“Marzę o kawałku własnej ziemi”

afryka.org Wiadomości „Marzę o kawałku własnej ziemi”

Korek od plastikowej butelki, rożek z gazety i bambusowa taca to całe wyposażenie, potrzebne 32-letniej Fina Bota do sprzedaży prażonych fistaszków, aby zarobić na proste życie w stolicy Mozambiku, Maputo.

„Mam dwoje dzieci. Jestem wdową – mój mąż umarł 2 lata temu. Urodziłam się tutaj, w Maputo. Codziennie sprzedaję prażone orzeszki – robię to odkąd sięgam pamięcią, zaczęłam jeszcze jako mała dziewczynka.

Codziennie idę na pobliski targ, Bella Rosa, aby kupić porcję orzeszków – za około 2,5 dolara. W domu solę je i prażę na piecyku na węgiel drzewny. W dobre dni zarabiam około 1,9 dolara. Jedna porcja orzeszków kosztuje 3 centy i mieści się w korku od butelki.

Kiedy umarł mój mąż 2 lata temu, zostałam sama z dwiema dziewczynkami – Amelią, która ma 16 lat i 6-letnią Joanną. Obie chodzą do szkoły. Pieniądze, które zarabiam z trudem starczają na codzienne potrzeby naszej trójki. Dodatkowo, dziewczynki potrzebują pieniądze na ksiązki, zeszyty i mundurki szkolne.

Dom, w którym mieszkamy nie jest mój – tylko go wynajmujemy, co kosztuje mnie 11 dolarów miesięcznie. Żeby wyżywić siebie i dzieci, codziennie potrzebuję 30 centów na pomidory i cebulę, 60 centów na ryż i jeszcze 30 centów na chleb rano. Ostatnio, gdy ceny żywności poszły w górę, jest mi coraz trudniej związać koniec z końcem.

Całe życie mieszkałam w Maputo, ale marzę o tym, aby przenieść się na wieś, mieć kawałek ziemi, na którym mogłabym uprawiać własne warzywa. Jednak dopóki moje życie się nie zmieni, muszę pracować i starać się utrzymać rodzinę w ten jedyny sposób, jaki znam.”

maru, IRIN

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu