceszef misji MINURSO

O ile przemoc wobec Saharańczyków, którzy domagają się referendum o samostanowieniu, jest stosowana nieprzerwanie od początku konfliktu w 1975 roku, o tyle sytuacja uległa pogorszeniu w 2009. Zarówno Amnesty International, jak i Human Rights Watch odnotowały pogorszenie stanu przestrzegania praw człowieka w tym kraju . Według organizacji, oczywiste jest, że łamanie praw człowieka przez marokańskie to sposób prześladowania osób o odmiennych poglądach. Jedną z przyczyn wyraźnego nasilenia się przemocy było przemówienie króla Mohammeda IV z 2009 roku, w którym wypowiedział znamienne słowa: „Albo się jest patriotą, albo się jest zdrajcą” .

Najczęstsze formy łamania praw człowieka to m.in.:

• Bezpodstawne aresztowania przeciwników marokańskiej okupacji, którzy domagają się referendum o samostanowieniu, wśród nich znanych działaczy praw człowieka.

• Niesprawiedliwe procesy, w których obrońcy oskarżonych nie mają prawa wezwać świadków, rozprawy sądowe są przekładane na późniejszy termin, jeżeli uczestniczą w nich międzynarodowi obserwatorzy, obrońcy i ich rodziny są prześladowani, wykorzystywane są dowody o wątpliwej wiarygodności jak zeznania wymuszane torturami lub spisywane przez policję, z którymi obrońcy się nie zgadzają. Amnesty International zaobserwowała kilkanaście procesów, w których takie dowody zostały zaakceptowane bez sprawdzania ich prawdziwości.

„…delegacja jest zaniepokojona poważnymi uchybieniami w zapewnianiu prawa do uczciwego procesu”

Raport Biura Wysokiego Komisarza ds. Ochrony Praw Człowieka w Saharze Zachodniej, 2006

• Tortury w areszcie i w więzieniu

„Zostałem porwany i spędziłem w areszcie cztery lata. Przez cały ten czas miałem zasłonięte oczy, a przez 9 miesięcy byłem przetrzymywany w odosobnieniu. Wraz z innymi więźniami byliśmy zmuszani do stania z twarzą przy ścianie i ze związanymi rękami przez całą noc. Jeżeli nie byliśmy w stanie tego zrobić, poddawano nas torturom… strach przed gwałtem nie pozwalał nam zasnąć… moja rodzina nie miała pojęcia, gdzie jestem.”
Aminatou Haidar
saharyjski działacz praw człowieka, nominowany do pokojowej nagrody Nobla, październik 2007, Londyn

Saharyjscy więźniowie informują o licznych nadużyciach, których dopuszczają się Marokańczycy, a wśród nich m.in. o przemocy seksualnej w tym o gwałtach dokonywanych za pomocą butelek i pałek policyjnych, o zmuszaniu do rozbierania się, o zasłanianiu oczu i zmuszaniu do stania na jednej nodze przez długi czas, o brutalnych pobiciach, o przetrzymywaniu w nienormalnych dla człowieka pozycjach i o innych formach tortur. W wielu przypadkach rodziny nie mają dostępu do informacji o przetrzymywanych.

Restrykcje wobec niezależnych mediów

Według marokańskiego prawa, dziennikarz może pójść do więzienia. Maroko zostało sklasyfikowane na 135. pozycji w zestawieniu dotyczącym wolności prasy, tworzonym przez organizację Reporterzy Bez Granic. W liście otwartym do Hillary Clinton, napisanym w 2009 roku, Reporterzy Bez Granic poinformowali o „niebezpiecznie pogarszającym się poziomie wolności prasy” . Ostatnio sytuacja uległa pogorszeniu.

W listopadzie 2010 roku w Saharze Zachodniej obserwowała akty przemocy, jakich nie widziano tam od ostatniego zawieszenia broni. Co najmniej dwóch cywilów Saharyjczyków i jedenastu członków Marokańskich Sił Zbrojnych zostało zabitych po krwawym ataku Marokańczyków na obóz Gdim Izik, w którym Saharyjczycy protestowali przeciwko złym warunkom ekonomicznym i marginalizacji, z którą się spotykają. Ponadto, 14-letni Saharyjczyk został zastrzelony przez marokańskich policjantów, gdy próbował wejść do obozu.

Human Rights Watch i Amnesty International wymieniają następujące nadużycia:

• Nieuzasadnione użycie siły przez marokańskie siły podczas usuwania obozu

• Tortury i aresztowania
Po wydarzeniach w obozie Gdim Izik, ponad 120 Saharyjczyków zostało aresztowanych i sądzonych z różnych przepisów prawa. Human Rights Watch i Amnesty International przeprowadziło rozmowy z osadzonymi, w których donieśli oni o biciu ich z użyciem broni, często do utraty przytomności, przez policjantów, o gwałtach lub groźbach gwałtu, o zmuszaniu do wykrzykiwania promarokańskich haseł, o zasłanianiu oczu, o odmawianiu posiłku, picia oraz możliwości skorzystania z toalety. Ofiarami tych przestępstw były również kobiety i osoby starsze.

• Restrykcje w dostępie do opieki medycznej – policja zabrania dostępu do leczenia medycznego, a czasami atakuje cywilów, gdy próbują dostać się do szpitala.

• Niesprawiedliwe traktowanie osadzonych i wymuszanie na nich zeznań zawierające zmuszanie do podpisania oświadczeń, których nie przeczytali, odmawianie leczenia po torturach, odmawianie spotkań z ich prawnikami, stawianie cywilów przed sądem wojskowym. Obecnie 20 Saharyjczyków czeka na procesy przed sądem wojskowym.

• Nieinformowanie rodzin osadzonych o ich sytuacji
Wiele rodzin nie było informowanych o sytuacji ich krewnych przez ponad 16 dni, co sugerowało im, że tamci już nie żyją.

• Ataki sił bezpieczeństwa na domy cywilów
Marokańskie siły zbrojne, po ataku na obóz Saharyjczyków, były bezpośrednio zaangażowane w ataki i podpalenia domów cywilów.

• Nieprawdziwe informacje
Rząd marokański informował, że podczas ataku na obóz nie oddano żadnego strzału. Ale nagranie rejestrujące atak na obóz, które zostało przez władze upublicznione, trwa jedynie 14 minut. Sam atak, co potwierdzają również marokańscy zwierzchnicy, trwał 50 min.

• Utrudnianie międzynarodowym mediom i obserwatorom dostępu do miejsc zamieszek
Marokańskie władze zakazały wstępu na teren obozu międzynarodowym organizacjom i mediom.

• Brak możliwości śledztwa w sprawie tortur i złego traktowania przez siły zbrojne
– „do dziś Amnesty International nie ma informacji, że marokańskie władze podejmowały jakiekolwiek kroki prowadzące do ukarania członków sił zbrojnych, którzy dopuścili się nadużyć i zbrodni.”

Obecnie wiele aktów łamania praw człowieka nie jest raportowanych albo zaprzecza się, jakoby w ogóle do nich dochodziło. Jeśli monitorowanie przestrzegania praw człowieka zostałoby włączone do zadań MINURSO, skargi podlegałyby kontroli oraz Rządy i ONZ mogłyby interweniować z pełnym przekonaniem. Istnieją doniesienia, że Rada Bezpieczeństwa zdecydowała się nie wysyłać swojej delegacji do zbadana ostatnich wzmianek o przemocy – decyzja ta jest szczególnie trudna do zrozumienia ze względu na różne skargi stron co do charakteru i zakresu nadużyć.

Łamanie praw człowieka – przeszkody w rozwiązaniu problemu

MINURSO jest uprawnione do zapewnienia samostanowienia ludności Zachodniej Sahary. Nie istnieją jednak odpowiedne warunki do przeprowadzenia tego referendum, jeśli ci, którzy opowiadają się za tym samostanowieniem są brutalnie prześladowani.

Jak czytamy w raporcie Sekretarza Generalnego ONZ z 2009 roku:

„obie strony sporu wzajemnie oskarżają się, zarówno w dialogu z ONZ jak i w mediach, o łamanie praw człowieka”

Proponowany monitoring objąłby teren Zachodniej Sahary okupowanej przez Maroko, jak również obozy uchodźców administrowane przez Front POLISARIO. To rozwiązanie odpowiadałoby powadze problemu i Front POLISARIO zaakceptował je i zadeklarował swoją gotowość do monitorowania praw człowieka w Zachodniej Saharze oraz w obozach uchodźców w Tindouf, którymi się zajmuje. Jednakże Maroko wciąż sprzeciwia się obecności obserwatorów zewnętrznych, zajmujących się prawami człowieka.

„rząd, który wciąż powtarza, że nie ma nic do ukrycia, powinien udowodnić to poprzez zezwolenie wszelkim mediom oraz organizacjom pozarządowym na obserwację sytuacji na miejscu oraz zbieranie niezbędnych informacji bez żadnych przeszkód”

Sarah Leah Whitson, Human Rights Watch

Rada Bezpieczeństwa wielokrotne wyrażała swoje wsparcie dla „ przedsięwzięć budujących zaufanie”, w celu wsparcia negocjacji, których celem ma być samostanowienie ludności Zachodniej Sahary. Zaufanie to jednak nie może być budowane kiedy łamane są prawa człowieka.

• Przywracanie wiary w MINURSO

„Misja ONZ okazała się być pośmiewiskiem dla dyplomatów w Rabacie”
Frak Ruddy, emerytowany Ambasador USA, były Wiceszef MINURSO

MINURSO powstało w 1991 roku w celu „organizacji i przeprowadzenia wolnego i sprawiedliwego referendum w sprawie samostanowienia oraz ogłoszenia jego wyników”. W raporcie Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Ochrony Praw Człowieka wyraźnie stwierdzono, że kryzys praw człowieka spowodowany jest w bezpośredni sposób przez brak praw o samostanowieniu, których nie udało się ONZ wdrożyć.

„Prawie wszystkie przypadki łamania praw człowieka wynikają z niezrealizowania tych praw, w tym praw obywatelskich, politycznych, ale też ekonomicznych, socjalnych i kulturalnych wszystkich obywateli Sahary Zachodniej, niezależnie od miejsca, w którym obecnie przebywają.”

Bez prawa do monitorowania praw człowieka ONZ nie tylko nie spełnia swojego obowiązku przeprowadzenia referendum, ale również nie zapewnia należnej ochrony ofiarom konfliktu. Pracownicy MINURSO muszą biernie przyglądać się sytuacji, gdy prawa człowieka są ciągle łamane.

MINURSO mogłoby skutecznie zająć się monitorowaniem praw człowieka, co skutkowałoby zarówno ochroną obywateli, jak również pomogłoby rozwiązać konflikt. Nie dziwi więc, że po 20 latach mieszkańcy Sahary Zachodniej stracili wiarę w działania ONZ mające zapewnić im prawo do samostanowienia i ich gotowość do ochrony praw człowieka.

• Zapobieganie niestabilności i powrót do otwartego konfliktu

Porażka działań ONZ zmierzających do rozwiązania konfliktu w Saharze Zachodniej doprowadziła Front POLISARIO do zmierzenia się z naciskami ze strony obywateli Sahary do powrotu do walki zbrojnej. Taka patowa sytuacja nie może trwać bez końca. Jeśli po 36 latach okupacji impas ten nie zostanie przełamany, powrót do przemocy i niestabilności regionu Maghrebu wydaje się być nieunikniony i może być jedyną opcją dla obywateli Sahary. To oczywiście może być niebezpieczne dla granic europejskich, bo nieść będzie za sobą nieprzewidziane skutki.

Zalecenia – obowiązki Rady Bezpieczeństwa

Kryzys praw człowieka jest wynikiem porażki misji przeprowadzenia referendum dotyczącego samostanowienia przez ONZ. W raporcie OHCHR zostało to jasno stwierdzone. ONZ jest ewidentnie odpowiedzialne za ochronę praw człowieka w Saharze Zachodniej. Artykuł 73 Karty Narodów Zjednoczonych dotyczący terytoriów zależnych, wyraźnie mówi o obowiązkach ONZ.

„Próby łagodzenia nie pomogą przełamać status quo, i trudne, czasami brutalne decyzje będą musiały zostać podjęte aby popchnąć proces pokojowy do przodu.”

Organisation for Statehood and Freedom, grudzień 2010

W tym roku Rada Bezpieczeństwa musi wykorzystać szansę przełamania 36 letniego impasu oraz przyspieszyć tempo działań mających na celu rozwiązanie konfliktu. W 20-stą rocznicę zawieszenia broni, wzywamy wszystkich członków Rady Bezpieczeństwa do:

Domagania się ustanowienia mechanizmu monitorowania praw człowieka. Zdecydowanie opowiadamy się za rozszerzeniem mandatu MINURSO, które jest w stanie efektywnie i odpowiedzialnie wypełniać to zadanie. Każdy mechanizm poza MINURSO niesie za sobą ryzyko bycia zablokowanym w swych działaniach przez władze marokańskie, obniżając tym samym jego efektywność. Zalecenia OHCHR z 2006 roku nie zostały nigdzie opublikowane ani rozpatrzone. Aby jakiś mechanizm miał być efektywny musi spełniać przynajmniej następujące warunki:

• Dostarczać raporty dla Rady Bezpieczeństwa – aby uniknąć wszelkich przeszkód oraz podtrzymać odpowiedzialność obu stron
• Działać w równym stopniu – na okupowanym terenie jak i w obozach uchodźców zarządzanych prze Front POLISARIO
• Nie przerywać działań aż do czasu przeprowadzenia referendum o samostanowieniu
• Zaangażować się na nowo w próby rozwiązanie konfliktu poprzez ustalenie wyraźnego planu przeprowadzenia referendum o samostanowieniu.

Western Sahara Resource Watch (WSRW)

Jeśli chcesz wiedzieć więcej, napisz do nas (koordynator WSRW w Polsce): saharazachodnia@afryka.org

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu